Jump to content

Warzenie na raty


Recommended Posts

Ostatnie trzy Warki z braku czasu robiłem na raty tj. Zacieranie i filtracja z wysladzaniem wieczorem a gotowanie i chłodzenie następnego dnia rano. Niestety te trzy Warki wyszły baaardzo mętne. Zdatne do wypicia ale wygląd tragedia. Czy na taki stan rzeczy może mieć wpływ sposób warzenia opisany powyżej? Na browarbiz był podobny temat ale pisali tam ludzie że im tylko czasem lekko piwo kwasnialo. O mętności nie było nic mowy

 

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Napisz coś więcej jak zlewasz po gotowaniu, jak z fermentora, jak wyglądało piwo w fermentorze (mętne? klarowne?), czy stało odpowiednio długo w butelce aby mogło osiąść?

Link to comment
Share on other sites

Filtrat leci klarowny, chociaż mam wrażenie że już przed gotowaniem brzeczka jest mętna. Poprzednie Warki zarówno 1 butelka (3 tyg od rozlewu) jak i ostatnia butelka (3-4 miesiące od rozlewu) były tak samo mętno-błotne. Myślałem że to infekcja ale wtedy chyba brzeczka bylaby klarowna a młode piwo dopiero mętne. U mnie już brzeczka wygląda słabo. Chyba że filtrator z oplotu ma jakąś żywotność określoną...

 

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

A mocno gotujesz? Dużo osadu masz na dnie gara? Nagłe chłodzenie pozwala wytrącić jeszcze trochę osadu (cold break) ale nie powinno i tak wyjść ci błotne jak robisz No-chill. Na jakich drożdżach robiłeś te warki?

Edited by Alexy
Link to comment
Share on other sites

Robilem tak kilka razy, przy czym gar z brzeczka otulalem pierzyna i trzymalem w styropianie, aby nie wystyglo za bardzo przez noc. Ale to bardziej ze wzgledow ekonomicznych :) 

Wplywu na klarownosc nie zaobserwowalem, wiec przyczyna chyba jest inna...

Link to comment
Share on other sites

Drożdże suche. Gotuję umiarkowanie intensywnie. Najpierw mocno a jak już dochodzi do wrzenia to trochę zmniejszam grzanie palnika. Osadu po gotowaniu jakoś dużo nie zaobserwowałem. Przed tymi trzema warkami sprzęt stal nieużywany w piwnicy z pół roku....co prawda myłem NaOH wszystkie gary, wiadra itp. ale może coś tam zostało i lepiej kupić nowy fermentor i wężyki....

 

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Robilem tak kilka razy, przy czym gar z brzeczka otulalem pierzyna i trzymalem w styropianie, aby nie wystyglo za bardzo przez noc. Ale to bardziej ze wzgledow ekonomicznych :)

Wplywu na klarownosc nie zaobserwowalem, wiec przyczyna chyba jest inna...

Przez noc o ile stopni spadła temperatura ? Zastanawiam się aby na noc zostawić zacier, następnie podgrzać i wysładzać :)

Link to comment
Share on other sites

Filtrat leci klarowny, chociaż mam wrażenie że już przed gotowaniem brzeczka jest mętna. Poprzednie Warki zarówno 1 butelka (3 tyg od rozlewu) jak i ostatnia butelka (3-4 miesiące od rozlewu) były tak samo mętno-błotne. Myślałem że to infekcja ale wtedy chyba brzeczka bylaby klarowna a młode piwo dopiero mętne. U mnie już brzeczka wygląda słabo. Chyba że filtrator z oplotu ma jakąś żywotność określoną...

 

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Po gotowaniu dodatkowo przelewam brzeczkę do fermentora przez dwie pieluchy tetrowe. Na pieluchach zostają wszystkie osady i chmiel, a brzeczka mimo wszystko jest mętna. Wszystko ładnie wyklaruje się podczas fermentacji cichej lub w butelkach wszystko opadnie na dno. Kiedyś jak robiłem miodowe to brzeczka złapała infekcję. Piwo w butelkach było bardzo klarowne a na dnie zebrał się osad (około 0,5 cm) po otwarciu butelki cały osad z dna wzburzyło i i piwo momentalnie zrobiło się mętne. przyjemne w zapachu ale nie do picia. Filtrator z oplotu mam jeden gdzieś od pięciu lat i nic się z nim nie dzieje, a zacieram około dwa razy w miesiącu.

Link to comment
Share on other sites

hmm, po gotowaniu masz brzeczkę mętną ? A jak wysładzasz/ filtrujesz ? Może za krótko zacierasz ziarno ? Pytań jest multum jak i odpowiedzi :P

Mi po gotowaniu zawsze wychodzi klarowne. Więc się dziwię czemu masz nie klarowne.

Link to comment
Share on other sites

hmm, po gotowaniu masz brzeczkę mętną ? A jak wysładzasz/ filtrujesz ? Może za krótko zacierasz ziarno ? Pytań jest multum jak i odpowiedzi :P

Mi po gotowaniu zawsze wychodzi klarowne. Więc się dziwię czemu masz nie klarowne.

tylko pogratulować. Nigdy jeszcze nie miałem klarownej brzeczki po gotowaniu. Dwa tygodnie na burzliwej plus dwa na cichej i mogę powiedzieć że jest klarowna.

Link to comment
Share on other sites

1/2 tabletki whirlfloca na ostatnie 15min i jest kryształ. A i bez tego przy dobrym gotowaniu porządnie zatartego ziarna i schłodzeniu chłodnica mi także wychodziła czysta brzeczka. Tylko trzeba poczekać po chłodzeniu aby wszystko opadło na dno i umiejętnie to ściągnąć potem do fermentora. A jak się trochę syfu złapie to nie ma sprawy - potem opadnie na dno fermentora.

Link to comment
Share on other sites

Też tak kiedyś próbowałem ale wolę sobie przepuścić to przez pieluchy a po czasie i tak wszystko opadnie na dno. Muszę spróbować jeszcze mech irlandzki. Też podobno fajna sprawa

Link to comment
Share on other sites

Ostatnie trzy Warki z braku czasu robiłem na raty tj. Zacieranie i filtracja z wysladzaniem wieczorem a gotowanie i chłodzenie następnego dnia rano. Niestety te trzy Warki wyszły baaardzo mętne. Zdatne do wypicia ale wygląd tragedia. Czy na taki stan rzeczy może mieć wpływ sposób warzenia opisany powyżej? Na browarbiz był podobny temat ale pisali tam ludzie że im tylko czasem lekko piwo kwasnialo. O mętności nie było nic mowy

 

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

 Ja robiłem tak wiele razy i nigdy żadnych problemów.

Link to comment
Share on other sites

 

Robilem tak kilka razy, przy czym gar z brzeczka otulalem pierzyna i trzymalem w styropianie, aby nie wystyglo za bardzo przez noc. Ale to bardziej ze wzgledow ekonomicznych :)

Wplywu na klarownosc nie zaobserwowalem, wiec przyczyna chyba jest inna...

Przez noc o ile stopni spadła temperatura ? Zastanawiam się aby na noc zostawić zacier, następnie podgrzać i wysładzać :)

 

Masz szansę by zrobić sobie żurek

 

hmm, po gotowaniu masz brzeczkę mętną ? A jak wysładzasz/ filtrujesz ? Może za krótko zacierasz ziarno ? Pytań jest multum jak i odpowiedzi :P

Mi po gotowaniu zawsze wychodzi klarowne. Więc się dziwię czemu masz nie klarowne.

Zawsze po gotowaniu mam mętną brzeczkę i to od 15 lat

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Podepnę się pod ten wątek ze swoim pytaniem.

Na dniach będę robił RISa. Zacieranie i gotowanie będzie na trzy porcje. Każda porcja to zasyp 3,3kg, a z wysładzania będzie 7 litrów brzeczki na RISa i 7 litrów wysłodzin na cienkusza. Mniej więcej mam ogarniętą logistykę procesu, żeby w ciągu jednego dnia to zrobić aby zacieranie kolejnej porcji nałożyło się częściowo na gotowanie poprzedniej. Natomiast wysłodziny na cienkusza chcę zebrać do osobnego wiadra i gotować je dopiero następnego dnia. Czy coś może zaszkodzić takiej brzeczce?

Link to comment
Share on other sites

Wykorzystaj cienkusza z pierwszej warki, do zacierania drugiej, drugiej do trzeciej.

Cienkusza zagotuj.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka

Edited by bielok
Link to comment
Share on other sites

Wykorzystaj cienkusza z pierwszej warki, do zacierania drugiej, drugiej do trzeciej.

Cienkusza zagotuj.

 

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka

Kurczę. Świetny pomysł  :)

Mam tylko obawę czy coś mi nie zacznie się zatykać przy filtracji trzeciej porcji, bo to będzie coraz słodszy zacier.

Link to comment
Share on other sites

Jak podejść do planu wysładzania i gotowania?

Pierwotnie chciałem gotować trzy siedmiolitrowe porcje brzeczki przedniej, po ok. 90 minut żeby uzyskać finalnie jakieś 15 litrów brzeczki nastawnej ok. 24 Blg. Teraz mając w kolejnych etapach słodszy zacier może gotować krócej? np:

1 etap 7 litrów 90 minut => 5 litrów

2 etap 6,5 litra 75 minut =>5 litrów

3 etap 6 litrów 60 minut => 5 litrów

po 3 etapie kontynuować wysładzanie do uzyskania ok 16 litrów brzeczki na cienkusza

Widzę z przeliczeń że przy moim zasypie i mojej zwyczajowej wydajności 75% jestem w stanie uzyskać 15 litrów nastawu 24Blg i 15 litrów nastawu 12Blg. Ciekawe czy to tak zechciałoby się ułożyć?  ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Z barku czasu zostawiłem jak w temacie przewodnim, całą brzeczkę na 24 godziny w temperaturze pokojowej. Po tym czasie piwo już się pieni od dzikich drożdży! Smak troszkę dziwny i kwaskowanty, cóż robię dalej i gotuję. Zobaczę co z tego wyjdzie. ?  Mogłem tego uniknąć zagotowując wczoraj całość na chwilkę.

IMG_20210603_203608.jpg

Edited by grzesiuu
Link to comment
Share on other sites

W dniu 21.07.2017 o 17:59, łysy ĄĘ napisał:

Jak podejść do planu wysładzania i gotowania?

Pierwotnie chciałem gotować trzy siedmiolitrowe porcje brzeczki przedniej, po ok. 90 minut żeby uzyskać finalnie jakieś 15 litrów brzeczki nastawnej ok. 24 Blg. Teraz mając w kolejnych etapach słodszy zacier może gotować krócej? np:

1 etap 7 litrów 90 minut => 5 litrów

2 etap 6,5 litra 75 minut =>5 litrów

3 etap 6 litrów 60 minut => 5 litrów

po 3 etapie kontynuować wysładzanie do uzyskania ok 16 litrów brzeczki na cienkusza

Widzę z przeliczeń że przy moim zasypie i mojej zwyczajowej wydajności 75% jestem w stanie uzyskać 15 litrów nastawu 24Blg i 15 litrów nastawu 12Blg. Ciekawe czy to tak zechciałoby się ułożyć?  ;)

Przy dużym ekstrakcie trudno utrzymać zwykłą wydajność. Co do wysładzania na raty polecam metodę zatarcia połowy słodów (zaczynając od podstawowych) a następnie w uzyskanej brzeczce przedniej i sensownej części wysłodzin (takiej, żeby nie używać dodatkowej wody) zatarcie drugiej połowy zasypu. Oczywiście wydajność spada (u mnie przy porterze bałtyckim 24 blg było bodajże ok. 55% nie licząc pozostałości), ale można uzyskać wysoki ekstrakt bez tak długiego gotowania. Resztę wód wysłodkowych zapasteryzowałem i wykorzystałem do zacierania dunkelweizena zamiast części wody i efekt jest niezły, chociaż oczywiście nie taki, jak uczciwy zasyp - nadają się do wzbogacenia tła i lekkiego podbicia ekstraktu.

 

Co do głównego wątku- zdarzyło mi się zostawić piwo w kadzi filtracyjnej przez pół nocy i nic się z nim dziwnego nie działo za wyjątkiem bardzo słabej piany (ale być może to kwestia zasypu), a jeśli bym musiał zostawić brzeczkę, to bym podgrzał do zagotowania, szczelnie przykrył gar i nie ruszał, żeby zminimalizować ryzyko infekcji. Temperatury zacierania nie są wystarczające do wybicia przetrwalników niektórych mikroorganizmów, które mogą się potencjalnie rozwinąć. Jeśli naprawdę nie ma jak, to przynajmniej bym zagrzał zacier do tych 78 stopni i liczył,  że nic się nie przypałęta.

 

Albo bym zmienił podejście i spróbował brew in a bag.

Edited by Łachim
Redakcyjny
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Będę butelkował piwo to co skwaśniało. Z przepisu poniżej (plus 230g pędów świerkowych z wątku 'piwo świerkowe' 15 minut) i okazuje się, że piwo bardzo przyjemne w smaku. Kwasowość i typ kwasowości mogę porównać do sklepowego Redd's-a . Reddsa w którym w skaldzie kwasowość uzyskuje się przez dodanie kwasu mlekowego. Powiem jedno, jestem całkowicie zaskoczony. Jeśli chcecie uzyskać coś podobnego, to osobiście nie gwarantuje  podobnego efektu w innych przypadkach, ale piwo po wysłodzeniu stało 24h w temperaturze około 20 stopni. Dodam, że kwasowość na poziomie redd's-a "lubi" piwa smakowe i tu świerk przejmuje porównywalną dominację  do kwasowości, jednak kiedyś pomyślę nad takim redlerem, bo po prostu oczy zrobiłem.......
Chmielenie inne - 15 minut ze świerkiem chinook 20g i 50 min. 20 g marynka.

 

Edited by grzesiuu
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.