Jump to content

Najlepszy sposób na filtrowanie chmielin z chmielenia na zimno


Recommended Posts

Przeczytałem chyba pół forum w tym aspekcie i znalazłem takie oto sposoby. Który waszym zdaniem jest najlepszy, najpopularniejszy? Jakie ryzyko niesie ze sobą każdy z nich? A może są jeszcze inne sposoby, o których nie czytałem, nie wymieniłem, nie znam?

 

1) Chmielenie w woreczkach muślinowych / damskich pończochach i pończochowych skarpetach

2) Druciak Jana Niezbędnego na końcu rurki w fermentorze w którym było chmielenie na zimno, z którego dekantujemy

3) Pończocha / skarpeta pończochowa na końcu rurki w fermentorze do którego zlewamy

4) Sitko i gaza wyjałwiona / wygotowana pielucha tetrowa pomiędzy jednym a drugim fermentorem

5) ?

Edited by Igorrodz
Link to comment
Share on other sites

Właśnie korzystam z pogody, temperatura jest koło 0 i wywlokłem fermentor ze świeżo przefermentowaną aipą na dwór. Piana z drożdży US-05, które lubią do końca fermentacji ja tworzyć, znikła w 3h, wszystkie drożdże moment  spier...y na same dno fermentora, zdekantowałem piwo i dałem chmiel "na zimno", luzem na powierzchnię...też opadł na dno, a kilku godzinach jeszcze znalazły się drożdże i go nakryły.

Teraz to ładnie przelać i...odpowiednio nagazować.

post-9520-0-82445500-1480895101_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Coś słabo się wyklarowało

Fakt, mi to tak nie przeszkadza, ale coś słabe przełomy miałem ostatnią razą.

Całe szczęście skończyłem już ten worek słodu i dziś podczas warzenia na innym słodzie przełom był wyraźny, powinno być lepiej - zazwyczaj tak było.

Może słód? Może woda? Może drożdże? Może dzikie drożdże? Może zakażenie? ;)

Ostatnio robię tak, że połowę brzeczki oddaję koledze i on zabiera ją beczce i jedzie do siebie i warzy dalej po swojemu... suchary w 20 stopniach, i ta jego połowa brzeczki pod jego opieką przeobraziła się w bardzo poprawne piwo,

a ja trzymając się wszelkich forumowych reguł fermentowałem na gęstwach w 15 stopniach ... i jestem w plecy dobry tydzień i jeszcze pewnie syfa załapałem ;/

Link to comment
Share on other sites

Ja stosuje pończochową skarpetkę na koniec rurki którą zlewam piwo do fermentora rozlewczego. Najtaniej- niewielkie ryzyko infekcji, łatwo zdezynfekować taką skarpetkę.

Link to comment
Share on other sites

Ja po chmieleniu na zimno wrzucam fermentor na przynajmniej 24h do lodówki. Jak się zrobi cold crash to praktycznie wszystko leży na dnie. Potem podwójnie złożoną jałową gazę (wcześniej wykąpana w StarSan) zakładam pomiędzy kranik i wężyk.

184dd95afe889bfff9486a16b21cb9a3.jpg

Edited by Alexy
Link to comment
Share on other sites

6) Nie jest to tania opcja - ale oszczędza dużo roboty - hopstopper od lewatywa8 ;-)

 

Ja akurat mam garnek bez kranika i mój hopstopper został zrobiony z gwintem pasującym do fermantora. Do tego gwintu dokręca się kolanko oraz króciec do węża silikonowego. Straty przy umiejętnym stosowaniu - są poniżej pół szklanki na warkę ;-)

Link to comment
Share on other sites

Stosowalem ostatnio zmywak druciany ale dla mnie to tragedia w porownaniu do ponczochy.

 

Wysłane z mojego Lenovo K50-t5 przy użyciu Tapatalka

 

też ostatnie piwo zlewałem przez druciak i strasznie duszo chmielin trafiło do butelek ...

Link to comment
Share on other sites

6) Nie jest to tania opcja - ale oszczędza dużo roboty - hopstopper od lewatywa8 ;-)

 

Ja akurat mam garnek bez kranika i mój hopstopper został zrobiony z gwintem pasującym do fermantora. Do tego gwintu dokręca się kolanko oraz króciec do węża silikonowego. Straty przy umiejętnym stosowaniu - są poniżej pół szklanki na warkę ;-)

 

Tylko wtedy do piwa dostają się wszystkie drożdże z dna? Nawet jak przelewaliśmy na cichą to trochę ich tam na dnie się uzbiera.

 

Ja jeszcze nie wymyśliłem nic lepszego niż solidny cold crush i rozlew przez pończochę, do której zazwyczaj i tak nic się nie dostaje.

Edited by udarr
Link to comment
Share on other sites

 

6) Nie jest to tania opcja - ale oszczędza dużo roboty - hopstopper od lewatywa8 ;-)

 

Ja akurat mam garnek bez kranika i mój hopstopper został zrobiony z gwintem pasującym do fermantora. Do tego gwintu dokręca się kolanko oraz króciec do węża silikonowego. Straty przy umiejętnym stosowaniu - są poniżej pół szklanki na warkę ;-)

 

Tylko wtedy do piwa dostają się wszystkie drożdże z dna? Nawet jak przelewaliśmy na cichą to trochę ich tam na dnie się uzbiera.

 

Ja jeszcze nie wymyśliłem nic lepszego niż solidny cold crush i rozlew przez pończochę, do której zazwyczaj i tak nic się nie dostaje.

 

 

Ja chmielę na zimno tylko po przelaniu na cichą. Wtedy ilości drożdży jakie mi się przedostają sa pomijalnie małe.

 

Cold crush nie testowałem, bo fermentację robię w piwnicy, a po wniesieniu fermentora na 2 piętro już by mi się cały osad z dna rozmieszał ;-P

Link to comment
Share on other sites

Spróbowałem raz z siateczką i cały aromat został w środku. Strata chmielu.

Pończocha + cold crash wydaje się być najskuteczniejszą metodą z tych "tanich"

Link to comment
Share on other sites

Ja używam siateczki muślinowej. Nie widzę wgl sensu bawienia się w jakieś druciaki czy inne skarpety ;)

Raz że trzeba dbać, żeby chmiel się nie zbił i oddał cały aromat.

Dwa, że bezpieczniej zdezynfekować taką rajtuzkę i przez nią przelać (krótki kontakt z piwem), niż trzymać taki worek z piwem kilka dni.

Link to comment
Share on other sites

 

 

A jak możesz sobie pozwolić na minimalne wydatki to siatka nylonowa/hop spider i problem znika.

Mówiąc na myśli siatka nylonowa masz na myśli coś takiego - https://www.piwnykraft.pl/pl/p/Worek-filtracyjny-10-cm-x-36-cm-z-obrecza-150-mikronow/426 ?

Link to comment
Share on other sites

Tak, mam ją też z tego sklepu.

Powiedz mi jak się sprawuje? Można w niej chmielić podczas gotowania jak i na zimno? Chmieliny nie przechodzą - te 200 mikronów jest wystarczające? Jak ją czyścisz po chmieleniu?

Edited by Igorrodz
Link to comment
Share on other sites

próbowałem raz druciak i o raz za dużo

worek muślinowy jak się da ze 100-150g też jest kiepski, raz że potrafi się zrobić kula i wtedy jest chyba mniejsza skuteczność dwa że też i tak coś mi zawsze przełaziło, chyba że szyszki ale wtedy też dużo nie można napchać

dla mnie najlepsze pończocho-skarpety 6szt takie 20DEN za 1-1,5zł do tego opaski zaciskowe "trytytki" do zamocowania,przy myciu wrzucam do wiadra ze starsanem i po robocie ściągam i wywalam całość

Link to comment
Share on other sites

 

Tak, mam ją też z tego sklepu.

Powiedz mi jak się sprawuje? Można w niej chmielić podczas gotowania jak i na zimno? Chmieliny nie przechodzą - te 200 mikronów jest wystarczające? Jak ją czyścisz po chmieleniu?

 

Nie chmielę bezpośrednio w niej tylko przelewam przez nią zarówno po chmieleniu podczas gotowania jak i po chmieleniu na zimno. Z tego co wiem w tego typu siatkach ludzie chmielą podczas gotowania z powodzeniem - ja nie sprawdzałem. Moim zdaniem chmieliny praktycznie nie przechodzą, ewentualnie jakieś śladowe ilości, bądź jeśli podnosimy siatkę żeby "skapała" to wtedy coś tam wpadnie. Co do czyszczenia to po prostu wywijam na drugą stronę i wywalam chmieliny. Co zostanie to płuczę dokładnie i w sumie jest czyste.

Link to comment
Share on other sites

 

Tak, mam ją też z tego sklepu.

Powiedz mi jak się sprawuje? Można w niej chmielić podczas gotowania jak i na zimno? Chmieliny nie przechodzą - te 200 mikronów jest wystarczające? Jak ją czyścisz po chmieleniu?

 

 

Używam tej siatki, przy piwie w wersji bez obręczy i o długości 36cm. Wielkość oczka 150 mikronów. Najlepsze efekty daje w połączeniu z przelewaniem po cold-crashu. Przed hop-stopperem również używałem jej do przelewania schłodzonej warki (aby wyłapywać resztki z przełomów które jeszcze nie osiadły). Sprawowała się i sprawuje całkiem nieźle. 

 

Co do czyszczenia. Po użyciu dokładnie myję płynem do mycia naczyń, płukam i suszę. Przed użyciem dezynfekuję star-sanem albo oxi. Jako, że siatka wykonana jest z poliamidu (Nylon)  to unikam NaOH (http://www.wt.pw.edu.pl/content/download/2840/17261/file/Z98-art_12.pdf)

 

Wersja z obręczą wg mnie ma tendencję do gromadzenia resztek chmielin w 'fałdach' materiału którym jest obręcz obszyta. Ale za to świetnie pasuje do przelewania nalewek.

Link to comment
Share on other sites

Jesli chmielimy szyszka to druciak wystarczy. 80% swoich piw chmiele na cichej bo robie glownie aipa, ipa i przelewam wszystko przez ponczoche zawiazana na koncu weża. Nie raz zdaza sie zassac troche chmielu, ale caly zostaje w ponczosze. Ponczoche wczesniej gotuje z 5 min i moim zdaniem to wystarczajacy sposob.

Link to comment
Share on other sites

Jesli chmielimy szyszka to druciak wystarczy. 80% swoich piw chmiele na cichej bo robie glownie aipa, ipa i przelewam wszystko przez ponczoche zawiazana na koncu weża. Nie raz zdaza sie zassac troche chmielu, ale caly zostaje w ponczosze. Ponczoche wczesniej gotuje z 5 min i moim zdaniem to wystarczajacy sposob.

 

Ile przed zlewaniem piwa gotujesz pończochę?? Chodzi mi o to czy potem musi ona wyschnąć czy od razy jest gotowa do użycia.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.