Jump to content

Wędzony Porter Bałtycki


robson6oo

Recommended Posts

Witam

 

Mam w planach uwarzenie Imperialnego Porteru (ok. 27-28 Blg).

 

Wymyśliłem sobie taką oto recepturę, warka na około 11-12 litrów:

 

Zasyp:

3kg monachijski

2kg wędzony bukiem

0,4kg Special B

0,2kg Biscuit

0,2kg czekoladowy pszeniczny

0,2kg płatki owsiane

0,1kg Caffe Light

 

chmielenie na ok 40 IBU Marynką, płatki dębowe macerowane w bourbonie na cichą. Fermentacja drożdżami górnymi w niskim zakresie temperatur (raczej US-05, ewentualnie Nottinghamy).

 

I mam pytanie odnoście słodu wędzonego bukiem. W zamiarze mam użycie słodu Castle Malting Chateau Smoked. Nie używałem go jednak do tej pory i proszę o opinie na jego temat. Chciałbym uzyskać piwo o niejednoznacznym profilu, stąd taki zasyp, a wędzonka jaką chciałbym uzyskać miałaby być szynkowa, ogniskowa i miałaby być dość wyraźna, ale nie dominująca, coś w stylu Porteru z Widawy. Czy jest sens używać właśnie tego słodu, czy proponujecie jakiś inny wędzony?

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko o chmielu chwilę. Skoro ma to być bardzo mocne piwo, to rozumiem, że degustacja także będzie odroczona w czasie.

Istotny jest wysoki stosunek alfa do beta kwasów odmiany wybranej do chmielenia piw mocnych przeznaczonych do długiego leżakowania. BW i BDSA chmielone są często brytyjskimi odmianami o stosunku 1:1 tych składników. (za Vintage beer).

Just saying.

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko o chmielu chwilę. Skoro ma to być bardzo mocne piwo, to rozumiem, że degustacja także będzie odroczona w czasie.

Istotny jest wysoki stosunek alfa do beta kwasów odmiany wybranej do chmielenia piw mocnych przeznaczonych do długiego leżakowania. BW i BDSA chmielone są często brytyjskimi odmianami o stosunku 1:1 tych składników. (za Vintage beer).

Just saying.

 

Dzięki za radę. Możesz coś więcej napisać na ten temat i na jakiej zasadzie to działa? Dłużej utrzymuje się zakładaną goryczkę w piwie przy takim rozwiązaniu?

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za radę. Możesz coś więcej napisać na ten temat i na jakiej zasadzie to działa? Dłużej utrzymuje się zakładaną goryczkę w piwie przy takim rozwiązaniu?

Zrobię Ci skan bo w parafrazowaniu, widzę, że się walnąłem a przepisywanie to wiesz, niechętnie.

Zaraz wyedytuję post.

edit: generalnie tzw. szlachetne odmiany w starzeniu dają nuty atrakcyjne, przyjemne etc., odmiany goryczkowe/ supergoryczkowe/ amerykańskie chmiele nowofalowe starzeją się raczej podle, kartonowo.

Vintage Beer ss.26-31.

Edited by zasada
Link to comment
Share on other sites

Także beta kwasy, które w formie natywnej są mniej gorzkie niż alfa kwasy (ich goryczka uważana jest także za mniej szlachetna), jednakże w formie utlenionej ich goryczka wzrasta (w przeciwieństwie do alfa), co powoduje że goryczka od odmian posiadających dużą ilość beta kwasów jest stabilniejsza w czasie.

Link to comment
Share on other sites

Które to są te szlachetne chmiele?

O cechach chmieli szlachetnych pisze w tutejszej wiki.

  • Niski poziom kohumulonu: Jedną z substancji która nadaje nieszlachetną goryczkę jest kohumulon.
  • Niski poziom myrcenu: ...myrcen. Jest to związek nadający ostry, surowy, nieszlachetny zapach.
  • Wysoki poziom beta-kariofilenu, beta-fernezenu oraz kumulenu: Do związków o przyjemnym, szlachetnym zapachu możemy zaliczyć beta-kariofilen, beta-farnezen oraz kumuleny.
  • wysoki stosunek humulenu do kariofilenu (stosunek około 3 uznawany jest za wyróżnik chmieli szlachetnych)

 

Przykłady najczęściej podawane to: Hallertauer Mittelfrüh, Tettnang, Spalt, Saaz. Nie wiem czy wyczerpują grupę szlachetnych (chyba tak), ale w różnych zestawieniach pojawiają się też ich bliscy krewni i/ lub chmiele o podobnych właściwościach: Lubelski, Fuggles, East Kent Golding, Hersbrucker, Styrian Goldings, Liberty, Mt. Hood, Vanguard, Willamette...

Edited by zasada
Link to comment
Share on other sites

Temat na czasie. Będę warzył podobne piwo, tylko jako Wędzony Robust Porter, 16,5 blg. Z racji wyjazdu nie będę mógł go trzymać na cichej za długo, a chciałbym dodać płatki dębowe macerowanie od jakiś 3ch miesięcy w bourbonie. Będę butelkował go w duże butelki (1,5 i 0,75 L ). No i wymyśliłem sobie, że zamiast dodawać płatki na cichą dodam je do butelek właśnie.. wszak browary w beczkach dębowych leżakują piwa rok i dłużej, tak więc jakieś 5g/L w butelce nie powinno chyba zaszkodzić.. co myślicie o tym planie?.

Link to comment
Share on other sites

Nie próbowałem tak, ale swoje piwo z płatkami trzymałem 2 miesiące na cichej i mimo lekkiego ściągania na języku byłem zadowolony z efektów. Nie spiesz się, lepiej poczekać dłużej niż bawić się potem z wyławianiem płatków ze szklanki.

Link to comment
Share on other sites

Sęk w tym, że nie mogę czekać, bo wyjazdu w czasie nie odłożę, a wyjeżdżam na dłużej.. wrzucę tak eksperymentalnie do kilku butelek. najwyżej będzie się polewało przez sitko ;).

Edited by korek
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.