szymonzygzula Posted November 6, 2018 Share Posted November 6, 2018 Witam, post być może kogoś rozbawi, ale proszę o poważną odpowiedź ?. Jestem w trakcie warzenia swojego pierwszego piwa. Niestety w mieszkaniu, w którym obecnie mieszkam dostępny mam tylko swój pokój, więc to właśnie w nim rozstawiony mam sprzęt (pokój trochę ponad 10m^2). Po pierwszej nocy burzliwej fermentacji obudziłem się ze strasznym bólem głowy i problemami ze złapaniem oddechu. Kładąc się spać następnego wieczora również trudno było z oddychaniem, a po przebudzeniu taki sam efekt. Cyrkulacja powietrza w pokoju jest przez kilka dni podczas dnia, ale podczas nocy okna zamknięte, żeby przypadkiem temperatura nie spadła za nisko pod moją nieuwagę. I tu pojawia się pytanie. Czy ilość wyprodukowanego CO2 jest na tyle duża, aby wpływać na samopoczucie i powodować takie objawy jak powyżej czy ilości są znikome i raczej nie powinienem tego z tym wiązać? Możliwe jest również, że to kwestia przeziębienia przez które właśnie przechodzę, ale wolę się upewnić, żeby w razie co postarać się pozbyć sprzętu z pokoju ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted November 6, 2018 Share Posted November 6, 2018 Jakiej pojemności masz fermentor? Link to comment Share on other sites More sharing options...
DanielN Posted November 6, 2018 Share Posted November 6, 2018 (edited) 6 godzin temu, szymonzygzula napisał: Czy ilość wyprodukowanego CO2 jest na tyle duża, aby wpływać na samopoczucie W wyniku fermentacji alkoholowej z jednej cząsteczki glukozy masz dwie cząsteczki etanolu dwie cząsteczki dwutlenku węgla oraz sporo energii. Masy molowe etanolu i CO2 są bliskie siebie i można powiedzieć w uproszczeniu, że połowa cukru zamieni się wagowo w etanol a druga w gaz. Jeden mol gazu w warunkach normalnych ma objętość trochę więcej jak 22dm3. W warunkach około 20 stopni będzie to coś pomiędzy 24-25dm3. Można to policzyć z równania Clapeyrona. Dwutlenek węgla ma masę molową około 44g/mol. Załóżmy że warzysz coś około 12-13 Plato, 20 litrow. Będzie to okolo 2.4 kg cukru/glukozy wagowo w fermentorze. Połowa tego czyli 1.2kg, zamieni się w gaz. Zatem 1200 gramów / 44 gramów ~= 27. W rachunkach jest kilka uproszczeń, bo np nie cały ekstrakt faktycznie zostanie przefermentowany. Ale rząd wielkości powinien się zgadzać. Ale sprawdź moje rachunki, ostatnio zbyt uprościłem i wprowadziłem w błąd. Teraz to na objętość 27 * 25 = 675 dm3. Jak to ułożysz na podłodze w swoich 10m2 to będzie tego kilka centymetrów. CO2 jest trochę cięższe od powietrza i powoli ułoży się na podłodze. Druga sprawa jest to całość CO2 która się uwalnia nieliniowo. W przeciągu pierwszych 24-36 godzin po fazie laga uwolni się około połowa całej wartości co wyliczylem. Zatem gazu sporo z 2.4kg cukru ale raczej zdrowiu nie zagrozi, chyba że chomik albo świnka morska chodzi samopasem Ci po podłodze. Z drugiej strony wentylacja powinna Ci to odprowadzić bez żadnego problemu. Wracając do drugiej części pytania. Myślę że lekarz będzie lepszym wyborem jeżeli chodzi o zdrowie aniżeli to forum :). Edited November 6, 2018 by Daniel() czeburaszka710 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
rob7320 Posted November 6, 2018 Share Posted November 6, 2018 Z opisu to albo kac albo stan przedzawałowy . Tak jak radzi Daniel() lepiej idź do lekarza. filipja and Lasek 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
rob7320 Posted November 6, 2018 Share Posted November 6, 2018 A tak poważnie to wydzielający się CO2 nie powinien powodować takich efektów. Kilka razy fermentowałem w sypialni i duszności ani bólu głowy nie miałem . Zwróć uwagę na roślinki jakie masz w sypialni , może to powoduje takie symptomy u Ciebie . Mój kuzyn miał roślinkę o nazwie HOJA i jak franca kwitła dostawał właśnie duszności i skończył u alergologa , po usunięciu jej z domu mówi ,że zaczął oddychać pełną piersią . Link to comment Share on other sites More sharing options...
tomi1982 Posted November 8, 2018 Share Posted November 8, 2018 Ja mialem taki przypadek przy mojej pierwszej warce, ze dalem fermentor do pokuju 10qm i zamknolem drzwi. W pierwsza noc jak fermentacja burzliwa ruszyla to czujik dymu zaczol o 3:00 w nocy szalec. Moze to przypadek ale po otwarcu drzwi czujik przestal piszczec ale strachu sie najadlem ze cos sie pali. A baterie nowe w czujnikach wiec ta opcja odpada. Byc moze jesli jest kos wrazliwy to i jak ten moj czujnik troche warjuje Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now