kfas666 Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Mam pytanie do osób mających już doświadczenie w brewkitach coopersa. Wstawiłem brewkita w piątek wieczorem (23:00). Temperatura w mieszkaniu jaką mam to 24-25 stopni. W sobotę już o 9:00 ładnie pracował, zrobiła się ładna piana na górze. Wczoraj pracowało jeszcze w miarę ładnie, ale wolniej, natomiast dziś na ranem bardzo wolno, a teraz po pracy stoi całkowicie. Temperatura brzeczki przez caly czas to 24-25 stopni. Zdaje sobie sprawę z tego, że im większa temperatura fermentacji tym szybszy proces, ale jestem zaskoczony tym, że był aż tak szybki. Zamiast cukru dałem ekstrakt słodowy w proszku Muntons Spraymalt. Co tym wszystkim sądzicie ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
klisz Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Nie pracuje znaczy nie bulka? Sprawdź Blg będziesz miał jasność. Tak czy tak zostaw go jeszcze w spokoju. Link to comment Share on other sites More sharing options...
grzechu_k Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 (edited) Zostaw go jeszcze na kilka dni i wtedy zmierz blg. Prawdopodobnie przefermentowało już wszystko - masz bardzo ciepło w mieszkaniu. Pewnie dodawałeś do niego cukru? Edited December 12, 2011 by grzechu_k Link to comment Share on other sites More sharing options...
czilajn Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 (edited) Zamiast cukru dałem ekstrakt słodowy w proszku Muntons Spraymalt. Dał ekstrakt. Btw. też mam 24-25°C w mieszkaniu z zakręconymi kaloryferami i uchylonym oknem. Urok wieżowców. Edited December 12, 2011 by czilajn Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jejski Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Widzę że nie odrobił pan zadania domowego z WIKI Link to comment Share on other sites More sharing options...
grzechu_k Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Zamiast cukru dałem ekstrakt słodowy w proszku Muntons Spraymalt. Dał ekstrakt. Btw. też mam 24-25°C w mieszkaniu z zakręconymi kaloryferami i uchylonym oknem. Urok wieżowców. Nie doczytałem A nie macie piwnicy? 24-25°C + 2-3°C na skutek fermentacji i jest już bardzo ciepło. Link to comment Share on other sites More sharing options...
jacer Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Jeżeli w piątek nastawione to już dawno przefermenciło. Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Btw. też mam 24-25°C w mieszkaniu z zakręconymi kaloryferami i uchylonym oknem. Urok wieżowców. Szczęściarz, ja muszę palić w piecu i mam 22°C Link to comment Share on other sites More sharing options...
czilajn Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Zamiast cukru dałem ekstrakt słodowy w proszku Muntons Spraymalt. Dał ekstrakt. Btw. też mam 24-25°C w mieszkaniu z zakręconymi kaloryferami i uchylonym oknem. Urok wieżowców. Nie doczytałem A nie macie piwnicy? 24-25°C + 2-3°C na skutek fermentacji i jest już bardzo ciepło. Mamy ale pisałeś' date=' że to bardzo ciepło jak na mieszkanie a to w blokach normalne. Szczęściarz, ja muszę palić w piecu i mam 22°C 22°C to w piwnicy mam z zamkniętym oknem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
kfas666 Posted December 12, 2011 Author Share Posted December 12, 2011 Sprawdziłem właśnie BLG moim dennym cukromierzem z biowinu. Na pomiar z nim biorę poprawkę, bo na czystej wodzie pokazuje -1, a chyba powinno być równe 0. Brzeczka według niego ma 2,5 blg, więc przyjmuje, że może to być 3,5. Co do wyglądu brzeczki to kolor piwka już jest, ale nie jest przejrzyste tylko mętnawe. W smaku takie tam ciepłe piwo bez gazu. Zapach typowo piwny. Czekać jeszcze ze dwa dni i sprawdzić blg ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
czilajn Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 (edited) Oczywiście pomiary robisz w 20°C? Co do gazu to w butelkach się nagazuje. Edited December 12, 2011 by czilajn Link to comment Share on other sites More sharing options...
kfas666 Posted December 12, 2011 Author Share Posted December 12, 2011 Oczywiście pomiary robisz w 20°C? Co do gazu to w butelkach się nagazuje. Pomiar robiłem w najchłodniejszym pomieszczeniu w domu, czyli kuchni, bo tam nie ma grzejnika (23 stopnie). Próbkę sprawdziłem w tej temperaturze, a potem przez 5 minut chłodziłem ją pod strumieniem kranówy i wychodziło tyle samo. Wiem, że nagazuje się w butelkach, po prostu opisywałem swoje wrażenia z tej próbki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lukas Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Btw. też mam 24-25°C w mieszkaniu z zakręconymi kaloryferami i uchylonym oknem. Urok wieżowców. Szczęściarz' date=' ja muszę palić w piecu i mam 22°C [/quote'] Ja zato tylko patrze jak opałówka ubywa ze zbiornika, a w chałupie ledwo 21 Link to comment Share on other sites More sharing options...
emcede Posted December 12, 2011 Share Posted December 12, 2011 Oczywiście pomiary robisz w 20°C? Co do gazu to w butelkach się nagazuje. Pomiar robiłem w najchłodniejszym pomieszczeniu w domu' date=' czyli kuchni, bo tam nie ma grzejnika (23 stopnie). Próbkę sprawdziłem w tej temperaturze, a potem przez 5 minut chłodziłem ją pod strumieniem kranówy i wychodziło tyle samo. Wiem, że nagazuje się w butelkach, po prostu opisywałem swoje wrażenia z tej próbki.[/quote'] Drogie kolego że tak zacznę Ja miałem dość długą przygodę z brewkitami nawet ostatnio, zabutelkowanym Mexican Cerveza Coopers'a w maju, Ojciec nadal sie delektuje i twierdzi że lepszego piwa nigdy nie pił Z brewkitami to jest tak że zawsze piwo wyjdzie, a jaki bedzie smak, aromat to już inny temat. Temperatura w której fermentowałeś sugeruje że primo fermentacja szybko przebiegła po drugie primo będzie sporo estrowych(owocowych) posmaków. Jeśli już warzysz z brewkitów i traktujesz to poważnie to postaraj się o niższą temp. fermentacji. P.S Jeśli na opakowaniu napisali że drożdze fermentuje w 18-22 stopni to się nie przejmuj jak masz w piwnicy 15 też poleci a piwo będzie lepsze Pozdrawiam Link to comment Share on other sites More sharing options...
kfas666 Posted December 15, 2011 Author Share Posted December 15, 2011 Kolego emcede moje piwko to też Mexican Carveza. No więc tak, dałem mojemu pierwszemu piwku jeszcze trochę czasu. W poniedziałek (czyli wtedy kiedy założyłem ten temat) przestawiłem fermentator do chłodniejszego miejsca w domu - 23 stopnie. Na początku nic wielkiego się z brzeczką nie działo, ale w nocy "bulknęło" kilka razy, we wtorek rano też coś się działo, ale bardzo wolno, a po powrocie z pracy ostatnie tchnienia - jedno bulknięcie na 2 godziny. W nocy nic się już nie działo, natomiast w środę rano poziomy w rurce fermentacyjnej były już równe i tak zostało aż do dziś. W związku z tym postanowiłem dziś je zabutelkować. Cały sprzęt i butelki zdezynfekowałem. Zamiast cukru do butelek poszła glukoza. Samo butelkowanie pomimo drobnych problemów z pienieniem poszło całkiem sprawnie jak na pierwszy raz. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz - zabutelkowane piwo jest mętne. Po kilku godzinach stania szyjki zrobiły się lekko przejrzyste, ale pozostała część butelki jest mętna. Czy coś spieprzyłem ? Jeśli tak to co ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
vettis Posted December 15, 2011 Share Posted December 15, 2011 (edited) Kolego emcede moje piwko to też Mexican Carveza. No więc tak, dałem mojemu pierwszemu piwku jeszcze trochę czasu. W poniedziałek (czyli wtedy kiedy założyłem ten temat) przestawiłem fermentator do chłodniejszego miejsca w domu - 23 stopnie. Na początku nic wielkiego się z brzeczką nie działo, ale w nocy "bulknęło" kilka razy, we wtorek rano też coś się działo, ale bardzo wolno, a po powrocie z pracy ostatnie tchnienia - jedno bulknięcie na 2 godziny. W nocy nic się już nie działo, natomiast w środę rano poziomy w rurce fermentacyjnej były już równe i tak zostało aż do dziś. W związku z tym postanowiłem dziś je zabutelkować. Cały sprzęt i butelki zdezynfekowałem. Zamiast cukru do butelek poszła glukoza. Samo butelkowanie pomimo drobnych problemów z pienieniem poszło całkiem sprawnie jak na pierwszy raz. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz - zabutelkowane piwo jest mętne. Po kilku godzinach stania szyjki zrobiły się lekko przejrzyste, ale pozostała część butelki jest mętna. Czy coś spieprzyłem ? Jeśli tak to co ? Nie robiłeś cichej zwłaszcza w niskiej temperaturze, dlatego masz dużo osadu. Z czasem opadnie na dno, tyle że będziesz miał dużo osadu. Potrzymaj parę dni w cieple, żeby się podgazowało piwo, a potem do zimnego ~10°C i powinno się szybciej sklarować. Edited December 15, 2011 by vettis Link to comment Share on other sites More sharing options...
kfas666 Posted December 15, 2011 Author Share Posted December 15, 2011 Widzisz vettis nikt nigdzie nie pisał o robieni cichej przy brewkicie. Postaram się zrobić tak jak mówisz. Mam tylko nadzieje, że żona nie wywali mnie przed świętami z domu za te butelki porozstawiane po wszystkich kątach. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marmur Posted December 15, 2011 Share Posted December 15, 2011 Niektórzy nie robią cichej i przy zacieraniu i robią konkursowe piwa . A co do rozstawiania butelek po kątach, warto pomyśleć o skrzynkach. Ja swoje załatwiłem dając ogłoszenie, że je kupię na lokalnym portalu ( rybnik.com.pl dokładniej) i miałem po 2 dniach klęskę urodzaju chętnych by się ich pozbyć. Kupiłem w końcu za 50 zł 15 skrzynek a mogłem i więcej tylko po prostu wziąłem za mały samochód . Głównie są to jakieś komunistyczne skrzynki z wytłoczonym napisem "Przemysł piwowarski" ale swoją rolę spełniają tak samo dobrze jak "nowożytne" Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now