Jump to content

Przeciągająca się fermentacja Lallemand Wit


Recommended Posts

Witam mam problem z przeciągająca się fermentacją 22 dzień drożdże lallemand Wit, piwo już ponad półtora tygodnia temu zeszło z 12,5 blg do 3,2 a rurka minimalnie dalej pracuje, wtedy też podniosłem temperaturę do górnej granicy dla tych drożdży 25c. Piwo smakuje dobrze, nie jest kwaśne czy coś, gdzieś czytałem, że te drożdże potrafią dłużej pracować ale aż tyle?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli nie spada blg to nie pracuje tylko CO2 rozpuszczone w cieczy w niższej temperaturze, uwalnia się podczas jej podnoszenia. Zmierz w piątek jak nadal się nie zmieni butelkuj w sobotę. Tylko wylicz ilość surowca do refermentacji z wykorzystaniem najwyższej temperatury w jakie piwo stało.

Linki do kalkulatorów masz np. tutaj: https://wiki.piwo.org/Full_Aroma_Hops_,_Carlberg_(wersja_na_20l)#Rozlew

Link to comment
Share on other sites

Cześć,

Może akurat nie od tego konkretnego producenta, ale też drożdże do Wit-a, robiły mi kiedyś takie psikusy, że po przelaniu na cichą nagle ruszały i dojadały 1-1,5 Blg. 

Może mnie pamięć mylić, ale chyba ktoś opisywał podobny przypadek na FM20.

Lepiej tydzień dłużej trzymać w fermentorze, niż dzień za krótko - taką mam zasadę.

Podsumowując - ja bym jeszcze trochę potrzymał.

Pozdrawiam, Paweł.

Link to comment
Share on other sites

Czytając pomyślałem sobie, że ten odwieczny spór/dylemat przypomina romantyczną walkę "szkiełka i oka" z tym, co dusza widzi. Masz bowiem odczyt ze spławika - jedyny, jasny, zapisany cyframi obraz tego, czy fermentacja w sensie tworzenia alkoholu trwa czy nie i w związku z tym widoczny dowód na to, że fermentacja jest zakończona, bo wszystko stoi w miejscu i to od dawna... ale słyszysz pomruki z rurki... I strach zwycięża. Wiesz, że duchów nie ma, ale trzask podłogi budzi niepokój.

 

Zasada wszystko pięknie wyjaśnił i zgadzam się z nim w każdej kwestii. Fermentacja skończona, dodatkowe 1,5 tygodnia w 25°C, gdy spławik stoi w miejscu potwierdza to... a i tak znajdzie się ktoś, kto powie, żebyś się wstrzymał z butelkowaniem jeszcze do wiosny, bo duchy przyjdą i nagle w 14 dniu blg spadnie.

No cóż, musisz samemu zdecydować czym się pokierujesz i kto duby smalone bredzi :) Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Dawid Szatan napisał(a):

Czytając pomyślałem sobie, że ten odwieczny spór/dylemat przypomina romantyczną walkę "szkiełka i oka" z tym, co dusza widzi. Masz bowiem odczyt ze spławika - jedyny, jasny, zapisany cyframi obraz tego, czy fermentacja w sensie tworzenia alkoholu trwa czy nie i w związku z tym widoczny dowód na to, że fermentacja jest zakończona, bo wszystko stoi w miejscu i to od dawna... ale słyszysz pomruki z rurki... I strach zwycięża. Wiesz, że duchów nie ma, ale trzask podłogi budzi niepokój.

 

Zasada wszystko pięknie wyjaśnił i zgadzam się z nim w każdej kwestii. Fermentacja skończona, dodatkowe 1,5 tygodnia w 25°C, gdy spławik stoi w miejscu potwierdza to... a i tak znajdzie się ktoś, kto powie, żebyś się wstrzymał z butelkowaniem jeszcze do wiosny, bo duchy przyjdą i nagle w 14 dniu blg spadnie.

No cóż, musisz samemu zdecydować czym się pokierujesz i kto duby smalone bredzi :) Pozdrawiam.


Do niedawna sam wychodziłem z podobnego założenia, aczkolwiek ostatnia warka na suchych S-33 ruszyła na nowo po 3 tygodniach od startu fermentacji. Drożdże te u mnie zawsze bardzo szybko startują i w 30 godzin jest prawie po robocie, następnie kilka dni powoli dojadą resztki. Start fermentacji w 18C, po dwóch dniach stopniowo podnoszona do 21C i w takiej temperaturze piwo leżakowało. Po 3 tygodniach chciałem zabierać się do butelkowania, a Ispindel zaczął pokazywać niewielkie spadki. W ten sposób zjechało 1 BLG w 10 dni. 
Już kiedyś miałem podobne przypadki na tych drożdżach, że fermentacja ruszyła po długim czasie, lecz sądziłem, że zbyt późno zacząłem podnosić temperaturę i stąd problem. Może trzeba podnieść temperaturze od razu jeszcze wyżej -> 25C? 
Jak widać są "drożdże" i "drożdże". Przy US-05 czy W34/70, nie miałem nigdy sytuacji, aby drożdże ponownie ruszyły. 

Zrzut ekranu 2025-01-22 105701.jpg

Edited by draker
foto
Link to comment
Share on other sites

Jeśli dobrze czytam wykres to podniosłeś temperaturę z 18°C dopiero, gdy piwo miało już 3 blg i w zasadzie przestało pracować. Ciekawe jakby wyglądał wykres, gdybyś podnosił temperaturę stopniowo już od jakichś 6 blg, z 18°C do np. 22-23°C. Może spróbuj przy kolejnej warce szybciej zacząć podnosić temperaturę i daj znać, jak wyszło. Jestem ciekaw wyników.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 22.01.2025 o 10:41, Piotr2142 napisał(a):

znirzam temperaturę żeby się nagazował

Gaz, który uciekł przy podniesieniu temperatury, nie wróci magicznie do poprzedniego stanu. Przy butelkowaniu podajesz w kalkulatorze najwyższą temperaturę jaką osiągnęło piwo po fermentacji i wyliczy Ci większą ilość cukru, która zrekompensuje "utracone" CO2. 

Link to comment
Share on other sites

@ciezkicoswybrac  nagazowuje w tanku CO2 a potem w kegi 

@Dawid Szatan nie od razu podnosiłem temperature do 25c robiłem to stopniowo ale po ok 2 tygodniach jak było blg 3 i nadal pracowało to dałem na 25c.

@draker ciekawe ja jeszcze nie miałem powtórnej fermentacji...

Dziś sprawdziłem blg jest nie całe 2 i rurka pracuję.. piwo smakuje dobrze są nuty z skórki pomarańczy, przyprawowe trochę pieprzne i z kolendry, jest bardzo lekkie, poczekam jeszcze do niedzieli.. kurcze bo chce te piwo wysłać na konkurs 🥴 a jak tak dalej pójdzie to Jopa 

Edited by Piotr2142
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...