Jump to content

Dzikie drożdże z drzew owocowych


Marek K.

Recommended Posts

Panie i Panowie,

 

wymyśliłem, że zrobię po taniości piwo dzikie szczepione drożdżami z drzew owocowych.

Ktoś z Was próbował takich wymysłów? Jak to ogarnąć? Po prostu ustawić fermentor w sadzie pod jabłonką? Dorzucić kilka niemytych jabłek?

 

Z góry dzięki za pomoc i podpowiedź!

Link to comment
Share on other sites

Na sad i fermentor pod jabłonką to chyba nie ta pora roku ;) 

 

Argument o piwie po taniości moim zdaniem raczej kiepski bo ryzyko niepowodzenia większe niż w przypadku sklepowych drożdży. Jak ma być tanio, to paczka sucharów za dychę i z trzy piwa na niej ogarniesz pobierając gęstwę. 

 

Natomiast poznawczo oczywiście można próbować. Fermentowałem brzeczkę winogronami i jabłkami. Winogronami wyszło dość zwykłe piwo z lekko "dziką nutą". Natomiast fermentowane jabłkami było bardzo ciekawe, bo jabłka wniosły sporo od siebie i wyszło coś w rodzaju połączenia piwa i cydru. 

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej robić małe startery ze zbitym pH. 

 

Pewnie przynajmniej 9 na 10 będzie do wywalenia, więc zaszczepianie tak od razu całej brzeczki może być słabym pomysłem. Na pewno nie jest to ani szybki, ani prosty, ani tani sposób.

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Wania napisał:

Na sad i fermentor pod jabłonką to chyba nie ta pora roku ;) 

 

Argument o piwie po taniości moim zdaniem raczej kiepski bo ryzyko niepowodzenia większe niż w przypadku sklepowych drożdży. Jak ma być tanio, to paczka sucharów za dychę i z trzy piwa na niej ogarniesz pobierając gęstwę. 

 

Natomiast poznawczo oczywiście można próbować. Fermentowałem brzeczkę winogronami i jabłkami. Winogronami wyszło dość zwykłe piwo z lekko "dziką nutą". Natomiast fermentowane jabłkami było bardzo ciekawe, bo jabłka wniosły sporo od siebie i wyszło coś w rodzaju połączenia piwa i cydru. 

Co do ceny, to raczej chodziło mi o to, że nie zmarnuję dużo kasy, gdyby warta miała pójść w kanał, a nie chodziło mi o oszczędność na drożdżach. :)

 

W jaki sposób fermentowałeś jabłkami? Dodałeś niemyte jabłka do brzeczki?

 

no i oczywiście plan jest na środek sezonu owocowego (albo pylenia).

Link to comment
Share on other sites

Poczytaj sobie to:

 

https://bootlegbiology.com/diy/capturing-yeast/

https://bootlegbiology.com/diy/creating-plates/

https://bootlegbiology.com/diy/isolating-yeast/

 

W ten sposób masz największa pewność, że masz coś sensownego zanim zaszczepisz całą warkę. Ale jak widać wymaga to też trochę roboty. 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 17.12.2018 o 10:58, Marek K. napisał:

W jaki sposób fermentowałeś jabłkami? Dodałeś niemyte jabłka do brzeczki?

 

 

 

Dzień/dwa przed przygotowywałem coś w rodzaju "startera". Do fermentora leciały pokrojone jabłka zalane wodą. Przez ten czas już zaczynały pracować i wtedy zalewałem je brzeczką.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
W dniu 22.12.2018 o 01:21, Wania napisał:

 

 

Dzień/dwa przed przygotowywałem coś w rodzaju "startera". Do fermentora leciały pokrojone jabłka zalane wodą. Przez ten czas już zaczynały pracować i wtedy zalewałem je brzeczką.

 

Uczę się dopiero i pierwsze słyszę o takich pomysłach :D A do tego już nie potrzeba drożdży "normalnych"? Jak długo trwa taka fermentacja? Ciekawy pomysł, o ile te jabłka nie za bardzo mieszają w smaku - ile by ich trzeba było dać, żeby fermentowały piwo, ale nie zrobiły z niego cydru?

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, DevilNoOne napisał:

 

Uczę się dopiero i pierwsze słyszę o takich pomysłach :D A do tego już nie potrzeba drożdży "normalnych"? Jak długo trwa taka fermentacja? Ciekawy pomysł, o ile te jabłka nie za bardzo mieszają w smaku - ile by ich trzeba było dać, żeby fermentowały piwo, ale nie zrobiły z niego cydru?

Drożdże masz dosłownie wszędzie. Są zawieszone w kurzu. Sypnij garść słodu do brzeczki, też Ci zacznie fermentować. Dużą szansa na złapanie szlachetniejszych drożdży masz przy uzyciu winogron, a dokładniej skórek. Oprócz drożdży, które chcesz, masz roniweż dużą szansę na mało ciekawe drożdże Dekkera i jeszcze mniej ciekawe bakterie. Po prostu coś w rodzaju fermentacji spontanicznej. Są też fajne kopercie mikrobów jak grzyb herbaciany, czyli kombucha. Z tego 'grzyba' pozyskano wybredny co do diety szczep S.Ludwigii. 

Co do czasu, to zależy. Może być relatywnie szybka, np. fermentujesz w Voss i trafia Ci się kveiki, lub wlec się długo, miesiacami i do tego jeszcze dłużej takie piwo będzie się układało, gdy przeprowadzasz taką fermentację gdzieś na strychu belgijskiej chatki stojącej w sadzie.

Wszystkie szczepy komercyjne to w zasadzie wyizolowane kultury z różnorakich źródeł. Jednym ze szczepów, które zostały złapane przez piwowara i weszły komercyjne do użycia jest WY1450.

 

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, DevilNoOne napisał:

 

Uczę się dopiero i pierwsze słyszę o takich pomysłach :D A do tego już nie potrzeba drożdży "normalnych"? Jak długo trwa taka fermentacja? Ciekawy pomysł, o ile te jabłka nie za bardzo mieszają w smaku - ile by ich trzeba było dać, żeby fermentowały piwo, ale nie zrobiły z niego cydru?

 

Jabłka akurat zamieszały w smaku. Powstało coś w rodzaju połączenia cydru i piwa. Co wcale złe nie jest, bo można powiedzieć, że to napój w stylu Graff. Było całkiem niezłe. Winogrona dały bardziej neutralny, choć dziki, profil.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.