hofjan Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 Z powodu gości zatarłem pierwszy raz w życiu "na lenia" 4 kg pilzna, żeby później otrzymać gorzkiego bittera. W 15 l. wody zatarłem wspomniane 4 kg słodu pilzenskiego od 74°C przez 90 minut, mieszając nieczęsto. Temperatura spadła do 59°C (tzn. 10°C na godzinę). Później jak zwykle wytłukłem enzymy w 78°C, filtracja, wysładzanie 13 litrami wody ok. 80°C. Od początku filtrat leciał rudy jak marchewka. Gotowałem 90' z 60 g marynki i 15' z 40 g lubelskiego. Do fermentacj poszło rude i mętne. Czy ktoś wie, skąd ten kolor? Tylko pilzno, bez żadnych dodatków. Jak zacierałem "po Bożemu" - od dołu do góry, to kolor był normalny, piwny. Co jest grane ??? Link to comment Share on other sites More sharing options...
slotish Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 (edited) Brzeczka zawsze wydaję się ciemniejsza niż jest w rzeczywistości w kuflu jako piwo. Więc spokojnie. Mętność może być wynikiem albo złej filtracji albo nie scukrzeniu całej skrobi w brzeczce. Zrobiłeś może próbę jodową? Edit: Hej dopiero teraz zobaczyłem, że masz 67 warek na koncie Myslałem, że jest to pytanie rodem z "piaskownicy". Wycofuje swoję mądrzenie w takim razie - bo zapewne z twoim doswiadczeniem wiesz, że brzeczka jest nienaturalnie ciemna Edited February 2, 2011 by slotish Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 Nie rozumiem tego sposobu zacierania. Zarówno enzymy odpowiedzialne za hydrolizę białek jak i beta amylaze już szlag trafił w temperaturze 74 °C. Pewnie coś nie tak z filtracją albo albo jakieś dziwne zmętnienia przeszły do brzeczki, możliwe że białkowe. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Belzebub Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 albo rdza Link to comment Share on other sites More sharing options...
mimazy Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 Nie rozumiem tego sposobu zacierania. Zarówno enzymy odpowiedzialne za hydrolizę białek jak i beta amylaze już szlag trafił w temperaturze 74 °C. Pewnie coś nie tak z filtracją albo albo jakieś dziwne zmętnienia przeszły do brzeczki, możliwe że białkowe. zaczynam mieć dysonans poznawczy, bo na sąsiednim topicu http://www.piwo.org/forum/p85247-Dzisiaj-11-20-41.html#p85247 Podgrzaniem do 76°C nie pozbawisz się alfa amylazy. Link to comment Share on other sites More sharing options...
TomX Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 (edited) Alfa amylaza dezaktywuje się w 78°C, i to nie od razu. Jak podgrzeję zacier do tej temperatury, zdejmę z ognia i odstawię, to bardzo możliwe że jakaś część enzymów "przeżyje" i dalej będzie działać. To tak samo jak człowiek: gorączka 42° nas zabija, ale bez większych problemów większość z nas wytrzyma 15 minut w saunie 80°C. Oczywiście skala zupełnie inna, ale enzymy są w stanie (podobno) wytrzymać krótkotrwałe przegrzanie. Przykład na wiki, próbka nr 14. Edited February 2, 2011 by TomX Link to comment Share on other sites More sharing options...
jacer Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 jeżeli się ruda zrobiła to pewnie na myszach. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 (edited) Nie rozumiem tego sposobu zacierania. Zarówno enzymy odpowiedzialne za hydrolizę białek jak i beta amylaze już szlag trafił w temperaturze 74 °C. Pewnie coś nie tak z filtracją albo albo jakieś dziwne zmętnienia przeszły do brzeczki' date=' możliwe że białkowe.[/quote']zaczynam mieć dysonans poznawczy, bo na sąsiednim topicu http://www.piwo.org/forum/p85247-Dzisiaj-11-20-41.html#p85247 Podgrzaniem do 76°C nie pozbawisz się alfa amylazy. Ale ja nie piszę o alfa amylazie, ta jest inaktywowana jest w 80 °C. Natomiast beta-amylaza jest inaktywowana w 70 °C. To są dwa różne enzymy. Alfa niszczy wiązania 1-4 alfa glikozydowe wewnątrz łańcucha amylozy lub amylopektyny dając nam duże cząsteczki oligosacharydów, które drożdże nie tkną, oczywiście część zostanie rozłożona do form fermentowanych przez drożdże ale nie z takim efektem jak beta-amylaza. Beta amylaza niszczy skrajne wiązania w łańcuchach dając nam maltozę, na którą drożdże się chętnie połaszą Od razu podgrzanie do 74 °C skraca nam też proces kleikowania skrobi, co też utrudnia dostęp enzymu alfa amylazy. Wg mnie taki sposób zacierania to strata surowca, nie pełne jego wykorzystanie. To tak jakby wsypać do herbaty 3 łyżeczki cukru, raz zamieszać i wypić. Na dnie zostanie pełno cukru którego nie wypijemy a wylejemy potem do zlewu myjąc szklankę lub kubek Edited February 2, 2011 by Franekkkk Link to comment Share on other sites More sharing options...
coder Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 Proste pytanko w tym wątku pobocznym: Czy b-amylaza tnie cząsteczki już odcięte przez a-amylazę? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wiktor Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 tak, alfa amylaza zwiększ dostępność potencjalnych miejsc, które beta amylaza może zaatakować. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 jednak nie działa tak bardzo sprawnie jak w zakresie temperaturowym 72-25°C Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 tak sobie myślę, że ów zmętnienie może wynikać z obecności skrobi czy była przeprowadzana próba jodowa po zakończeniu zacierania?? jaki był ekstrakt końcowy i wód wysłodkowych?? Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted February 2, 2011 Share Posted February 2, 2011 Alfa niszczy wiązania 1-4 alfa glikozydowe wewnątrz łańcucha amylozy lub amylopektyny dając nam duże cząsteczki oligosacharydów, które drożdże nie tkną, oczywiście część zostanie rozłożona do form fermentowanych przez drożdże Alfa amylaza tnie wiązania losowo, więc może powstać nawet glukoza. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Franekkkk Posted February 3, 2011 Share Posted February 3, 2011 tak, ale glukoza będzie stanowiła nikły procent całości, głównie to będą oligosacharydy i dekstryny oligosacharydy jak i dekstryny dadzą ekstrakt ale nie będą fermentowane przez drożdże Link to comment Share on other sites More sharing options...
hofjan Posted February 3, 2011 Author Share Posted February 3, 2011 tak sobie myślę, że ów zmętnienie może wynikać z obecności skrobiczy była przeprowadzana próba jodowa po zakończeniu zacierania?? jaki był ekstrakt końcowy i wód wysłodkowych?? Nigdy nie sprawdzam °Blg wód wysłodkowych, próby jodowej też nie robię. Przed zadaniem drożdży było 15°Blg. Wydaje mi się, że za mętność odpowiedzialne może być białko, chociaż to przechodzi do brzeczki z młóta przy podgrzewaniu powyżej 80°C, a ja podgrzałem, jak zwykle, tylko do 78°C. Zobaczymy, czy mętność nie ustąpi po dłuższej cichej - ale na to jeszcze muszę poczekać. Za czerwoną barwę brzeczki mogą odpowiadać związki melanoidynowe. Czyżby powstały w słodzie pilzenskim przy szybkim podgrzaniu do 74°C? To dziwi mnie najbardziej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now