Jump to content

Temperatura w mieszkaniu


Recommended Posts

Witam,

 

Swoją druga warkę musiałem nastawić do fermentacji w piwnicy u znajomego - w mieszkaniu o tej porze roku robi się już za ciepło i niestety nie zbiję tego.

Czytałem w książce, że temperatura fermentacji przy 22-23-24 też jest w porządku ALE wydzielą się nuty rozpuszczalnikowe/fenolowe i tutaj moje pytanie: Na ile jest to wyczuwalny problem? 

Czy jest to raczej rzecz którą wyczują najwytrawniejsi smakosze czy jednak daje od razu spirolem po nosie i gardle ?

Chętnie nie ograniczał bym się do "sezonu zimowego", a nastawianie warki nie u siebie i problem z jej doglądaniem jest dość uciążliwe.

 

Pozdrawiam
 

Link to comment
Share on other sites

Ktoś już mi proponował te drożdże - wiem że mają znacznie wyższy zakres temperatur. Rozumiem, że efekt generalny całego piwa będzie taki sam?

Dla przykładu AIPA którą robiłem na US-05 na Kveik wyjdzie tak samo?

Link to comment
Share on other sites

Ktoś już mi proponował te drożdże - wiem że mają znacznie wyższy zakres temperatur. Rozumiem, że efekt generalny całego piwa będzie taki sam?
Dla przykładu AIPA którą robiłem na US-05 na Kveik wyjdzie tak samo?
Nie będzie taki sam bo to kveiki. Zbliżone do US-05 są na przykład suche voss kveik. Spróbuj a przekonasz się sam. No i w max tydzień po fermentacji. 3 dni burzliwa kilka cichej i refermentacja. Refermentacja też przebiega szybciej.
Link to comment
Share on other sites

Ja z moim skromnym doświadczeniem uważam, że to tylko kwestia doboru drożdży. U mnie US-05 fermentują w okresie wiosenno-letnim w piwnicy gdzie temperatura nie przekracza 18 stopni. Nie mniej kiedyś popełniłem najtańszy brewkit dostępny na rynku (German Pils) na drożdzach z zestawu (oczywiście jest to górna fermentacja i z pilsem nie mają nic wspólnego), fermentowały w mieszkaniu w około 21-22 stopniach i wyszło z tego bardzo dobre piwo, bez żadnych mocno alkoholowych nut, jako dodatek użyłem słodu w proszku. 

Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, Kluner napisał:

Czytałem w książce, że temperatura fermentacji przy 22-23-24 też jest w porządku ALE wydzielą się nuty rozpuszczalnikowe/fenolowe i tutaj moje pytanie: Na ile jest to wyczuwalny problem? 

 

 

 

Zależy jaki szczep drożdży i jaki ekstrakt początkowy. Im piwo mocniejsze tym więcej rozpuszczalnika lub nieprzyjemnych estrów. Może być tyle fuzli że piwo nawet po kilku miesiącach będzie tak waliło wódą, że trudno będzie to wypić, no i łeb jak bania po takich trunkach. Jakieś słabe piwo na US możesz spróbować, ale lepiej nie wywalać pieniędzy na marne i od razu kup kveik.

 

Link to comment
Share on other sites

US-05 przy wyższych temp. dają "brzydkie" estry - ja je zawsze fermentuje w dolnym zakresie.

 

Alternatywą do tego co piszą koledzy, są różnej maści drożdże do saisonów.

 

Drożdże WLP067 Coastal Haze, też dają fajne efekty przy temperaturach fermentacji piwa ~22C.

Nie wiem jak się zachowają powyżej tej temp.

 

 

Edited by Kronelius
Link to comment
Share on other sites

Powyżej 22 st. raczej tylko kveiki, pamiętaj, że temperatura podczas fermentacji wzrasta o kilka stopni. Na rynku jest kilka szczepów, które dają różne efekty, jest w czym wybierać. 

Alternatywa to styropian albo lodówka,   która jako jedyna tak naprawdę pozwoli na kontrolę temperatury fermentacji.

Link to comment
Share on other sites

Panowie jaki macie problem w 2 lub 3 dobie pracy rurki otworzyć wiadro i sprawdzić jaka jest temperatura brzeczki fermentującej??

Czy to jest trudne? Boicie się zakażenia jak raz włożycie termometr ?

Po co mieszać pojęciami temp. czy w piwnicy czy fermentacji?? Ustalmy raz że mówimy tylko o temp. brzeczki która aktywnie fermentuje i jest luz/

Link to comment
Share on other sites

Pytanie - po co?

Każde otworzenie fermentora to zwiększenie ryzyka zakażenia - szczególnie na wczesnym etapie fermentacji.

Czy jest to trudne? Zakładając sterylność - w warunkach domowych oczywiście, że tak ?

To nie jest "mieszanie pojęciami". W zależności od etapu fermentacji to mogą być dwie zupełnie różne temperatury. Jako, że nie wszyscy trzymają się podawania jednej z wartości, warto to uściślać.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie fermentuje mi lekka APA na 2 paczkach US-05 rozsypanych bezpośrednio na brzeczkę, zadane w 15 st. C i do pudła styropianowego. W 3 dniu od zadania miałem już ponad 17 st. C, mierzone termometrem przyklejonym do fermentora, wiec wewnątrz mogło być z 18st. C.  W chwili obecnej pudło stoi w piwnicy w której jest ok 14 st. C.

Tak jak pisali inni, latem dobrym rozwiązaniem są kveiki. Pod tym linkiem Voss kveik optimum fermentation temperature,  możesz sobie poczytać jak temperatura fermentacji wpływa na odbiór piwa robionego na Vossach. Pseudo Munich Helles, którego zrobiłem na Vossach w 30 st. C, nie przypominał Helles zrobionego na drożdżach lagerowych :) ale też był smaczny i co najważniejsze zrobiony w ekspresowym tempie.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.05.2022 o 13:03, Kluner napisał:

Ktoś już mi proponował te drożdże - wiem że mają znacznie wyższy zakres temperatur. Rozumiem, że efekt generalny całego piwa będzie taki sam?

Dla przykładu AIPA którą robiłem na US-05 na Kveik wyjdzie tak samo?

Na kweik Lutra w takiej temperaturze możesz zrobić nawet pseudo-lagera

A jeśli zależy ci na bardziej estrowych, owocowych nutach, to Gozdawa Fruit Blanche (zalecana temp fermentacji 22-24C) - ja zrobiłem całkiem udanego Witbiera w pokojowej, uważam, że do APA tez da radę

Edited by fotohobby
Link to comment
Share on other sites

Dużo gdybania, a nie wiadomo nawet jakie piwo autor wątku chce nastawić :). Spokojnie zrobisz belgi. Lagery na kweikach moim zdaniem dają "średni" efekt ale w raz wyszło mi na tyle czyste, że pewnie parę osób bym oszukał (ale sprawdziłem raptem kilka szczepów). Bez problemu możesz zrobić fajne kwaśne piwa które zagrają i na kweikach i na belgijskich drożdżach (po wcześniejszym zakwaszeniu w kotle oczywiście). IPA i APA też wychodzi znośna na kweikach jednak mam wrażenie, że wysoka temperatura fermentacji zabiera dość dużo z aromatu chmielowego. Jakieś fajne Ale czy to z dodatkiem sosny, świerku, rabarbaru, herbaty itd tez zrobisz z kweikami. 

No i drożdże Verdant swietnie sobie radzą w wyższych temperaturach na których zrobisz APA, IPA i NEIPA. 

Link to comment
Share on other sites

Hej, 

 

Dopiero zaczynam swoją przygodę z piwowarstwem. Jako swoje pierwsze Warki chciałem zacząć od brewkitów.

 

Mangrove Jacks Irish Red Ale i Pink Grapefruit IPA. Mam 3 pytania.

 

Czy drożdże dołączane do zestawu bardzo zepsują piwo przy temperaturze fermentacji 23-24°C?

Czy lepiej nie ryzykować i kupić kveiki? 

Czy można chmielić na zimno w tej temperaturze?

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, daniel843 napisał:

Dopiero zaczynam swoją przygodę z piwowarstwem. Jako swoje pierwsze Warki chciałem zacząć od brewkitów.

Jeśli to będzie twoja pierwsza warka, to przede wszystkim skup się na sterylności sprzętu i potraktuj to jako pierwsze doświadczenie. Co do drożdży brewkitowych, to powinieneś mieć na puszce zalecaną temp. fermentacji i zawsze lepiej trzymać się dolnej granicy. Mnie pierwsze piwo z brewkitu Gozdawy, a był to Czech Pils przefermentowane w 23 stopniach dało najlepsze pszeniczne jakie w życiu piłem XD (z nutami cytrusów), z tym że Gozdawa ponoć do pilsów daje faktycznie drożdże pilsowe.
Coopers Lager przykładowo daje w instrukcji temp. 18-22 stopnie a drożdże fermentowały u mnie w piwnicy w 10-12 stopniach i dały super piwko.
Ja nie kupowałbym innych drożdży, szkoda kasy na pierwszy raz, przefermentuj na tych co masz w kicie, jeśli masz możliwość to w dolnej granicy temperatur podanych w instrukcji i potraktuj jako naukę, doświadczenie. Co do chmielenia na zimno, to jeśli masz taką temp, to potrzymaj maks 3 dni, w tej temperaturze aromaty powinny się szybciej uwalniać do piwa. Ot moje prywatne zdanie :)

Link to comment
Share on other sites

50 minut temu, Jastrząb napisał:

Jeśli to będzie twoja pierwsza warka, to przede wszystkim skup się na sterylności sprzętu i potraktuj to jako pierwsze doświadczenie. Co do drożdży brewkitowych, to powinieneś mieć na puszce zalecaną temp. fermentacji i zawsze lepiej trzymać się dolnej granicy. Mnie pierwsze piwo z brewkitu Gozdawy, a był to Czech Pils przefermentowane w 23 stopniach dało najlepsze pszeniczne jakie w życiu piłem XD (z nutami cytrusów), z tym że Gozdawa ponoć do pilsów daje faktycznie drożdże pilsowe.
Coopers Lager przykładowo daje w instrukcji temp. 18-22 stopnie a drożdże fermentowały u mnie w piwnicy w 10-12 stopniach i dały super piwko.
Ja nie kupowałbym innych drożdży, szkoda kasy na pierwszy raz, przefermentuj na tych co masz w kicie, jeśli masz możliwość to w dolnej granicy temperatur podanych w instrukcji i potraktuj jako naukę, doświadczenie. Co do chmielenia na zimno, to jeśli masz taką temp, to potrzymaj maks 3 dni, w tej temperaturze aromaty powinny się szybciej uwalniać do piwa. Ot moje prywatne zdanie :)

Hej, 

 

Niestety nie mam póki co możliwości fermentowania w temperaturze niższej niż pokojowa.

 

Myślałem o skrzynce z płyt pir i butelkach z wodą... Jednak taniej wyjdzie póki co zmienić drożdże.

 

Drożdże z brewkita mają max 22-23°C więc byłbym w górnej granicy. Z kolei kveiki jak czytam mają 20-40 więc w zasadzie mieszczę się w dolnej.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, daniel843 napisał:

Drożdże z brewkita mają max 22-23°C więc byłbym w górnej granicy. Z kolei kveiki jak czytam mają 20-40 więc w zasadzie mieszczę się w dolnej.

Trzeba jeszcze dodać, że drożdże przy pracy podnoszą temperaturę, więc realnie w wiadrze miałbyś 23-26''C. Piwo wyszłoby pijalne, ale miałbyś dużo niepożądanych estrów i aromatów. Ja bym olał drożdże brewkitowe (które nawet w dolnej granicy temperatury są najprawdopodobniej kiepskie) i poszedł w kveiki. 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Jastrząb napisał:

Jeśli to będzie twoja pierwsza warka, to przede wszystkim skup się na sterylności sprzętu i potraktuj to jako pierwsze doświadczenie.

Co do sterylności do do mycia myślę użyć PBW a do dezynfekcji star San hb i desprej doraźnie.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie korzystam z PBW, ale używam Enzybrew 10 i działa lepiej niż płyn do naczyń. Używam obecnie przy każdej warce,  koszt niewielki, jak się popatrzy na wydajność.

Link to comment
Share on other sites

38 minut temu, Łachim napisał:

Ja nie korzystam z PBW, ale używam Enzybrew 10 i działa lepiej niż płyn do naczyń. Używam obecnie przy każdej warce,  koszt niewielki, jak się popatrzy na wydajność.

Niewielki? To rozumiem, ze przechowujesz go po użyciu?

 

 

20 godzin temu, daniel843 napisał:

Co do sterylności do do mycia myślę użyć PBW a do dezynfekcji star San hb i desprej doraźnie.

Ogólnie dobry wybór. Ja sobie fermentory myje płynem do naczyń + StarSan, natomiast PBW do kegów i linii w kegeratorze. Co do wcześniej wspomnianego przez @Łachim enzybrew 10 ja również go stosuję, ale na przykład raz na kilka tygodni do czyszczenia kotła z nalotu - usuwa idealnie. 

Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, Suchejroo napisał:

Niewielki? To rozumiem, ze przechowujesz go po użyciu?

Nie przechowuję, ale używam ok. litra roztworu na warkę, jako poprawka po myciu płynem do naczyń. Wychodzi wtedy jedna miarka na warkę, czyli opakowanie za ok. 60 zł powinno starczyć na kilkadziesiąt warek. Mniej, jeśli mylę nim też butelki (po brettach) lub wiadra do rozlewu, ale to incydentalne kwestie. Przeleżanego roztworu raczej nie używam, chociaż zalałem nim kiedyś gar i osady z białek i chmielu ładnie zeszły.

Oczywiście,  nadwęglan jest tańszy i do wielu zastosowań wystarczy. Na poważne czyszczenie z kolei jest NaOH, ale tego używam rzadko.

Edited by Łachim
Link to comment
Share on other sites

Tak jak pisał Zasada, nadwęglan wychodzi najtaniej 5 kg chyba za 40 zł. można kupić na popularnym serwisie aukcyjnym :) 4 g na litr wody dajesz, 5-6 g nie zaszkodzi, tym bardziej przy tej cenie :) i co najważniejsze nie musisz po nim płukać sprzętu. To stosuję do dezynfekcji fermentorów i innych pierdół, a i w domu się przydaje, ma wiele zastosowań. Doraźnie do szybkiej dezynfekcji, zainwestowałem ostatnio za radą Kolegów z forum w Desprej, choć można taniej IPA - nie mylić z piwem i zrobić roztwór 70%, wychodzi to taniej. Po wznowieniu mojego hobby pracując na tych środkach do tej pory zero infekcji.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.