Jump to content

Pierwszy wyszynk - opinie i pytania


ronson

Recommended Posts

Cześć,

W sobotę pierwszy raz prowadziłem wyszynk mojego piwa. Miałem 2 petainery (APA i Dry stout), chciałbym to krótko opisać. Obydwa petainery były 30 litrowe.

APA (około 21 l) zakegowana 2 stycznia 2018, włożona do lodówki na 24h (temp. ok 9 stopni) i nagazowana w czwartek 3 stycznia (keg podłączony pod 1.7 bara i energicznie ruszany przez 3 minuty), włożona z powrotem do lodówki. Pierwsza część piwa (około 9 l) została rozlana w sobotę 5 stycznia, ciśnienie około 0.7 bara. Włożona z powrotem do lodówki. Pozostała część została rozlana 12 stycznia bez podłączonej butli z gazem. Piwo trzeba było lać powoli, przy troche mocniejszym strumieniu leciała sama piana. Rozumiem, że piwo było przegazowane.

Dry stout (około 7.5l) zakegowany 11 stycznia, od razu nagazowany - w ten sam sposób, tylko bujanie trwało około 2.5 minuty, ciśnienie 1 bar. Przeniesiony do temperatury około 4 stopnie. Całość rozlana następnego dnia, piwko leciało idealne, nawet przy całkowicie odkręconym kompensatorze leciało samo piwo (oczywiście przy takiej prędkości rozlewu momentalnie był cały kufel piany). Było nagazowane, była fajna piana, a lało się świetnie.

 

1. Czy takim sposobem nagazowania (bujanie kegem) piwo musi być schłodzone czy nie? Apa była schłodzona i się łatwo przegazowała, dry stout miał około 20 stopni przy nagazowaniu i był fajnie nagazowany (podałem też do niego mniejsze ciśnienie do nagazowania).

2. Jak odgazować piwo w petainerze? Mam rozebraną głowicę do mycia i napełniania (m.in. bez uszczelki). Można tą głowicą odgazować piwo?

3. W osobnym petainerze mam zwykłą wodę do przepłukania linii. Wlałem ją do petainera w sobotę 5 stycznia i podbiłem trochę gazem, żeby pet był lekko sztywny. W sobotę 12 stycznia, po przepłukaniu linii i odpięciu głowicy, spod niej dość mocno tryskała ta woda. Nie miałem tego problemu przy zdejmowaniu głowicy z peta z piwem. Czy ktoś miał podobny problem?

4. Przy zdejmowaniu głowicy z piwa wylatuje z niej trochę płynu (podejrzewam, że to co zostało w głowicy). Można tego jakoś uniknąć?

 

Dziękuję za odpowiedzi :)

Link to comment
Share on other sites

1. W zimnym piwie łatwiej rozpuszcza się gaz. Może m.in. stąd przegazowanie.

2. Możesz odgazować tą, którą robisz wyszynk. Zakładasz głowicę, wajcha w górze. Zakręcasz butlę Co2, odkręcasz śrubunek od wlotu gazu. Dajesz delikatnie wajchę w dół i gaz sobie wylatuje przez głowicę. Może też wylecieć parę kropel piwa, warto mieć przy sobie ręcznik papierowy. Gaz szybciej wyłazi z ciepłego piwa, więc ewentualnie można je ogrzać. Ja nie ogrzewałem podczas odgazowywania. Upuszczasz gaz, mieszasz kegiem, który po chwili pęcznieje i znowu spuszczasz gaz i tak do skutku (czyli nie wiem do kiedy ;-), na oko robiłem zawsze.

4. Chyba nie. Np. Kopyr jak robił film o KegPet to tam do kega nalewał piwo ktoś z browaru i mówił, że zawsze się troszkę rozleje przy ściąganiu głowicy. Myślę, że gdyby mógł to miałby na to jakiś patent skoro siedzi w tym temacie.

Link to comment
Share on other sites

Darinho dziękuję za odpowiedź :)

 

On 1/16/2019 at 10:37 PM, Beier said:

1. Jaką masz długość i średnicę wewnętrzną rurki łączącej keg z kranem?

Mam 2 węże, obydwa 3/8'' (średnica zew. 9.5mm, wew 6.7), jeden ma metr, drugi 2 metry

Na obydwu Apa lała się tak samo

Link to comment
Share on other sites

W dniu 16.01.2019 o 12:04, ronson napisał:

Cześć,

W sobotę pierwszy raz prowadziłem wyszynk mojego piwa. Miałem 2 petainery (APA i Dry stout), chciałbym to krótko opisać. Obydwa petainery były 30 litrowe.

APA (około 21 l) zakegowana 2 stycznia 2018, włożona do lodówki na 24h (temp. ok 9 stopni) i nagazowana w czwartek 3 stycznia (keg podłączony pod 1.7 bara i energicznie ruszany przez 3 minuty), włożona z powrotem do lodówki. Pierwsza część piwa (około 9 l) została rozlana w sobotę 5 stycznia, ciśnienie około 0.7 bara. Włożona z powrotem do lodówki. Pozostała część została rozlana 12 stycznia bez podłączonej butli z gazem. Piwo trzeba było lać powoli, przy troche mocniejszym strumieniu leciała sama piana. Rozumiem, że piwo było przegazowane.

Dry stout (około 7.5l) zakegowany 11 stycznia, od razu nagazowany - w ten sam sposób, tylko bujanie trwało około 2.5 minuty, ciśnienie 1 bar. Przeniesiony do temperatury około 4 stopnie. Całość rozlana następnego dnia, piwko leciało idealne, nawet przy całkowicie odkręconym kompensatorze leciało samo piwo (oczywiście przy takiej prędkości rozlewu momentalnie był cały kufel piany). Było nagazowane, była fajna piana, a lało się świetnie.

 

1. Czy takim sposobem nagazowania (bujanie kegem) piwo musi być schłodzone czy nie? Apa była schłodzona i się łatwo przegazowała, dry stout miał około 20 stopni przy nagazowaniu i był fajnie nagazowany (podałem też do niego mniejsze ciśnienie do nagazowania).

2. Jak odgazować piwo w petainerze? Mam rozebraną głowicę do mycia i napełniania (m.in. bez uszczelki). Można tą głowicą odgazować piwo?

3. W osobnym petainerze mam zwykłą wodę do przepłukania linii. Wlałem ją do petainera w sobotę 5 stycznia i podbiłem trochę gazem, żeby pet był lekko sztywny. W sobotę 12 stycznia, po przepłukaniu linii i odpięciu głowicy, spod niej dość mocno tryskała ta woda. Nie miałem tego problemu przy zdejmowaniu głowicy z peta z piwem. Czy ktoś miał podobny problem?

4. Przy zdejmowaniu głowicy z piwa wylatuje z niej trochę płynu (podejrzewam, że to co zostało w głowicy). Można tego jakoś uniknąć?

 

Dziękuję za odpowiedzi :)

 

@ronson to jest trochę bardziej skomplikowane jak myślisz. Rozpuszczalność gazów zależy od temperatury, w przypadku CO2 bardzo mocno. 

solubility-co2-water.png.39f63f4daebe48a1df78541698a32356.png

Zobacz, że pomiędzy kegiem schłodzonym do 10 stopni (2,5g/l) a kegiem trzymanym w temperaturze pokojowej  ~23 stopni (1,5gl) jest spora bo: 2,5g / 1,5g = ~1,7 raza więcej rozpuszcza się w 10 stopniach w porównaniu do 23 stopni. Musisz to brać pod uwagę. Dochodzi druga sprawa a w zasadzie pan Henryk i jego prawo. Tutaj musisz regulować tak ciśnieniem, aby ilość gazu w danej temperaturze zadowalała Twoje gusta. Aby tego było mało dochodzą jeszcze opory, które są przyjacielem w domowym wyszynku.

 

Może na przykładzie. Trzymasz piwo w 10 stopniach. Chcesz je nagazować na 2Vol. Idziesz na tę stronę i klikasz w tabelę. Temperatura 50F odpowiada 10C, 12psi (0,82bar) odpowiada w przybliżeniu 2Vol. Jako, że podczas wyszynku trochę CO2 zleci, to ustawiasz ciśnienie trochę wyższe na jakieś 0,85bar. Tyle w temacie nagazowania. Teraz wyszynk. Wchodzą w rolę dwa opory. Wysokość podnoszenia, a w zasadzie strata ciśnienia przy podnoszeniu. Oraz jak spadnie ciśnienie w wyniku oporów w linii piwnej. Tutaj inwestujesz w drogi sprzęt jak odpieniacze albo pewnie jeszcze jakieś inne cuda powstały. Lub używasz fizyki. Musisz dobrać tak długość linii z uwzględnieniem wysokości podnoszenia, by na wyjściu linii było około 2psi, czyli trochę poniżej 0,15Bar. Taki warunek powoli Ci napełniać około 4 szklanek 0,5 litra w czasie 1 minuty bez utraty bąbelków.

Teraz złe wieści. Przewód piwny który masz jest świetny, ale w instalacjach barowych, które najczęściej są długie i muszą być wydajne. Dawniej jak również miałem kran podpięty pod kega, to co mi najlepiej działało to linia do wyszynku piwa zrobiona na węzy 3/16'' ze względu na jego większy opór. Wtedy mi wyszło około 2 - 2,5 metra i lało się jak trzeba. Jednakże kluczem było trzymanie kega w stałej temperaturze i piwa powinny być podobnie nagazowane.

Jako, że nie mam warunków, aby kega trzymać ciągle w tej samej temperaturze to zrezygnowałem z kranu na rzecz prostej głowicy i przetaczam sobie pod ciśnieniem. Wtedy jedynie co robię to korektę ciśnienia jak zmieni się znacznie temperatura. 

 

Równowagę między ciśnieniem wyszynku a tym w kegu możesz uzyskać odgazowywujac keg przed wyszynkiem. Ale jest to upierdliwe i szybko kończy się gaz. Bo będziesz go potrzebował coraz więcej wraz z opróżnianiem kega. Po skończeniu wyszynku musisz dobić ciśnieniem, bo w kilka/kilkanaście godzin piwo Ci się odgazuje. Dobrym rozwiazaniem przy kegach jest kegerator i jak już napisałem dobór długości linii.

 

Jeżeli kogoś interesuje temat nagazowania, nie tylko w kegu ale i w butelkach, to mogę o tym napisać trochę więcej.

Edited by Daniel()
Korekta po autokorekcie telefonu
Link to comment
Share on other sites

Kiedy kupowałem sprzęt do wyszynku również chciałem metrowe węże 3/8". Po krótkiej rozmowie z kolega @DAMTRY, od którego kupowałem sprzęt, zdecydowałem się jednak na 3 metrowe węże 3/16". Problem z nalewaniem mam tylko z grodziskim nagazowanym do 4 vol CO2.

 

1 godzinę temu, Daniel() napisał:

Jeżeli kogoś interesuje temat nagazowania, nie tylko w kegu ale i w butelkach, to mogę o tym napisać trochę więcej.

Chętnie ?

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Hobbysta napisał:

@daniel() Czy ty jesteś specem w każdej dziedzinie? :P

@Hobbysta w żadnym wypadku. Czytam z nudów w komunikacji miejskiej i coś tam w głowie zostaje. Jako, że czas przejazdu jest dodatkowo sponsorowany przez literkę K jak korki, to i więcej można przeczytać. Jeżeli jesteś w takiej samej sytuacji, bo widzę, że to samo miasto, to polecam https://www.bookdepository.com/.

 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.