Pifffko Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Witam wszystkich piwowarów, jestem zarówno początkującym piwowarem domowym jak i użytkownikiem tego forum. Zwracam się o poradę do was, gdyż mam wrażenie, że coś jest nie tak z moją 1 warką. Ważenie było z brew kita (jako, że to pierwsze kroki) Coopersa (real ale), do tego dodałem jasny extrakt słodowy zamiast cukru, a wody dodałem tak żeby wyszło 20L brzeczki. Wcześniej oglądałem różne filmy w necie jak zrobić swoje pifko z extraktu i wszystko starałem się też robić tak, jak w instrukcji. Fermentacja burzliwa była w ok temp ok 23st.C, była gęsta piana na drugi dzień, cicha mniej więcej w tej samej temp. Obie trwały po 7dni. Po 7 dniach burzliwej miałem poniżej 4blg. Po cichej dodałem 165g glukozy na 18L piwa, które ostatecznie mi zostało (czyli ok 4,5g na 0,5L) i poszło pod kapsle. Po kapslowaniu stoi w butelkach dopiero 2 tydzień, ale zarówno już po tygodniu jak i dzisiaj nie mogłem się powstrzymać i po prostu musiałem skosztować :-) Zdziwiło mnie zarówno w smaku jak i zapachu. Po otwarciu kapsla słychać fajne cssytnięcie, jest w miarę dobrze nagazowane, ale w zapachu tego, co z butelki się uniosło czuć zdecydowany jakby sfermentowany zapach. Czuć to też w smaku. Ponadto spodziewałem się smaku jasnego pełnego piwa, a smakuje raczej jak pszeniczne, niczym goryczkowy Paulaner. Ogólnie smak jest to dla mnie ok tyle, tylko że tą fermentacją trąci. Wiem, że za szybko chwytam za butelki, ale jakoś wątpię, aby ten smak i zapach minął po kolejnych 2 tygodniach, czyli miesiącu od butelkowania. Czy ma ktoś z was jakiś pomysł skąd może się to brać? Wkrótce planuję kolejne warzenie, bo mi się to spodobało (na razie również z brew kita). Z góry dziękuję za wszystkie posty. Pozdrawiam Link to comment Share on other sites More sharing options...
adamsky Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Piłeś wcześniej jakieś piwa typu ale czy same lagery (lub pilsnery)? Link to comment Share on other sites More sharing options...
kantor Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 zdecydowany jakby sfermentowany zapach. Opisz dokładniej, może zapach dojrzałych jabłek? Link to comment Share on other sites More sharing options...
korzen16 Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Czy ma ktoś z was jakiś pomysł skąd może się to brać? Ja wprawdzie słabo to wyczuwam, ale moja LP twierdzi, że młode piwo (kilkutygodniowe) pachnie i smakuje drożdżami - zapach ten ginie z czasem. Może to to? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pifffko Posted September 7, 2014 Author Share Posted September 7, 2014 Piłeś wcześniej jakieś piwa typu ale czy same lagery (lub pilsnery)? Przyznam, że do tej pory większość piw, które piłem to były właśnie lagery i pilsnery. Ale czy to znaczy, że taki posmak i zapach jesty typowy dla ale? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Serpiente Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Ważenie ...a to może dlatego??? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pifffko Posted September 7, 2014 Author Share Posted September 7, 2014 zdecydowany jakby sfermentowany zapach. Opisz dokładniej, może zapach dojrzałych jabłek? To raczej nie są jabłka, tylko taki zapach po prostu jak coś fermentuje. Może w tych butelkach musi jeszcze dojrzeć... Tak pachniało już przy fermentacji cichej, ale myślałem, że to przejdzie. Wypiłem dwie butelki 0,33 tego piwka nic mi nie było, żadnych sensacji :-) Zastanawiałem się, czy coś ze sterylnością poszło nie tak i nie zostało zainfekowane, lecz z racji mojego nikłego doświadczenia nie wiem nawet jak wygląda/smakuje zainfekowane piwo :-) Link to comment Share on other sites More sharing options...
pepek84 Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 A może jest bardziej kwaśne w zapachu ? Jak sfermentowane owoce ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
adamsky Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Piłeś wcześniej jakieś piwa typu ale czy same lagery (lub pilsnery)? Przyznam, że do tej pory większość piw, które piłem to były właśnie lagery i pilsnery. Ale czy to znaczy, że taki posmak i zapach jesty typowy dla ale? Różnicę między lagerem i ale można z grubsza porównać do różnicy między wódką i whisky. Jedno z założenia ma mieć czysty profil, drugie ma znacznie bogatszy aromat. Jeśli całe życie pijesz wódkę to whisky początkowo będzie bimbrowata albo perfumowana. Tak samo z piwem - jeśli piłeś głównie lagery o czystym profilu, to pierwsze butelki piw górnej fermentacji będą po prostu dziwne. Moim zdaniem to właśnie to. Zwłaszcza jeśli było fermentowane w 23°C (w fermentatorze było pewnie ze 2°C więcej), drożdże mogły naprodukować sporo estrów. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pifffko Posted September 7, 2014 Author Share Posted September 7, 2014 No właśnie nie jest kwaśne, jest czysta goryczka i smak Paulanera i dodatkowo to coś. adamsky, dzięki za ten opis, kupię sobie kilka ale do degustacji i wejścia w ten smak, a potem znowu zjadę do piwnicy i kapsel w górę , ciekawe jak wypadnie wtedy w smaku moja produkcja.. Jeśli możecie polecić mi coś z prawdziwego ale, to będę wdzięczny. Link to comment Share on other sites More sharing options...
adamsky Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Polskie browary rzemieślnicze warzą raczej w amerykańskich stylach (American Pale Ale i American India Pale Ale). Brytyjskie piwa typu ale chyba najłatwiej kupić w Almie. Możesz poszukać na przykład tego: http://www.ratebeer.com/beer/shepherd-neame-bishops-finger-pasteurised/4139/ W każdym razie przyzwyczaisz się. Musisz popróbować piw typu ale w klimatach brytyjskich, belgijskich, amerykańskich. Różnych piw ciemnych: stoutów, cascadian dark ale, belgian dark strong ale. Jeszcze będziesz zaskoczony jak bogaty jest świat piwa. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pifffko Posted September 7, 2014 Author Share Posted September 7, 2014 Dzięki! Już teraz wiem ile traci się pijąc non stop polskie koncernówki, które de facto wszystkie smakują tak samo... Link to comment Share on other sites More sharing options...
adamsky Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Zerknij sobie okiem na to: http://aleheads.files.wordpress.com/2010/09/variety-of-beer.jpg Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bartek Śliwiński Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 A może w zestawie były drożdże pszeniczne;) Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gawon Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 moje z puszek waliły drożdżami ze 2 miesiące że by były zdatne do picia jakoś dłużej muszą odpocząć w butelkach jak zacierane w puszkach drożdże są jakie są,a tego nikt nie wie jakie są chyba do wszystkich te same dają ,jakieś uniwersalne temperatura fermentacji też była dość wysoka z tego co napisałeś ,jeśli to była otoczenia to brzeczki było jeszcze o jakieś 2 C wyżej no i może jakaś delikatna infekcja się przypałętała ,nic na powierzchni nie było jak butelkowałeś ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marciu11 Posted September 7, 2014 Share Posted September 7, 2014 Też robiłem to piwo Tylko druga pucha poszła ciemnego WESa zamiast jasnego. Początkowo mama, która lubi pół szklaneczki sikacza z pianką, przy niedzielnej TV. Początkowo powiedziała co za ohyda... A teraz nawet szklaneczkę nastawi, żeby jej nalać jak piję. Ważone, było koło stycznia tego roku. Więc sednem postu jest, daj mu czas, będzie lepiej Link to comment Share on other sites More sharing options...
ThoriN Posted September 8, 2014 Share Posted September 8, 2014 Oczywiście, z czasem smak się poukłada i będzie lepszy. Natomiast jak fermentujesz zestawowymi drożdżami "ejlowymi" i w tak wysokiej temperaturze, to to piwo cały czas będzie bardzo estrowe i nic tego nie zmieni - nawet czas. Pominę fakt, że Ale nigdy nie będzie smakować jak Lager czy inny Pils - tak właśnie ma być Link to comment Share on other sites More sharing options...
Patrickll Posted September 8, 2014 Share Posted September 8, 2014 Moim pierwszym piwem był geordie lager brewkit i też bardzo drożdżami pachniał, poza tym był ok. Następne zacierałem i nie było z tym problemu, więc widocznie czasami brewkit tak ma. Shit happens Link to comment Share on other sites More sharing options...
amorph Posted September 8, 2014 Share Posted September 8, 2014 Robiłem te puche jako pierwsze piwo. Dla mnie wyszlo zbyt wytrawne ale po paru tygodniach w butelkach daj sie wypic. Ja jako poczatkujacy wiem ze bardzo kusi zeby na kazdym etapie zagladac, mierzyc i probowac ale to proszenie sie o infekcje. Zapomnij o tym piwie i rob nastepne. Polecam zacieranie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pifffko Posted September 8, 2014 Author Share Posted September 8, 2014 i może jakaś delikatna infekcja się przypałętała ,nic na powierzchni nie było jak butelkowałeś ? hmm, była tylko delikatna piana gdzieniegdzie, a w takim razie czego miałbym szukać przy zainfekowanym piwie? Z niektórych postów wynikałoby, że do brewkita dobrze by było dokupić inne drożdże niż 'kitowe' - czy tak byście zalecali? Link to comment Share on other sites More sharing options...
adamsky Posted September 8, 2014 Share Posted September 8, 2014 Z niektórych postów wynikałoby, że do brewkita dobrze by było dokupić inne drożdże niż 'kitowe' - czy tak byście zalecali? Zdecydowanie. Dobre drożdże w odpowiedniej ilości i dobrej kondycji to podstawa. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pifffko Posted September 8, 2014 Author Share Posted September 8, 2014 Dzięki, na pewno wykorzystam wasze porady. Napiszę jeszcze za jakieś 2,3 tygodnie czy coś zmieniło się w smaku. Ostatnie pytanie mam jeszcze tylko i dotyczy ono osadu. Po burzliwej fermentacji zlałem piwo znad osadu do drugiego fermentora, w którym pozostawiłem na cichą na tydzień i zlewając po cichej na dnie fermentora też był osad, taki sam jak wcześniej tylko dużo mniej. Czy tak jest po każdej cichej fermentacji? Link to comment Share on other sites More sharing options...
MichalW Posted September 8, 2014 Share Posted September 8, 2014 Czy tak jest po każdej cichej fermentacji? Po burzliwej, po cichej i nawet w butelkach będziesz miał ten osad. To drożdże. Link to comment Share on other sites More sharing options...
lukasmac Posted September 8, 2014 Share Posted September 8, 2014 czego miałbym szukać przy zainfekowanym piwie? Kożuszka jak w zimnej herbacie i kwaśnego smaku. Oczywiście tak naprawdę objawy zależą od tego co zaatakowało piwo, a trochę tego może być. Ale jeżeli czujesz drożdżowy smak i zapach, to się nie przejmuj. To minie z czasem. Też robiłem to piwo jako pierwsze, i miałem podobnie. Minęło. Po roku piwo było bardzo dobre. Potem zrobiłem je kolejny raz, ale fermentacja w niższej temperaturze. ok 20°C [pierwsze było w ok 23°C] i ten smak minął dużo szybciej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
santa Posted September 8, 2014 Share Posted September 8, 2014 Jak chcesz robić puszki, to rzuć okiem na ofertę firmy Gozdawa. Oni dają do swoich kitów całkiem dobre drożdże. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now