IceMajor Posted August 17, 2025 Share Posted August 17, 2025 Cześć! W piątek zabrałem się warzenie swojego pierwszego piwa z brewkita (Finlandia Premium Lager) + ekstrakt słodowy. Mam wątpliwości co do fermentacji i drożdży. Drożdże, które wykorzystałem to drożdże z zestawu brewkit (Finlandia Premium Lager). Mianowicie, mniej więcej na 40 minut przed zadaniem drożdży do brzeczki, zacząłem etap ich rehydratyzacji. Wpierw do szklanki wlałem 200 ml zagotowanej wody i czekałem, aby ostygła. Po jakimś czasie przelałem sobie kilkadziesiąt mililitrów do drugiej szklanki, żeby sprawdzić, czy jest gorąca. Posmakowałem: wydawała się w sam raz, w temp. pokojowej. No, ale wiadomo jak to bywa ze zmysłami człowieka - wziąłem więc zdezynfekowany termometr, wsadziłem do szklanki i - ku mojemu zdziwieniu - temperatura była ok. 37 st. C. Odczekałem dodatkowe 5 min i dodałem drożdże bez sprawdzania temperatury wody (to mógł być błąd, ale chyba nie zabiłem drożdży?). W ten sposób pod folią aluminiową czekały one jeszcze ze 20 minut, po czym wymieszałem je delikatnie i odstawiłem na dodatkowe 20 minut (wciąż przykryte folią aluminiową). Następnie już przeszedłem do dodania drożdży do fermentora z gotową brzeczką. Brzeczka była w temperaturze 24 st. Celsjusza wg termometra ciekłokrystalicznego zawartego w zestawie startowym od Browamatora. Cały fermentor przeniosłem do szafy. Teraz: zapewne temp. 24 st. Celsjusza nie jest idealną dla tych drożdży. Następnego dnia o godzinie 8 rano sprawdziłem, jak ma się stan rzeczy. Rurka fermentacyjna wyraźnie bulkała. Temperatura wzrosła do co najmniej 28 st. Celsjusza (termometr nie pokazuje wyżej niż 28 st. C). Przez plastikowe wiadro widziałem, że jakaś tam piana, coś na wierzchu się pojawiło. Do około godziny 13 wciąż bulkało. Od tamtej pory nic się nie dzieje, a temperatura zaczęła spadać. Dziś o 6-ej było 24 st. Celsjusza, obecnie jest 23. Moje pytanie: czy jest powód do obaw? Nie jestem pewien, czy to normalne, że temperatura spadła do 23 st. Celsjusza, gdzie 24h temu było >=28 st. C. Dodam, że w lodówce trzymam 7g drożdży Kveik, które - jak przeczytałem - nadają się do udanej fermentacji brzeczki nawet w temp. 40 stopni Celsjusza. Byłbym wdzięczny, jeśli ktoś podzieliłby się swoją opinią Pozdrawiam Link to comment Share on other sites More sharing options...
zasada Posted August 17, 2025 Share Posted August 17, 2025 W tych temperaturach może być już po wszystkim. Także spokojnie. Za tydzień zmierz BLG. Link to comment Share on other sites More sharing options...
fotohobby Posted August 17, 2025 Share Posted August 17, 2025 8 godzin temu, IceMajor napisał(a): Moje pytanie: czy jest powód do obaw? Nie jestem pewien, czy to normalne, że temperatura spadła do 23 st. Celsjusza, gdzie 24h temu było >=28 st. C. Dodam, że w lodówce trzymam 7g drożdży Kveik, które - jak przeczytałem - nadają się do udanej fermentacji brzeczki nawet w temp. 40 stopni Celsjusza. Byłbym wdzięczny, jeśli ktoś podzieliłby się swoją opinią Pozdrawiam Już po wszystkim, ale w temperaturze 28C to może być mocno średnie piwo. Trzeba było te Kveiki dać od razu. Jaki to szczep ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Szumidło Posted August 17, 2025 Share Posted August 17, 2025 Te drożdże z zestawu to pewnie nawet niepodpisane co to jest... W opisie napisali, że temp. fermentacji 18-22, czyli trzeba zaczynać z możliwie niską temperaturą, z czasem podnieść trochę jak fermentacja zacznie zwalniać. Zbyt wysoka temp. to nieporządane estry... Ten brewkit można też ogarnąć np. US-05 albo np. W-34/70 dolną fermentacją. Niestety nawet po dolnej w moim osobistym odczuciu trochę za bardzo landrynkowe posmaki z tego konkretnego brewkitu wychodzą, no ale to już inny temat... Generalnie w tym przypadku ogólnie za wysoka temperatura. Link to comment Share on other sites More sharing options...
IceMajor Posted August 18, 2025 Author Share Posted August 18, 2025 Dzięki wszystkim za odpowiedzi! @fotohobby Zdaję sobie sprawę, że smak mocno ucierpi, ale - może to niewłaściwe podejście - chciałem, żeby pierwsza warka była przede wszystkim jakkolwiek pitna oraz niezakażona. Mam nadzieję, że mimo to piwo będzie dało się wypić, choć nie będzie to maksimum, jakie z tego brewkita mogłem wyciągnąć. Generalnie przed dodaniem Kveików powstrzymało mnie tylko to, że miałem ich 7g (jedna saszetka), a wydawało mi się to niewiele. Oto Kveiki jakie kupiłem: https://browamator.pl/pl/drozdze-k-1-kveik-voss-7-g/3-72-306 Szczepy: Saccharomyces Cerevisiae Link to comment Share on other sites More sharing options...
punix Posted August 18, 2025 Share Posted August 18, 2025 Ta saszetka spokojnie wystarczy na standardową 20-litrową warkę. Większość kveików można zadać w mniejszej ilości niż innych szczepów drożdży. Link to comment Share on other sites More sharing options...
IceMajor Posted August 19, 2025 Author Share Posted August 19, 2025 21 hours ago, punix said: Ta saszetka spokojnie wystarczy na standardową 20-litrową warkę. Większość kveików można zadać w mniejszej ilości niż innych szczepów drożdży. To jestem bogatszy o wiadomość. Nie wiedziałem tego, następną warkę w takim razie zrobię na kveikach. Dzięki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
INTseed Posted August 26, 2025 Share Posted August 26, 2025 Pierwsze piwo zawsze smakuje. Nie masz lodówki kup kveiki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
IceMajor Posted August 27, 2025 Author Share Posted August 27, 2025 W weekend zabieram się do butelkowania. Najbardziej boję się granatów. Chciałbym się z tego względu Was spytać o jeszcze jedno - w jakiej temperaturze owe butelki z Finlandią Premium Lager wypadałoby trzymać? Czy szafa w mieszkaniu jest okej, czy może zanieść do piwnicy (będzie się to wiązało z transportem w samochodzie do innego bloku). Link to comment Share on other sites More sharing options...
ciezkicoswybrac Posted August 28, 2025 Share Posted August 28, 2025 Nagazowanie w pokojowej (+/- 2 tygodnie), później możesz zostawić albo przenieść do zimniejszego. W zimnie wolniej będzie traciło na świeżości. Link to comment Share on other sites More sharing options...
IceMajor Posted September 25, 2025 Author Share Posted September 25, 2025 Mała aktualizacja po kilku tygodniach. Dnia 13 września, więc miesiąc od rozpoczęcia fermentacji, zabutelkowałem piwa. Wiem, że dość późno. Niestety nie było to ode mnie zależne, wyszło, jak wyszło. Zmierzyłem 3 BLG, więc nie zastanawiałem się i zacząłem butelkować. W międzyczasie wypróbowałem próbkę smaku - wydawało się OK, czułem posmak wynikający z za wysokiej temp. fermentacji, ale cieszyłem się, że raczej nie jest zainfekowane. Butelki przepłukałem wodą, a potem zdezynfekowałem. Zabrałem się do dodania cukru do refermentacji. Przy 22 L dodałem 120 g glukozy wymieszanej z 300 ml ciepłej wody. Dodałem do fermentora, minutę delikatnie mieszałem i pozostawiłem na około 30 minut. I tu się pojawia pierwszy problem, bo jak chciałem przymknąć fermentor po dodaniu cukru, to niestety wpadła mi rurka fermentacyjna do środka. Bardzo szybko zadziałałem, bo akurat miałem pod ręką zdezynfekowane mieszadło, którym w 5 sekund wyjąłem rurkę, ale czy to wystarczyło do infekcji? Zdezynfekowałem kranik fermentora jeszcze raz i zacząłem butelkować. No i fajnie - dużo, dużo kombinowania z kapslownicą Gretą, ale wreszcie udało się zakapslować wszystkie butelki po długich godzinach. Ale mam jeszcze pytania, bo wątpię, czy refermentacja zachodzi, gdyż po miesiącu może drożdże wymarły? Dodatkowo na dole każdej butelki - odniosłem wrażenie - że pojawił się jakiś biały osad. Czy ktoś ma pomysł, co to może być, czy ja już zaczynam widzieć rzeczy? Pozdrawiam Zaznaczę, że w niektórych butelkach jest dość mało piwa, bo bałem się granatów wyjątkowo i nie chciałem przesadzać z ilością płynu. Zdarzy się ze 4, 5 butelek, gdzie ten słup powietrza może mieć pewnie 7-8 cm wysokości. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dawid Szatan Posted September 25, 2025 Share Posted September 25, 2025 (edited) 19 minut temu, IceMajor napisał(a): miesiąc od rozpoczęcia fermentacji, zabutelkowałem piwa. Wiem, że dość późno. Jak na standardy niektórych, to nawet wcześnie. 19 minut temu, IceMajor napisał(a): dodałem 120 g glukozy wymieszanej z 300 ml ciepłej wody. Dodałem do fermentora, minutę delikatnie mieszałem i pozostawiłem na około 30 minut 30 minut? Po co? Drożdże pewnie podjęły pracę już w fermentorze zamiast w butelkach. 300 ml wg mnie też dość mało. 19 minut temu, IceMajor napisał(a): w 5 sekund wyjąłem rurkę, ale czy to wystarczyło do infekcji? Nie wiem co to za rurka fermentacyjna, ale czy będzie infekcja to się okaże. Niektórym zdarzyło się napluć do wiadra albo zgubić w nim brudne kombinerki i było ok, więc spokojnie. 19 minut temu, IceMajor napisał(a): No i fajnie - dużo, dużo kombinowania z kapslownicą Gretą, ale wreszcie udało się zakapslować wszystkie butelki po długich godzinach. Jeśli to kapslowanie trwało godzinami, to z poziomem nagazowania może być różnie. A Gretę polecam sprzedać, dołożyć kasę i kupić sobie coś w stylu Grifo - kapslowanie warto sobie ułatwiać i usprawniać, bo to chyba najmniej fajny etap warzenia. 19 minut temu, IceMajor napisał(a): czy refermentacja zachodzi, gdyż po miesiącu może drożdże wymarły? Powinny żyć. A najlepiej to otwórz jakąś butelkę i sprawdź. Po 12 dniach od butelkowania powinno już być nagazowane, jeśli temperatura, w jakiej stały butelki była pokojowa. 19 minut temu, IceMajor napisał(a): Dodatkowo na dole każdej butelki - odniosłem wrażenie - że pojawił się jakiś biały osad. Drożdże i osady pewnie. Normalne. 19 minut temu, IceMajor napisał(a): Zaznaczę, że w niektórych butelkach jest dość mało piwa Niepotrzebnie tak rozlewaleś. Szanse, że po miesiącu fermentacji i zejściu ekstraktu do 3blg nabawisz się granatów są minimalne, a tyle powietrza w butelce jedynie może zwiększyć poziom utlenienia piwa, co może przełożyć się na gorszy smak. Edited September 25, 2025 by Dawid Szatan Reters 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Reters Posted September 25, 2025 Share Posted September 25, 2025 Czasami butelkuję po 45 dniach np. porter i piękne nagazowanie takie jakie chce na styl. Większość piw trzymam około miesiąca i butelkowanie. Z czym nie mam nigdy problemu to nagazowanie. Dodaję cukier bezpośrednio do butelek, nie używam zalewy bo wszystko działam w jednym fermentorze od prawie już 3 lat. Podstawa obcykać sobie cały proces do butelkowania i potem jest automat. Oraz jednak styczność z tlenem ograniczona do totalnego minimum. Używam rurki z zaworkiem od początku i zawsze wlewam max piwo do butelki, rurka wychodzi i akurat ilość piwa spada do szyjki. Używam Eterny kapslownicy od początku, zakapslowałem ponad 1000 piw i jak na taką nie dużą jest super. Grete bym wymienił tak jak tutaj czasami radzą ludzie. Też się boję granatów. Jak zabutelkujesz nie dofermentowane piwo, nawet mniejsza ilość piwa w butelce Ci nie pomoże. Podstawa zabutelkować dofermentowane. Wtedy nawet po 2 latach nic się nie stanie i piwo będzie nie przegazowane. Tak mam w moich porterach po np. 1.5 roku od butelkowania. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now