Jump to content

Strategia fermentacji pilsa


Recommended Posts

Hej,

 

Chciałbym uwarzyć Pilsa ale mam problem z podejściem do fermentacji, posiadam następujące warunki - piwnica z temperaturą ok 10° oraz styropianowe pudło.

 

Myślałem aby zrobić to tak:

- maksymalnie możliwie schłodzić brzeczkę po gotowaniu (gotuję w kuchni), w zależności od "zimności" wody w kranie, jeżeli się udało by zejść do np. 6-8°C to by było idealnie ale tak czy inaczej zadanie drożdży po schłodzeniu

- wyniesienie zamkniętego szczelnie fermentora do piwnicy, gdzie jest ok 10°C i pozostawienie go na 2-3 tygodnie

- po 2-3 tygodniach fermentacji burzliwej, przelanie na fermentację cichą

- włożenie fermentora do styropianowego pudła i dodanie 4 zamrożonych butelek PET w celu maksymalnego obniżenia temperatury (wymiana 1 PET'a codziennie)

- rozlew do butelek po miesiącu

- zostawienie butelek w temperaturze 10°C na kolejny miesiąc

 

Co o tym sądzicie? Czy ktoś ma doświadczenie jak to zrobić w takich warunkach?

 

Link to comment
Share on other sites

Wszystko ma sens. Brakuje ewentualnie przerwy diacetylowej, ale jak zadasz zdrowe drożdże w dobrej ilości to powinno się obyć bez.

 

Lagerowanie z tymi PETami tak naprawdę możesz odpuścić, bo przy pierwszym dolniaku to i tak pewnie coś pójdzie nie tak i wady przykryją subtelne korzyści z tego procesu :D

Link to comment
Share on other sites

u mnie dolniaki właśnie idą w tych 10 i o ile uważam, że jestem niebezpiecznie blisko akceptowalnej przez siebie granicy, tak temperatura na tyle stabilna póki co, że jestem spokojny. zamierzam potrzymać toto miesiąc i lać w butle nawet bez przerwy diacetylowej.

Link to comment
Share on other sites

Wszystko ma sens. Brakuje ewentualnie przerwy diacetylowej, ale jak zadasz zdrowe drożdże w dobrej ilości to powinno się obyć bez.

 

Lagerowanie z tymi PETami tak naprawdę możesz odpuścić, bo przy pierwszym dolniaku to i tak pewnie coś pójdzie nie tak i wady przykryją subtelne korzyści z tego procesu :D

 

Zapewne masz rację, że coś pójdzie nie tak :). Czyli sugerujesz aby przefermentować te 2-3 tygodnie w 10 stopniach, zlać do drugiego fermentora i zostawić na kolejne 2-3 tygodnie?

 

Czy po tych "2 miesiącach", po zabutelkowaniu nagazuje się? Czy do butelkowania powinienem zadać jakieś dodatkowe drożdże?

Link to comment
Share on other sites

Zapewne masz rację, że coś pójdzie nie tak :). Czyli sugerujesz aby przefermentować te 2-3 tygodnie w 10 stopniach, zlać do drugiego fermentora i zostawić na kolejne 2-3 tygodnie?

Albo tak albo z miesiąc w pierwszym wiadrze i w butle od razu.

 

Czy po tych "2 miesiącach", po zabutelkowaniu nagazuje się? Czy do butelkowania powinienem zadać jakieś dodatkowe drożdże?

Nagazuje się.
Link to comment
Share on other sites

Ostatnio mój pilsik lagerował w temperaturze ujemnej przez 3 tygodnie, temperatura miedzy 0 a minus 2. Też miałem zgryza czy mi się nagazuje ale nie miałem gęstwy i zabutelkowałem. Dziś mija drugi tydzień refermentacji, pierwszy w temperaturze około 15, teraz jest w piwnicy  w 8 stopniach i ładnie się nasyca. Oczywiście jeszcze troszkę czasu potrzebuje ale moje obawy były nieuzasadnione.

Link to comment
Share on other sites

10 stopni będzie OK. Ja mam ze wzgl na zadawanie gęstwy cykle trzytygodniowe, więc po 3 tygodnie będzie dobrze. Nie słuchaj głosów, że coś pójdzie nie tak- pilnuj tylko żeby zakręcać kraniki i wszystko się uda.

Edited by hajclander
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.