Jump to content

drożdże nie startują - POMOCY


Recommended Posts

W niedziele (cztery dni temu!) warzyłem po raz trzeci piwo w stylu Grodziskie. Poprzednie próby - bez żadnych problemów. Receptura praktycznie bez zmian.

 

Tym razem jednak drożdże nie wystartowały. Proszek Safbrew S-33.

 

Przedwczoraj wieczorem (1,5 dnia temu) dodałem drugą porcję. Płynnych, odzyskanych z pierwszej warki, ok. 100 ml. Nadal nic. Zaczynam już się poważnie denerwować, bo jutro najpewniej brzeczka będzie do wylania. Co robić?

Link to comment
Share on other sites

Na pewno nie masz żadnej piany albo śladu po pianie? Może masz rozszczelniony fermentator? Po czym stwierdziłeś, że drożdże nie wystartowały? 

Link to comment
Share on other sites

Piwo się w ogóle nie pieniło, a wątpię, bym przegapił ten moment.

 

BLG spadło z 9,5-10 do 5-5,50. To oznacza, że jednak fermentowało, ale jak to możliwe...

 

Widać takie szprytne drożdże i cię przechytrzyły! :D

 

Pienienie, bulkanie, pierdzenie, śmierdzenie i tak dalej i tak dalej to nie wyznaczniki fermentacji, tylko i wyłącznie spadek ekstraktu w czasie powie ci czy coś się dzieje. Jak widać działo się fermentowało i nie potrzebnie grzebiesz w wiadrze, daj jeszcze czas temu piwu. Dwa jeżeli zatarłeś na słodko takie blg mogłeś uzyskać. Trzy cierpliwości i cierpliwości! Zostaw piwo w spokoju jeszcze na 2 tygodnie dopiero zacznij je przelewać majtać wkładać palce i różne przedmioty do niego... 

Link to comment
Share on other sites

czyli będzie jakieś piwo. dzięki panowie :)

 

Jakieś będzie, ale moim zdaniem powinieneś się zastanowić co zrobiłeś źle i wyciągnąć odpowiednie wnioski ;) Tak by w przyszłości nie powtórzyć tych samych błędów. Ja powtórzę mantrę dla początkujących piwowarów, najważniejsze przy zadawaniu drożdży jest ich prawidłowa ilość, dobra kondycja, dobre natlenienie i dobre warunki fermentacji (bez skoków temp.) oraz zadajemy drożdże w takiej samej temperaturze w jakiej ma przebiegać fermentacja. Jak zapewnisz te warunki, następnym razem nie będziesz miał najmniejszych problemów z startem fermentacji oraz jej przebiegiem!

Link to comment
Share on other sites

Piwo się w ogóle nie pieniło, a wątpię, bym przegapił ten moment.

 

BLG spadło z 9,5-10 do 5-5,50. To oznacza, że jednak fermentowało, ale jak to możliwe...

 

Jak widzę otwarty fermentor tak jak na Twoim zdjęciu to ciarki mnie przechodzą. Jestem początkującym, ale do tej pory dekiel fermentora otwieram dopiero gdy fermentor jest już pusty :) Nigdy nie zdarzyło mi się zdjąć dekla wcześniej... Nie robię tego dlatego, że jakoś panicznie obawiam się infekcji. To jakoś przez mój kodeks etyczny nie przechodzi :)

 

A tak na poważnie to teraz wyciągnij wnioski z tego co się stało i zastanów się jak to się stało, że fermentacja była a Ty jej nie zauważyłeś... :)

 

P.S. Warzysz tylko Grodziskie?

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem jakie warunki macie w domu, że boicie sie otwarcia fermentora?

 

Tu nie chodzi o samo otwieranie fermentora, tylko otwieranie go bez sensu. :) Wiesz kto jak kto ale doświadczeni piwowarzy mogą sobie na to pozwolić, bo wiedzą co i jak. Natomiast młodzi lepiej żeby tego nie robili bo potem dział infekcja może służyć tylko pomocą ;)

Link to comment
Share on other sites

 

Piwo się w ogóle nie pieniło, a wątpię, bym przegapił ten moment.

 

BLG spadło z 9,5-10 do 5-5,50. To oznacza, że jednak fermentowało, ale jak to możliwe...

 

Jak widzę otwarty fermentor tak jak na Twoim zdjęciu to ciarki mnie przechodzą. Jestem początkującym, ale do tej pory dekiel fermentora otwieram dopiero gdy fermentor jest już pusty :) Nigdy nie zdarzyło mi się zdjąć dekla wcześniej... Nie robię tego dlatego, że jakoś panicznie obawiam się infekcji. To jakoś przez mój kodeks etyczny nie przechodzi :)

 

A tak na poważnie to teraz wyciągnij wnioski z tego co się stało i zastanów się jak to się stało, że fermentacja była a Ty jej nie zauważyłeś... :)

 

P.S. Warzysz tylko Grodziskie?

 

Wyciągne wnioski i na pewno następnym razem podejdę bardziej profesjonalnie do fermentacji.

Undeath, dzięki za wskazówki.

 

Tak, póki co tylko Grodziskie, ale przymierzam się do American Wheata.

Link to comment
Share on other sites

 

Nie wiem jakie warunki macie w domu, że boicie sie otwarcia fermentora?

 

Tu nie chodzi o samo otwieranie fermentora, tylko otwieranie go bez sensu. :) Wiesz kto jak kto ale doświadczeni piwowarzy mogą sobie na to pozwolić, bo wiedzą co i jak. Natomiast młodzi lepiej żeby tego nie robili bo potem dział infekcja może służyć tylko pomocą ;)

 

czym sie różni otwieranie wiadra przez doświadczonego lub nowicjusza?

ps w Cieszynie lub Miłosławiu to dopiero fachowcy bo fermentuja w otwartych kadziach :)

Link to comment
Share on other sites

 

 

czym sie różni otwieranie wiadra przez doświadczonego lub nowicjusza? ps w Cieszynie lub Miłosławiu to dopiero fachowcy bo fermentuja w otwartych kadziach

 

Powoli odbiegamy od tematu, ale zapytam - po jaką cholerę w ogóle otwierać fermentor? Nigdy nie miałem takiej potrzeby... Fermentacja burzliwa zakończona = przelewam na cichą/butelkuje. Gdzie tu miejsce na otwieranie fermentora? By popatrzeć sobie? Żeby nie było... Korzystam z fermentorów z kranikiem i nie wszystkie są przeźroczyste...

Link to comment
Share on other sites

 

 

Nie wiem jakie warunki macie w domu, że boicie sie otwarcia fermentora?

 

Tu nie chodzi o samo otwieranie fermentora, tylko otwieranie go bez sensu. :) Wiesz kto jak kto ale doświadczeni piwowarzy mogą sobie na to pozwolić, bo wiedzą co i jak. Natomiast młodzi lepiej żeby tego nie robili bo potem dział infekcja może służyć tylko pomocą ;)

 

czym sie różni otwieranie wiadra przez doświadczonego lub nowicjusza?

ps w Cieszynie lub Miłosławiu to dopiero fachowcy bo fermentuja w otwartych kadziach :)

 

 

Tak tylko to nijakie porównanie tam w zbiornikach trochę inne zasady panują... A druga sprawa jakość tych piw też zostawia dużo do życzenia hym... ciekawe dlaczego? Dobra zostawmy już to bo to nie temat na takie dywagacje. Lepiej nie zaglądać do wiadra bez potrzeby i tyle, a każdy zrobi jak chce.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Powoli odbiegamy od tematu, ale zapytam - po jaką cholerę w ogóle otwierać fermentor? Nigdy nie miałem takiej potrzeby... Fermentacja burzliwa zakończona = przelewam na cichą/butelkuje. Gdzie tu miejsce na otwieranie fermentora? By popatrzeć sobie? Żeby nie było... Korzystam z fermentorów z kranikiem i nie wszystkie są przeźroczyste...

Choćby po taką ch...ę żeby to piwo jakoś wydostać, każdy ma różne fetysze, jedni prowadzą fermentację w wiaderku z kranikiem, inni bez kranika, z rurkami, bez rurek :D kraniki to nie jest jedyna słuszna koncepcja ;)

Link to comment
Share on other sites

 

Powoli odbiegamy od tematu, ale zapytam - po jaką cholerę w ogóle otwierać fermentor? Nigdy nie miałem takiej potrzeby... Fermentacja burzliwa zakończona = przelewam na cichą/butelkuje. Gdzie tu miejsce na otwieranie fermentora? By popatrzeć sobie? Żeby nie było... Korzystam z fermentorów z kranikiem i nie wszystkie są przeźroczyste...

Choćby po taką ch...ę żeby to piwo jakoś wydostać, każdy ma różne fetysze, jedni prowadzą fermentację w wiaderku z kranikiem, inni bez kranika, z rurkami, bez rurek :D kraniki to nie jest jedyna słuszna koncepcja ;)

 

 

Absolutnie nie lobbuje na rzecz kraników... Dalej nie wiem po co otwierać jak nic nie chcesz z tym piwem robić... U większości widzę taką potrzebę "patrzenia" na to co w fermentorze. To i tak fajnie, że mamy te fermentory przeźroczyste i to może choć trochę studzi potrzebę podnoszenia dekla dla zaspokojenia ciekawości.

Link to comment
Share on other sites

Nie wiem jakie warunki macie w domu, że boicie sie otwarcia fermentora?

A widzisz anteks, ja oprócz piwa robię wina, regularnie soki w sokiwirówce oraz piekę chleb na zakwasie - zakwas wyrasta pod gazą. No i mam dwa psy. Miałem sporo infekcji dzikich drożdży (nie od sprzętu, bo ten dezynfekuję do przesady) więc staram się minimalizować ekspozycję brzeczki.

 

Ale nie każdy ma takie warunki :D

Link to comment
Share on other sites

 

Nie wiem jakie warunki macie w domu, że boicie sie otwarcia fermentora?

A widzisz anteks, ja oprócz piwa robię wina, regularnie soki w sokiwirówce oraz piekę chleb na zakwasie - zakwas wyrasta pod gazą. No i mam dwa psy. Miałem sporo infekcji dzikich drożdży (nie od sprzętu, bo ten dezynfekuję do przesady) więc staram się minimalizować ekspozycję brzeczki.

 

Ale nie każdy ma takie warunki :D

Pamiętaj o fikusie :-D
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...