slawoj5 Posted July 27, 2012 Share Posted July 27, 2012 Witam! Dzisiaj butelkowałem swoją pierwszą Warkę z zestawu startowego. Brewkit - Coopers Lager. Piwo fermentowało 7 dni w temperaturze 22 -23 stopnie. Sprawdziłem cukromierzem i dzisiaj poziom wynosił 2 Blg. Jeśli chodzi o rurkę fermentacyjną to dawała jeszcze oznaki życia. Czy nie za szybko zabutelkowałem to piwo? Piwo było nagazowane, nie wiem czy tak powinno być. Do refermentacji dodałem 4g cukru na 0,5l. Czy mogę spodziewać się jakichś eksplozji butelek, czy sytuacja jest pod kontrolą? I czym się kierować przy wyznaczeniu końca fermentacji rurką czy cukromierzem? Link to comment Share on other sites More sharing options...
guma77 Posted July 27, 2012 Share Posted July 27, 2012 http://www.wiki.piwo.org/Pierwsze_piwo Link to comment Share on other sites More sharing options...
rysiek103 Posted July 27, 2012 Share Posted July 27, 2012 też robię brewkity. zawsze trzymam 10 dni następnie wrzucam 20g chmielu w celu uzyskania lepszego smaku(aromatu) i w 12-13 dniu rozlewam do butelek. Po 30 warkach zawsze było OK. 4 g cukru nie spowodują eksplozji . Jak wczytasz się w instrukcję to zalecają 120g . lagery wymagają niskich temperatur, polecam piwa ALE . One są dla temperatur pokojowych. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Samael Posted July 27, 2012 Share Posted July 27, 2012 następnie wrzucam 20g chmielu w celu uzyskania lepszego smaku(aromatu) Jakis konkretny chmiel - mozesz podac jaki gatunek ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted July 27, 2012 Share Posted July 27, 2012 Jeśli jeszcze fermentowało to dlaczego butelkowałeś? Link to comment Share on other sites More sharing options...
slawoj5 Posted July 28, 2012 Author Share Posted July 28, 2012 Blg wskazywało przez dwa kolejne dni Blg = 2. Gdzieś wyczytałem że tym można się kierować przy butelkowaniu. Będzie miało to duży wpływ na smak piwa po leżakowaniu? Link to comment Share on other sites More sharing options...
rysiek103 Posted July 28, 2012 Share Posted July 28, 2012 do IPA stosuję Citra lub Amarillo. Takie polecił mi sprzedawca . Polecam artykuł http://www.browamator.pl/szczegoly.php?Warzenie_piwa_z_brew-kitow_-_porady_i_wskazowki&przedm=11323928&grupa_p=15 Samael 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
wyvern Posted July 28, 2012 Share Posted July 28, 2012 Blg wskazywało przez dwa kolejne dni Blg = 2. Gdzieś wyczytałem że tym można się kierować przy butelkowaniu. Będzie miało to duży wpływ na smak piwa po leżakowaniu? Nie znam się na puszkach, ale myślę, że działa to na podobnej zasadzie, co zacierane. 2 dni na 2 blg chyba powinno być ok, ale skoro rurka jeszcze działała to oznaczało "wiedz, że coś się dzieje". Mój wit nie pokazywał rurką nic, zszedł po jakichś 10 dniach do 4, tyle trzymał (bardzo zmęczone drożdże były), po czym przy rozlewie okazało się, że jeszcze o 0,5 zszedł. Po 2 dniach wychodził z butelek, na wszelki wypadek wypijamy go ekspresowo. Co też bym Tobie radził. A co do smaku - tak, zależy od odfermentowania czyli końcowego blg. Ale na to już nie masz wpływu, nie celuje się z butelkowaniem "zeszło do x blg, chcę taki smak". Butelkujesz przy blg minimalnym, jak już nie spada. Link to comment Share on other sites More sharing options...
slawoj5 Posted July 28, 2012 Author Share Posted July 28, 2012 A co byście poradzili bo narazie piwa leżakują w temp. 22 stopnie od około 20 godzin, czy mógłbym je już przenieść do chłodniejszej piwnicy czy jeszcze poczekać? Link to comment Share on other sites More sharing options...
wyvern Posted July 28, 2012 Share Posted July 28, 2012 Jak nie dofermentowałeś to przenieś. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Samael Posted July 28, 2012 Share Posted July 28, 2012 do IPA stosuję Citra lub Amarillo. Takie polecił mi sprzedawca . Polecam artykuł http://www.browamato...3928&grupa_p=15 Dzieki Rysiek za linka Link to comment Share on other sites More sharing options...
rysiek103 Posted July 31, 2012 Share Posted July 31, 2012 Podsumuję. Ja nie mam piwnicy i trzymam w pokoju. Taki urok szkockich domów, które nie mają piwnic. Robię tylko piwa ALE bo te po prostu w tych temperaturach wychodzą. Po zabutelkowaniu trzymam ok. 3-4 tygodnie i konsumuję. Są dobre . Ostatnio mamy problem z pogodą. Albo głęboki niż 980 milibar a za trzy dni wyż i jest 1040 mb. Zgłaszał Makaron, że mu piwa wyłażą z butelek. Też to miałem. Dziś jest centrum niżu ok. 990 mb i wszystko OK. a wczoraj to butelkę do 5-cio litrowego wazonu wylewałem , tak się pieniło. Brewkity Coopersa są OK. ale nie zrobisz pilsa i lagera bo nie masz miejsca w którym możesz przeprowadzić fermentację w temp. 3-8 stopni C. Ostatnio robię tak, że z fermentora zlewam do butelek ok. 18 litr. a do reszty wlewam 2 litry syropu ,( Tarczynek, Herbapol z Polski, Ribena - miejscowe szkockie) dodaję 6 litrów wody i robię dodatkowe piwo owocowe dla moich kobitek, Dodaję ok. 20g chmielu na zimno ( Citra, Amarillo) Wychodzi, że z jednego brewkita mam ok. 30 litrów piwa dla mnie i dla Lepszej Połowy. I są to piwa na które One z utęsknieniem czekają. A to jest chyba najważniejsze w całej tej zabawie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now