Jump to content

egozotyczne "Blanche" z Reunion


JKM

Recommended Posts

Dzisiejszego ranka w miejscowym sporzywczaku ku mojemu najwiekszemu zdumieniu trafilem na produkt mikro browaru rzemiesniczego Picaro (browarek i sklep z tej samej wioski Vincendo, tez tam mieszkam)

Do wyboru mialem ambre, brune i blanche, zdecydowalem sie na to ostatnie. W skepiku bylo klarowne z niewielkim osadem, po paru godzinach w lodowce zrobilo sie metne o sympatycznym zoltym kolorze, po wlaniu do szklani piana opadla w tepie ekspresowym a sam napoj nie bablowal.

W smaku przypominalo bardziej cos miedzy cidre (mniej slodkie) a burette ("wino" po pierwszej nie zakonczonej jeszcze fermentacji przed rozlaniem do beczek, swoja droga przedni napoj) wrazenie to spowodowaly delikatne babelki pekajace na jezyku, zero goryczki, zero chmielu a piwa bylo w tym tyle co na etykietce:D

Tak czy siak weszlo szybciutko i bylo dobre;)

Lece szybko do sklepiku zrujnowac sie (2.20 juro flaszka) na dwa kolejne wynalazki chobbystow z mojej wioski:P

 

CIMG0550.jpg

Edited by JKM
Link to comment
Share on other sites

No i jestem spowrotem w domku (jak widac po zdjeciu noc zapada w subtropikach super szybko)

Na pierwszy ogien poszlo Ambre, tutaj mamy juz do czynienia z wyrazistym produktem piwo pochodnym, lekko schlodzone tak jak trzeba do tej wariacji, trzyma piane pare sekund wiecej, wyraznie czuc piwo i drozdze;) lekko metne o przyjemnym bursztynowym kolorku, w bokalu daje gaz jak szatan ale nie przeklada sie on na piane:(

Z czystym sercem moge powiedziec ze jest pijalne, z niezla nutka goryczki ale dalej po jezyku szweda sie smak cidre;)

 

CIMG0553.jpg

 

 

ps. szkalnka od lokalnego przmyslowego siku, sklanka spoko ale fiszera to nawet kijem od miotly nie dotkne

Edited by JKM
Link to comment
Share on other sites

I na koniec Brune (mysle ze chodzi o portrera)

Co za mile zaskoczenie, piany nie trzyma, metne, radosnie lawirujace farfocle, ale w smaku naprawde niezle:okey:

Zanim sie otrzasnolem z szoku po pierwszych dwoch wpadkach zdazylem wychylic pol szklanki, lekko kwaskowate, jest i goryczka, czuc wyraznie palony slod i ciut chmielu a przystawione do ucha rozkosznie szepcze.

 

Jednym zdaniem, Brune chapionem wieczoru

 

 

CIMG0560.jpg

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...