roberto_g Posted January 30, 2011 Share Posted January 30, 2011 Drugi zacierany stout w życiu i znowu problem z odfermentowaniem? Dzisiaj przelałem na cichą po 7 dniach i z 13 blg zeszło tylko na 6.5. Tak też miałem poprzednio, liczyłem że na cichej dofermentuje, ale się wtedy przeliczyłem. I dzisiaj obawiam się, że będzie podobnie, gdyż po przelaniu na cichą jest naprawdę cicho? czyli nie bąbluje w rurce. Drożdze: S04. Liczę na Wasze porady, co robić. 1-szy pomysł. Zwiększyć odrobinę temperarurę, gdyż było po uspokojeniu się burzliwej tylko około 18C. Może za mało? Może podnieść do 21-22C? Co sądzicie? 2-gi pomysł. Jak pierwszy pomysł zawiedzie to dosypać cukru/glukozy po to, aby fermentacja ruszyła i procentów przybyło. Treściwe jest wystarczająco, więc liczę, że cukier nie wpłynie negatywnie na walory, ale aktualnie to bardziej soczek niż piwo, dlatego zależy mi trochę na wzmocnieniu. 3-ci pomysł. Nic nie robić tylko czekać. Nie jestem jego zwolennikiem po moim pierwszym stoucie. Czekałem, czekałem? mam teraz treściwy, smaczny ale soczek :-) A może napowietrzyć jeszcze trzeba? Radźcie Panowie, dzielcie się Waszymi doświadczeniami z takich sytuacji. Pozdrawiam, Robertus Link to comment Share on other sites More sharing options...
zgoda Posted January 30, 2011 Share Posted January 30, 2011 4-ty pomysł: przelewać na cichą gdy się zakończy fermentacja. Zrobić test odfermentowania i od razu będzie wiadomo do ilu może zejść. Link to comment Share on other sites More sharing options...
misiuzeb Posted January 31, 2011 Share Posted January 31, 2011 Jak na 3-4 dni podniesiesz temperaturę na 20-22°C to może jeszcze trochę popracują (lepiej było nie zlewać). Z moich obserwacji wynikało że s-04 dobrze sobie radzą w temp ok 17-18°C ale w wyższej temp powinny teoretycznie jeszcze więcej popracować. Z zapisków kolegów można się spodziewać, że stouty na s-04 żadko schodzą poniżej 4°Blg . Link to comment Share on other sites More sharing options...
bimbelt Posted January 31, 2011 Share Posted January 31, 2011 Robiłem sporo piw na S04 i są to jedne z "szybszych" drożdży. Przy odpowiednim zadaniu na 100% powinny odfermentować standardowe (niezbyt mocne) piwo w ciągu 7 dni. Napisz może w jaki sposób zadajesz drożdże. 1. Rehydratyzujesz? W jakiej temperaturze i przez jaki czas? 2. Przy jakiej temperaturze brzeczki zadajesz drożdże? 3. Jak przechowujesz drożdże i czy nie został przekroczony ich termin ważności? Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted January 31, 2011 Share Posted January 31, 2011 http://www.wiki.piwo.org/index.php/Fermentacja_brzeczki#Problem:_niedoko.C5.84czona_fermentacja Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted January 31, 2011 Share Posted January 31, 2011 Pytanie jak zacierałeś i ile powstało cukrów fermentowanych przez drożdże a ile nie fermentowanych przez drożdże. Ja otrzymałem oatmeal stouta 14 °Blg, który ostatecznie zjechał do 4 °Blg. Tydzień było na burzliwej i tydzień na cichej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mimazy Posted January 31, 2011 Share Posted January 31, 2011 I dzisiaj obawiam się, że będzie podobnie, gdyż po przelaniu na cichą jest naprawdę cicho? czyli nie bąbluje w rurce. Może po prostu pojemnik nie jest idealnie szczelny- ilość gazu na cichej nie jest duża i ulatnia się przez nieszczelności. Moim zdaniem pomysł 3. Link to comment Share on other sites More sharing options...
roberto_g Posted February 1, 2011 Author Share Posted February 1, 2011 Panowie, Dzięki wielkie za porady. Dopiero teraz się ustosunkowuję, miałem dwa dni bez komputera. 4-ty pomysł: przelewać na cichą gdy się zakończy fermentacja. Zrobić test odfermentowania i od razu będzie wiadomo do ilu może zejść. No może i tak. Jakoś miałem zakodowane, że burzliwa maksymalnie 7 dni i tak też zrobiłem, bez patrzenia na blg. Następnym razem się wstrzymam. Robiłem sporo piw na S04 i są to jedne z "szybszych" drożdży. Przy odpowiednim zadaniu na 100% powinny odfermentować standardowe (niezbyt mocne) piwo w ciągu 7 dni. Napisz może w jaki sposób zadajesz drożdże. 1. Rehydratyzujesz? W jakiej temperaturze i przez jaki czas? 2. Przy jakiej temperaturze brzeczki zadajesz drożdże? 3. Jak przechowujesz drożdże i czy nie został przekroczony ich termin ważności? Ad.1. Rehydratyzuję w temp. pokojowej przez powiedzmy pół godziny? Dodaję trochę cukru jako pożywki. Ad.2. Drożdże zadaję przy 20-22C Ad.3. Kupiłem drożdże dwa dni przed warzeniem Wydaje mi się, że drożdże dobrze wystartowały, po 24h była piana an kilka centymetrów. Tylko tak jakby za szybko skończyły robotę. I dzisiaj obawiam się' date=' że będzie podobnie, gdyż po przelaniu na cichą jest naprawdę cicho? czyli nie bąbluje w rurce.[/quote']Może po prostu pojemnik nie jest idealnie szczelny- ilość gazu na cichej nie jest duża i ulatnia się przez nieszczelności. Moim zdaniem pomysł 3. Też o tym myślę, zobaczę jutro/pojutrze, bo będę chciał otworzyć i zmierzyć blg. Koledzy, Jakby co to czekam na dalsze porady. No i jestem ciekaw, czy z drożdżami dobrze robię. Może za krótko ta rehydratyzacja? Pozdrawiam serdecznie, Robertus Link to comment Share on other sites More sharing options...
bimbelt Posted February 1, 2011 Share Posted February 1, 2011 Ad.1. Rehydratyzuję w temp. pokojowej przez powiedzmy pół godziny? Dodaję trochę cukru jako pożywki.Ad.2. Drożdże zadaję przy 20-22C Ad.3. Kupiłem drożdże dwa dni przed warzeniem Wydaje mi się, że drożdże dobrze wystartowały, po 24h była piana an kilka centymetrów. Tylko tak jakby za szybko skończyły robotę. Drożdże rehydratyzuje się bez pożywki. Jeśli dałeś za dużo cukru, to mogło mieć zły wpływ na nie. Mierzyłeś temperaturę wody, do której wsypujesz drożdże? Czy sprawdzałeś datę ich ważności? Data zakupu to nie wszystko, cholera wie ile leżały na magazynie i w jakich warunkach były trzymane. A właśnie, nie napisałeś jak przechowujesz drożdże. W lodowce, a może w temp. pokojowej? W sumie jak ładnie wystartowały, to chyba nie były w złej kondycji. Z drugie strony ciężko mi uwierzyć, żeby w brzeczce zostało ci aż tyle cukrów niefermentowalnych. Link to comment Share on other sites More sharing options...
roberto_g Posted February 2, 2011 Author Share Posted February 2, 2011 Czy sprawdzałeś datę ich ważności? Data zakupu to nie wszystko, cholera wie ile leżały na magazynie i w jakich warunkach były trzymane. A właśnie, nie napisałeś jak przechowujesz drożdże. W lodowce, a może w temp. pokojowej? Data ważności była ok. W sklepiwe są przechowywane w lodówce, w domu miałem w temp. pokojowej, ale tylko jeden dzień. A czy suche też powinny być wg Ciebie cały czas w lodówce? W sumie jak ładnie wystartowały, to chyba nie były w złej kondycji. Z drugie strony ciężko mi uwierzyć, żeby w brzeczce zostało ci aż tyle cukrów niefermentowalnych. Sam nie wiem. Niby pilnowałem, aby w dobrej temperaturze zacierać, chyba że mi termometr szwankuje. Właśnie teraz sprawdziłem blg i po trzech dniach nic się nie zmieniło. Nadal jest 6,5 blg.... I co teraz? A może zrobić taki test, że kupić drożdże (np. te same) i zrobić próbę dalszej fermentacji w jakimś słoiku na ilości około pół litra brzeczki? Mógłbm ewentualnie dodać glukozy/cukru jeśli by się okazało, że brzeczka jest już niefermentowalna. Co sądzicie? Robert Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 odprowadź trochę brzeczki dodaj drożdży piekarnianych, postaw w cieple (25°C ) i sprawdź do ilu zejdą, mając taką informację będziesz mógł przedsięwziąć kolejne kroki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
hape Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 A do takich testów drożdże piekarnicze dodaje się w wersji instant czy mogą być świeże? W tym drugim przypadku należy je rozdrobnić? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 świeże są lepsze moim zdaniem. Odlej tan 200-300 ml brzeczki (żeby spokojnie pomiar zrobić) i dodaj 5-10 g świeżych drożdży, możesz je trochę pokruszyć, ale zaraz i tak się rozpłyną w brzeczce. Link to comment Share on other sites More sharing options...
roberto_g Posted February 2, 2011 Author Share Posted February 2, 2011 Tak też zrobię! A czy drożdże piekarniane to są po prostu takie zwykłe drożdże do ciasta? I ile dni trzymać? Dwa, trzy chyba powinny wystarczyć, tak sądzę. Robertus Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 to jest dokładnie do samo Zobaczysz czy w parę godzin po dodaniu będę oznaki fermentacji. Zmierz jak fermentacja się skończy i drożdże opadną na dno. Pamiętaj że jak będziesz robić robić w cieple (25°C ) to do pomiaru musisz schłodzić albo uwzględnić przy pomiarze. Link to comment Share on other sites More sharing options...
roberto_g Posted February 2, 2011 Author Share Posted February 2, 2011 Żonka miała na szczęście drożdże w lodówce i już postawiłem w cieplejszym miejscu pół litra brzeczki z drożdżami :-) Zobaczymy jutro co wyjdzie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
earl Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 Szkoda tyle piwa następnym razem weź niewiele więcej niż potrzeba do zmierzenia gęstości . Link to comment Share on other sites More sharing options...
roberto_g Posted February 3, 2011 Author Share Posted February 3, 2011 No zawsze szkoda... Ale jak ma mi to uratować 23 litry piwa w wiadrze to się nie waham :-) Na razie cicho, nic nie widać pracy. No chyba że na nie być widać, nie wiem. Kiedy mam zmierzyć? Czy dwa dni wystarczy, żeby drożdże piekarniane przerobiły towar? Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 (edited) Żonka miała na szczęście drożdże w lodówce i już postawiłem w cieplejszym miejscu pół litra brzeczki z drożdżami :-) Może i "świeże" są lepsze, ale jak są świeże! Jak długo leżały w lodówce to różnie może być, w takim przypadku pewniejsze byłyby instant. Edited February 3, 2011 by olo333 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 przy drożdżach piekarnianych krótki okres ważności wynika raczej z tego że na drożdżach świetnie zaczynają rosnąć bakterie, niż z tego że tracą swoją aktywność. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 przy drożdżach piekarnianych krótki okres ważności wynika raczej z tego że na drożdżach świetnie zaczynają rosnąć bakterie, niż z tego że tracą swoją aktywność. i pleśń ładnie na nich rośnie Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 i pleśń ładnie na nich rośnie dokłądnie rzecz biorąc: o Drożdże dzikie o Pleśnie z rodzajów Geotrichum, Aspergillus, Panicillium i Mucor o Bakterie Bacillus o Bakterie fermentacji mlekowej z rodzaju: Lactobacillus, Lactococcus i Leucomostac mesenteroides Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 Te wszystkie mikroby żywią się drożdżami, czy czymś innym co jest w tej kostce? Link to comment Share on other sites More sharing options...
kwl Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 i Leucomostac mesenteroides Leuconostoc mesenteroides Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 przy drożdżach piekarnianych krótki okres ważności wynika raczej z tego że na drożdżach świetnie zaczynają rosnąć bakterie, niż z tego że tracą swoją aktywność. A mi kilka razy pizza nie urosła na takich starych Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now