Jump to content

Drożdżowe wątpliwości


Luis

Recommended Posts

Witam wszystkich. O drożdżach przejrzałem sporo tematów, ale nigdzie nie było podobnego przypadku do mojego więc wjeżdżam.

Sytuacja wygląda następująco. Po burzliwej fermentacji american amber ale (13blg) na drożdżach s-05 planowałem zebrac gęstwę i wykorzystać ją do piwa owocowego(5l aaa, 4l brzeczki 5blg, but wody, 2 soki, chmiel) i AIPA(17blg). Niestety w trakcie próby zebrania wiadro mi się przewróciło, 95%zawartości poleciało na podłogę, do słoika poszły tylko drożdże zebrane z wierzchu(piana) plus ta resztka z fermentora. Wlałem to z nikłą nadzieją do owocowego i ku memu zdziwieniu po kilkunastu godzinach ruszyło. I teraz zmierzam do pytania. Czy jest sens zebrać gęstwę po tym owocowym i zadać ją do aipa? Nie chodzi mi o kwestie ekonomiczne, chciałem po prostu poeksperymentować w tym temacie;) 

Link to comment
Share on other sites

witam,

również mam pytanie dotyczące gęstwy: mam zamiar wykorzystać gęstwę z Wit Biera (13 Blg - fermentuje na drożdżach WLP575) do Belgian Blonde Ale (17 Blg), przelewanie Wita na cichą zbiega się w czasie z warzeniem Blonde Ale.
Czy dużym błędem będzie pozostawienie gęstwy w fermentorze po Witcie i bez jej zbierania zlanie brzeczki Blonde Ale do tego samego fermentora?
Gęstwa pozostawałaby w fermentorze maksymalnie 5 minut od przelania Wita na cichą do zadania brzeczki Blonde Ale. Wydaje mi się, że w ten sposób ograniczam ryzyko zainfekowania gęstwy. Co o tym sądzicie?
Z góry dzięki za wszelkie wskazówki i sugestie

Link to comment
Share on other sites

Piwo wyjdzie i nic więcej. Jeśli zależy Ci na jakości piwa nie stosuj takich praktyk. Drożdży będzie zdecydowanie za dużo.

też myślałem nad ilością drożdży i ewentualnym odebraniem połowy (lub 3/4) gęstwy z fermentora i zadaniem brzeczki do tego co zostanie na dnie

Link to comment
Share on other sites

Do tej pory zbierałem do słoika, przepłukiwałem i ewentualnie szła do startera, gdzieś w wątkach forum przewijał się wątek lania brzeczki do opróżnionego z piwa (po burzliwej) fermentora z gęstwą, jednak nigdzie znalazłem informacji z jakim ryzykiem może się to wiązać.

@ WiHuRA dzięki za wskazówki

Link to comment
Share on other sites

Witam. Podepne się pod pytanie. Otóż planuje uważyć RIS-a, planowałem z użyciem suchych S-04, ale mam na cichej Sydney IPA (z tego zestawu od Brow Amatora). Pytanie wykożystać gęstwę z IPY, czy lepiej sucharki, czy też może gęstwa + 1 paczka sucharów. Niw wiem czy różne szeczepy mozna mieszać.

Link to comment
Share on other sites

gdzieś w wątkach forum przewijał się wątek lania brzeczki do opróżnionego z piwa (po burzliwej) fermentora z gęstwą, jednak nigdzie znalazłem informacji z jakim ryzykiem może się to wiązać.

 

Też o tym czytałem. Sam zrobiłem tak dwa czy trzy razy. Żadnych skutków ubocznych nie doświadczyłem. Fakt, że była to gęstwa po lekkim piwie i pierwsze pokolenie. 

Edited by ASadam
Link to comment
Share on other sites

Wykorzystaj gęstwę z IPA, mocne piwa dużo lepiej fermentują na gęstwie z wcześniejszej warki. US-05 spokojnie nadają się do RISa i będzie jej na pewno wystarczająco. Do obliczenia ilości użyj sobie kalkulatora.

Mieszać można, ale zastanów się co przy tym osiągniesz.

Witam. Podepne się pod pytanie. Otóż planuje uważyć RIS-a, planowałem z użyciem suchych S-04, ale mam na cichej Sydney IPA (z tego zestawu od Brow Amatora). Pytanie wykożystać gęstwę z IPY, czy lepiej sucharki, czy też może gęstwa + 1 paczka sucharów. Niw wiem czy różne szeczepy mozna mieszać.

ps.

Widzę że bardzo spodobało Ci się "ż".

Link to comment
Share on other sites

Osobiście tylko raz zbieram gęstwę z sucharów.

 

Skąd się wziął taki pogląd? Można to zrobić kilka razy, naturalnie o ile nie ma zakażeń ani innych infekcji. Rzekłbym nawet, że gęstwa z 4/5 pokolenia jest o wiele lepsza niż nowa paczka sucharków.

Link to comment
Share on other sites

Wykorzystaj gęstwę z IPA, mocne piwa dużo lepiej fermentują na gęstwie z wcześniejszej warki. US-05 spokojnie nadają się do RISa i będzie jej na pewno wystarczająco. Do obliczenia ilości użyj sobie kalkulatora.

Mieszać można, ale zastanów się co przy tym osiągniesz.

Witam. Podepne się pod pytanie. Otóż planuje uważyć RIS-a, planowałem z użyciem suchych S-04, ale mam na cichej Sydney IPA (z tego zestawu od Brow Amatora). Pytanie wykożystać gęstwę z IPY, czy lepiej sucharki, czy też może gęstwa + 1 paczka sucharów. Niw wiem czy różne szeczepy mozna mieszać.

ps.

Widzę że bardzo spodobało Ci się "ż".

Dzięki za odpowiedź, fakt, ż w ciągłym użyciu :), nawet nazwą sklepu podzieliłem, tak to jest jak się pisze jednym okiem zerkając na dzieciaka :) A i oczywiście RIS-a chcę uwarzyć, uważyć to mogę co najwyżej słody.

Link to comment
Share on other sites

 

gdzieś w wątkach forum przewijał się wątek lania brzeczki do opróżnionego z piwa (po burzliwej) fermentora z gęstwą, jednak nigdzie znalazłem informacji z jakim ryzykiem może się to wiązać.

 

Też o tym czytałem. Sam zrobiłem tak dwa czy trzy razy. Żadnych skutków ubocznych nie doświadczyłem. Fakt, że była to gęstwa po lekkim piwie i pierwsze pokolenie. 

 

Ja tak zrobiłem tylko raz i się przekonałem, że ma to więcej wad niż zalet. Piwo też "jakieś wyszło" (bo niby co miało nie wyjść), ale ja wymagam od swoich produktów nieco więcej, niż żeby tylko nadawały się do spicia. Zalałem świeżą brzeczkę na AIPA na gęstwę US-05 po APA. Skok temperatury był nie do opanowania - 5-6C w górę w ciągu paru godzin (w nocy). Piwo odfermentowało w jakieś 2 doby, a w profilu wylazło trochę estrów (niepożądanych w tym stylu). Oczywiście było to spowodowane zbyt dużą ilością rozkręconych drożdży.

 

Są też inne wady np. autoliza (trzymanie piwa nad trupami raczej nie może przynieść nic dobrego), choc tej przy takiej metodzie akurat nie uświadczyłem.

Link to comment
Share on other sites

W zwiazku z pierwszym postem mam jeszcze jedno pytanie. Czy do AIPY 17blg wystarczy uwodniona paczka us-05? Czy lepiej rozkrecic je np.24h przed zadaniem w 0,5l brzeczki 5blg?

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ja tak zrobiłem tylko raz i się przekonałem, że ma to więcej wad niż zalet. Piwo też "jakieś wyszło" (bo niby co miało nie wyjść), ale ja wymagam od swoich produktów nieco więcej, niż żeby tylko nadawały się do spicia. Zalałem świeżą brzeczkę na AIPA na gęstwę US-05 po APA. Skok temperatury był nie do opanowania - 5-6C w górę w ciągu paru godzin (w nocy). Piwo odfermentowało w jakieś 2 doby, a w profilu wylazło trochę estrów (niepożądanych w tym stylu). Oczywiście było to spowodowane zbyt dużą ilością rozkręconych drożdży.

 

A mi nie wychodziły "jakieś" tylko świetne ( i nie jest to tylko moja opinia) i zdecydowanie lepsze niż na sucharach. Może dlatego, że pierwsza warka to było lekkie piwo i raczej w okolicach 17-18l, druga to ok. 25l. a ilość drożdży jaka była na dnie wg kalkulatorów była mniej więcej w takiej ilości jaka powinna być do nowej warki. Do tego były to drożdże dolnej fermentacji a skok temperatury w okolicach 1-2st. (raczej w normie).

Słuchałem wypowiedzi kilku uznanych piwowarów tutaj na forum i nie tylko i zdarza im się również czasami tak czynić. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Jeśli w fermentorze zostaje 1,5l gęstwy to raczej nie polecam.

Link to comment
Share on other sites

 

Ja tak zrobiłem tylko raz i się przekonałem, że ma to więcej wad niż zalet. Piwo też "jakieś wyszło" (bo niby co miało nie wyjść), ale ja wymagam od swoich produktów nieco więcej, niż żeby tylko nadawały się do spicia. Zalałem świeżą brzeczkę na AIPA na gęstwę US-05 po APA. Skok temperatury był nie do opanowania - 5-6C w górę w ciągu paru godzin (w nocy). Piwo odfermentowało w jakieś 2 doby, a w profilu wylazło trochę estrów (niepożądanych w tym stylu). Oczywiście było to spowodowane zbyt dużą ilością rozkręconych drożdży.

 

A mi nie wychodziły "jakieś" tylko świetne ( i nie jest to tylko moja opinia) i zdecydowanie lepsze niż na sucharach. Może dlatego, że pierwsza warka to było lekkie piwo i raczej w okolicach 17-18l, druga to ok. 25l. a ilość drożdży jaka była na dnie wg kalkulatorów była mniej więcej w takiej ilości jaka powinna być do nowej warki. Do tego były to drożdże dolnej fermentacji a skok temperatury w okolicach 1-2st. (raczej w normie).

Słuchałem wypowiedzi kilku uznanych piwowarów tutaj na forum i nie tylko i zdarza im się również czasami tak czynić. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Jeśli w fermentorze zostaje 1,5l gęstwy to raczej nie polecam.

 

Widzisz - miałeś sprzyjające warunki, a ja akurat nie. Nie zmienia to faktu, że efekt takiego zabiegu może być różny i nie do końca przewidywalny, a co za tym idzie raczej jest to metoda wątpliwa do polecenia :)

Link to comment
Share on other sites

Po zlaniu Wita okazało się, że gęstwy jest na 2 cm, przechyliłem więc fermentor pod kątem i żywe drożdże (jasna gęstwa) ładnie oddzieliły się od trupów - zebrałem delikatnie tyle ile było mi potrzeba i nawet nie wymagała przepłukiwania. Od jakiegoś czasu napowietrzam brzeczkę kostką ceramiczną i stwierdziłem, że chyba lepiej to będzie zrobić bez obecności drożdży w fermentorze.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...