slotish Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 Witam Dzisiaj pierwszy raz spróbowałem dunkelweizena zabutelkowanego 24. 04. Pierwsza butelka była w porządku... ale druga i trzecia po prostu uciekała z butelki. Do refermentacji użyłem 160g jasnego ekstraktu i 40g miodu - czyli nie za dużo, co więcej w momencie dolewania rozpuszczonej w litrze wody glukozy i miodu okazało sie, że kranik był otwarty i czesć zielonego piwa z surowcem do refermentacji wylała mi się na podłoge. Piwo zjechało do 3 BLG - więc tez się wydaję, że wszystko w porządku. Sama refermentacja przebiegała w temp 22-24C. Moje pytanie jest takie: czy mogę mieć nadzieję, że te spontaniczne ucieczki piwa z butelki to po prostu efekt słabego związania się co2 z piwem, czy mam się pogodzić z tym, że piwo jest definitywnie przegazowane? Pozdrawiam Link to comment Share on other sites More sharing options...
MiR Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 poczekaj jeszcze z 2-3 tygodnie moje wszystkie warki uciekaly z butelek, dopiero po 3 tygodniach dalo sie spokojnie otworzyć i nalać Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 z przegazowanym piwem to nie taka prosta sprawa. Czas tu działa raczej na niekorzyść. Nic nie da odczekanie dwóch tygodni, bo jeśli drożdże nie skończyły pracy to będzie jeszcze gorzej. Moje rady : 1. 15-20 minut przed planownym piciem włóż butelkę do zamrażalnika, 2. delikatnie, tak żeby nie uszkodzić, podważaj kapsel upuszczając nieco gazu (aż podniesie sie piana). Może to być nawet kilka razy. jeśli przegazowanie nie jest duże polecam rozwiązanie 1. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 Cześć 2. delikatnie, tak żeby nie uszkodzić, podważaj kapsel upuszczając nieco gazu (aż podniesie sie piana). Może to być nawet kilka razy. ktoś na forum pisał że można popuścić gaz z butelek używając otwieracza i monety nałożonej na kapsel Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 czasem mi się zdarza przedobrzyć z cukrem i wtedy używam samego otwieracza. Tylko trzeba delikatnie. A kapsluje miękkimi kapslami. Później trzyma ciśnienie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 z przegazowanym piwem to nie taka prosta sprawa. Czas tu działa raczej na niekorzyść. Nic nie da odczekanie dwóch tygodni, bo jeśli drożdże nie skończyły pracy to będzie jeszcze gorzej. Jesteś w błędzie. Kolega MiR zaś ma rację. Na razie drożdże wyprodukowały CO2, teraz musi się on rozpuścić w piwie. Dopóki się dobrze nie rozpuści, piwo będzie gwałtownie opuszczać butelkę. Po kilkunastu dniach, schłodzenie przyspiesza ten proces, CO2 rozpuści się w piwie i będzie git. Oczywiście może być tak, że piwo będzie nadal przegazowane - jeśli by tak było przyjdzie czas na upuszczanie CO2. Na razie trzeba przynajmniej 2-3 tygodnie poczekać. PS: 3 blg dla WB-06 to nie jest niestety tak mało, potrafią zejść niżej. Ale tak jak pisałem poczekaj kilkanaście dni. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 Kopyr to jest twoje zdanie. CO2 w butelce w naturalny sposób produkuje się przez jakiś czas. Temperatura faktycznie znacząco wpływa na jego rozpuszczalność w piwie, ale nigdy nie zdarzyło mi się tak, by czas wpłynął korzystnie na przegazowane piwo. Jeśli drożdże pracują, będzie jeszcze gorzej, a jedyne rozwiązanie to niższa temperatura. Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 (edited) Zgadzam się (z kopyrem). Jeżeli nie ma gejzera, a uciekająca piana jest luźna, "wodnista", to najpewniej po paru tygodniach leżakowania stan się poprawi. Edited April 30, 2010 by coder Link to comment Share on other sites More sharing options...
slotish Posted April 30, 2010 Author Share Posted April 30, 2010 Kopyr, coder uspokoiliście mnie mam nadzieję, że wasz scenariusz się sprawdzi. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 drobna, luźna piana wg mnie jest spowodowana otwarciem piwa o wysokiej temperaturze. Jeśli drożdże nie zakończyły pracy problem będzie się pogłębiał. Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 Przegazowanie powstaje głównie wskutek niedofermentowania. Teraz, gdy nauczyłem się dofermentowywać piwa do końca, mogę dodać naprawdę dużo surowca do refermentacji (3.5 vol), a nagazowanie nie jest nawet w przybliżeniu tak mordercze, jak to mi się kiedyś zdarzało. Link to comment Share on other sites More sharing options...
bielok Posted April 30, 2010 Share Posted April 30, 2010 Cześć. Sprawa jest prosta - CO2 wiąże się z wodą w dość krótkim czasie. Wstaw piwo na noc lub dwie do lodówki i otwórz. Jeśli wyjdzie z butelki to spodziewaj się przegazowanego piwa. Środki zaradcze podał ci Belzebub. Link to comment Share on other sites More sharing options...
slotish Posted May 3, 2010 Author Share Posted May 3, 2010 Po waszych poradach przeniosłem piwo do piwnicy... i rzeczywiście przestało uciekać z butelki. Dzięki za pomoc Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now