grzesiuu Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 Zastanawiam się nad zwiększeniem mocy produkcyjnych. Bo tak robiłem te zestawy ze słodów i wychodziło tyle że ani jedna butelka nie doczekała końca leżakowania. Więc wpadłem na pomysł aby zrobić aż tyle że mi wystarczy. I tak się zastanawiam się nad robieniem z 7 kg słodu zacierania w garnku 40l, filtracja gotowanie ewentualne dolanie przegotowanej wody do uzyskania żądanego °Blg. I tak 2 razy! A wszystko wlać do beczki potem na cichą przelać do drugiej i rozlewać. Przykładowa beczka 120l : Na zdjęciach w galerii widziałem coś podobnego I tak się zastanawiam,te z odkręcanym deklem chyba lepsze do czyszczenia i czy może tak 3 fermentatory 33l by zakupić? Też by dało 100l. Ktoś ma doświadczenie co by tu najlepiej mieć ze sprzętu? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Szwed Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 Ja kupiłem taki na allegro za 37 zl Wiaderko ma 50 L jest wykonane solidnie plastik gruby posiada atest do spożywki Link to comment Share on other sites More sharing options...
JNT Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 Zamiast gara 40l polecam kega 50l z wyciętym otworem. Do kega możesz też dorobić sobie zawory, czego raczej nie da sie zrobić w garze emaliowanym, a na pewno jest tańszy niż fabryczny gar o takiej pojemności z nierdzewki (keg w hurtowni piwa kosztuje ok. 150 zł). Przy dużej warce potrzeba też dużo wody do wysładzania, trzeba mieć jakiś wydajny sposób grzania jej żeby nie przeciągać filtracji czekając na wodę, a sam filtrat też trzeba w coś zbierać, żeby potem móc przelać do warzenia - ja warząc warkę 45l używam do zbierania filtratu dwóch fermentorów z kranami, ale jest to średnio wygodne. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 Fermentory to rzecz wtórna, ważny jest gar. Ja dzięki wypożyczonemu z restauracji garowi 100L jestem w stanie warzyć 66-70L na raz. Rozdzielam to na 3 fermentory po 20 kilka litrów. Filtracja w dwóch fermentorach z kranikiem. Filtrat odbieram do fermentorów. Link to comment Share on other sites More sharing options...
przemo70 Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 Zastanawiam się nad zwiększeniem mocy produkcyjnych. Bo tak robiłem te zestawy ze słodów i wychodziło tyle że ani jedna butelka nie doczekała końca leżakowania. Więc wpadłem na pomysł aby zrobić aż tyle że mi wystarczy. I tak się zastanawiam się nad robieniem z 7 kg słodu zacierania w garnku 40l, filtracja gotowanie ewentualne dolanie przegotowanej wody do uzyskania żądanego °Blg. I tak 2 razy! A wszystko wlać do beczki potem na cichą przelać do drugiej i rozlewać. Przykładowa beczka 120l :http://images48.fotosik.pl/291/2c2248d94c68a8a5.jpeg Na zdjęciach w galerii widziałem coś podobnego http://www.piwo.org/galeria/albums/userpics/11027/normal_Browar_Escarabajo_3.jpg I tak się zastanawiam,te z odkręcanym deklem chyba lepsze do czyszczenia i czy może tak 3 fermentatory 33l by zakupić? Też by dało 100l. Ktoś ma doświadczenie co by tu najlepiej mieć ze sprzętu? Duże fermentory są ciekawe bo zabierają mniej miejsca, ale nie są za bardzo poręczne i żeby podnieść taki 50l trzeba mieć dużą krzepę albo pomocnika który jest na każde zawołanie.Ja posiłkuję się fermentorami z BA i nie narzekam. Wszystko zależy jakie duże warki chcesz robić i jak często, na przykład do 50-cio litrowych to kupiłbym 6 fermentorów z BA i wtedy możesz warzyć co tydzień i na pewno piwa nie nadążysz wypić Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 Pytanie jak sobie zorganizujesz miejsce do warzenia. Jesli masz go trochę, że nie będziesz musiał jakoś tego przekładać to duży fermentator jest korzystny. Trochę organizacji to wymaga, ale wg mnie się opłaci. Jak korzystam z 60 l balona szklanego i nie narzekam. Inną rzeczą jest to, że faktycznie zwiększenie mocy produkcyjnej jest korzystne choć jak jest podaż, to i popyt wzrasta. Link to comment Share on other sites More sharing options...
przemo70 Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 Inną rzeczą jest to, że faktycznie zwiększenie mocy produkcyjnej jest korzystne choć jak jest podaż, to i popyt wzrasta. He he potwierdzam Link to comment Share on other sites More sharing options...
wena Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 No właśnie z tym popytem. Jak leję z kega to jest straszne odparowanie. Wydajnść ledwo ledwo. Kilka dni i keg pusty. A może to krasnoludki pomagają pić? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 no tak to jest, że im więcej masz tym więcej chcesz ja na początku warzyłem raz na miesiąc albo 3 tygodnie i było dobrze. Teraz warze 1 na tydzień przynajmniej i ledwo starcza Link to comment Share on other sites More sharing options...
przemo70 Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 no tak to jest, że im więcej masz tym więcej chcesz ja na początku warzyłem raz na miesiąc albo 3 tygodnie i było dobrze. Teraz warze 1 na tydzień przynajmniej i ledwo starcza Więc musisz zwiększyć wielkość warki i na jakiś czas będzie dobrze Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted May 6, 2010 Share Posted May 6, 2010 zaczynam powoli o tym myśleć. Chcę wyremontować strych i przerobić go na warzelnię. Link to comment Share on other sites More sharing options...
anmar Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 A nie lepiej pomyśleć o odstawieniu tych co do Was tylko na piwo przychodzą? Myśmy tak zrobili i piwa jakoś więcej a i na brak towarzystwa też nie narzekamy. goroncopozdrawiamy Link to comment Share on other sites More sharing options...
grzesiuu Posted May 7, 2010 Author Share Posted May 7, 2010 A nie lepiej pomyśleć o odstawieniu tych co do Was tylko na piwo przychodzą? Myśmy tak zrobili i piwa jakoś więcej a i na brak towarzystwa też nie narzekamy. goroncopozdrawiamy No zależy kto jaką ma politykę prorodzinną. A drugim aspektem jest fakt że czasami lepiej zrobić raz hurtowo niż kilka razy detalicznie bo i koszty niższe jak kupi się na kg słody chmiel i drożdże 1 saszetka najlepiej 1 dzień wcześniej rozpuszczona w brzecze aby się drożdżaki rozmnożyły. I tak właśnie zmrożę sobie z 250ml brzeczki na wypadek następnej zwiększonej produkcji. Link to comment Share on other sites More sharing options...
JacekKocurek Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 I tak właśnie zmrożę sobie z 250ml brzeczki na wypadek następnej zwiększonej produkcji. A po co Takie wyszukane i kosztowne metody? Nalewasz wrzącą brzeczkę do butelki, kapslujesz, kładziesz na bok na kilka minut, żeby się kapsel zdezynfekował i odstawiasz w możliwie chłodne i ciemne miejsce (nie musi nawet być lodówka). U mnie tak brzeczka przetrwała na blacie w kuchni ponad 3 miesiące bez zauważalnych zmian. Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 I tak właśnie zmrożę sobie z 250ml brzeczki na wypadek następnej zwiększonej produkcji. A po co Takie wyszukane i kosztowne metody? Nalewasz wrzącą brzeczkę do butelki' date=' kapslujesz, kładziesz na bok na kilka minut, żeby się kapsel zdezynfekował i odstawiasz w możliwie chłodne i ciemne miejsce (nie musi nawet być lodówka). U mnie tak brzeczka przetrwała na blacie w kuchni ponad 3 miesiące bez zauważalnych zmian.[/quote'] Właśnie niedawno u mnie rezerwa przygotowana w ten sposób po odkapslowaniu opuściła butelkę samodzielnie i w całości, w kierunku sufitu. Lepiej nie przechowywać jej za długo i lepiej trzymać w lodówce, ja trzymałem w piwnicy ~10°C. Link to comment Share on other sites More sharing options...
JacekKocurek Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 Właśnie niedawno u mnie rezerwa przygotowana w ten sposób po odkapslowaniu opuściła butelkę samodzielnie i w całości, w kierunku sufitu. Lepiej nie przechowywać jej za długo i lepiej trzymać w lodówce, ja trzymałem w piwnicy ~10°C. No ładnie. Wlałeś naprawdę wrzącą brzeczkę do butelki i szybko zakapslowałeś? Ja postępuję w ten sposób już chyba od 3 lat i nie było problemu. Ważne jest by brzeczka była naprawdę wrząca a butelka, czysta i szybko zakapslowana. Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 No ładnie. Wlałeś naprawdę wrzącą brzeczkę do butelki i szybko zakapslowałeś? Ja postępuję w ten sposób już chyba od 3 lat i nie było problemu. Ważne jest by brzeczka była naprawdę wrząca a butelka, czysta i szybko zakapslowana. Coś tam musiałem spartaczyć, zwykle butelkę myję i odkażam ClO2 jescze przed wlaniem brzeczki, może tym razem wziąłem jakąś niedomytą. Stała też wyjątkowo długo - ponad 2 miesiące. Wiele innych razy rezerwa przechowała się bez zarzutu. Link to comment Share on other sites More sharing options...
JacekKocurek Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 (edited) Coś tam musiałem spartaczyć, zwykle butelkę myję i odkażam ClO2 jescze przed wlaniem brzeczki, może tym razem wziąłem jakąś niedomytą. Stała też wyjątkowo długo - ponad 2 miesiące. Wiele innych razy rezerwa przechowała się bez zarzutu. Heh, ja nie odkażam przed zalaniem. W całości polegam na wysokiej temperaturze brzeczki. Brzeczkę zwykle gotuję ok 1/2h. Czasem kilka razy, tak, że wychodzi jakaś pseudo tyndalizacja (do rezerwy używam tego co odzyskam z osadów). Edited May 7, 2010 by jkocurek Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 To może za krótko gotuję - wlewam jak tylko zacznie wrzeć Link to comment Share on other sites More sharing options...
grzesiuu Posted May 7, 2010 Author Share Posted May 7, 2010 To może za krótko gotuję - wlewam jak tylko zacznie wrzeć Wrzeć przed chmieleniem tak? A to chyba niema znaczenia czy chmielone czy nie ?! Link to comment Share on other sites More sharing options...
JacekKocurek Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 To może za krótko gotuję - wlewam jak tylko zacznie wrzeć Wrzeć przed chmieleniem tak? A to chyba niema znaczenia czy chmielone czy nie ?! Jak napisałem ja butelkuję to co odzyskam z osadów, a więc nachmieloną brzeczkę. Brzeczka taka jest na pewno stabilniejsza bakteriologicznie od nienachmielonej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
vettis Posted May 7, 2010 Share Posted May 7, 2010 (edited) Cześć, Raz na jakiś czas warzymy takie duże warki. Teraz pewnie częściej będziemy, specjalnie do kegów. Kiedyś już był podobny temat i dokupiłem fermentatory standardowe, ale mi jakoś nie spasował taki system i zakupiłem jednak beczki. Według mnie jest ok. Teraz tylko czekam na cieplejsze dni, bo na dole mam dalej zimno 12 °C Na fermentację lagerów spoko, gorzej z leżakowaniem potem, nie mam tak dużej lodówki W zimie zachciało mi się Hefeweizena, więc przy pomocy ojca wyniosłem taką bękę na piętro, też się dało Sprawa polega na organizacji sobie wszystkiego i nie trzeba dźwigać nic. Właśnie nad takim systemem pracuję. Jak skończę to opiszę W każdym razie poniżej nasz zestaw na warki 60l: Gar 50l ( wysładzam i chmielę) Gar30l ( wysładzam rzadszą brzeczkę i zagotowuję) Kadź filtracyjna ( filtruję ) Standardowy kranik+wąż z oplotu (obecnie mam inny trochę dłuższy 1,5m i lepszej jakości) Filtracja i wysładzanie bezproblemowe, warki 30l również filtruję w tej kadzi (ma pojemność użytkową, czyli pod uchwyty 50l, więc trochę się zmieści. Koszt 45zł, pojemnik jest dopuszczony do kontaktu z żywnością) Beczki mają pojemności użytkowej 60l (Koszt jednej około 60zł. Wybierając je patrzyłem głównie na dolną cześć beczki, żeby była w miarę gładka i prosta, żeby można było zamontować szczelnie kranik, bez jakiś karbów itd. Co bym zmienił, do robił? Lepsze uchwyty bo źle się ją przenosi na takich, lepsze uszy. Ale nie długo nie będę się musiał tym martwić A potem tylko patrzyć jak fermentuje 60l piwa, aż miło Można również kupić orginalne takiej wielkości fermentatory w BA, ostatnio się pojawiły. Ale to duży wydatek Ja jestem w każdym razie zadowolony. Edited May 7, 2010 by vettis Link to comment Share on other sites More sharing options...
grzesiuu Posted May 9, 2010 Author Share Posted May 9, 2010 (edited) Fermentory to rzecz wtórna, ważny jest gar. Ja dzięki wypożyczonemu z restauracji garowi 100L jestem w stanie warzyć 66-70L na raz. Rozdzielam to na 3 fermentory po 20 kilka litrów. Filtracja w dwóch fermentorach z kranikiem. Filtrat odbieram do fermentorów. Tak się właśnie rozglądam i takie 100l garnki to ponad 600zł. I zastanawiam się nad wykorzystaniem sprzętu jaki mam i robienie naraz w ciągu dnia na 2 garnkach 40l. Nie wiem czy było by za dużo zamieszania ale chyba spróbuje (może to lepiej niż osobno 2 razy?!). A odnośnie kega 50 to myślę że dużej różnicy niema w porównaniu do garnka 40 a może i łatwiej przenosić. Edited May 9, 2010 by fabians Link to comment Share on other sites More sharing options...
kopyr Posted May 9, 2010 Share Posted May 9, 2010 Fermentory to rzecz wtórna' date=' ważny jest gar. Ja dzięki wypożyczonemu z restauracji garowi 100L jestem w stanie warzyć 66-70L na raz. Rozdzielam to na 3 fermentory po 20 kilka litrów. Filtracja w dwóch fermentorach z kranikiem. Filtrat odbieram do fermentorów.[/quote']Tak się właśnie rozglądam i takie 100l garnki to ponad 600zł. Porządny z nierdzewki, z grubym dnem, to pewnie nawet więcej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now