korek Posted August 13, 2012 Share Posted August 13, 2012 Nastawiłem piwko pszeniczne z ekstraktu chmielonego WES plus 1 kg suchego ekstraktu pszenicznego Mutons'a, fermentuje to juz 14tą dobę na burzliwej i ciągle bulgocze!! Zajrzałem dzisiaj do niego, dużo drożdży i bąbelków na powierzchni (baa.. nawet dużych bąbli..), areometr wskazał 1020 gravity, co w/g tabelki do niego dołączonej powinno wynosić 5,1 Blg (?), startowało od 1040. Co mnie najbardziej zdziwiło, to to, że drożdże, które przykleiły się do areometru miały konsystencję tłustej gumy do żucia i trudno się z niego zmywały.. dodam, że drożdże to WB-06 zebrane z poprzedniej warki (Dunkelweizen), przepłukane według zaleceń pana z brodą z filmiku, i dodane do warki po upływie jednej doby. Drożdże rozruszałem małą ilością suchego ekstraktu, ładnie pracowały przed zadaniem.. Czy to normalne, że drożdże się tak zgumowały?? Co mam zrobić z tą warką?? niech jeszcze postoi trochę?? Czy dwa ponad tygodnie to nie za dużo aby?? Nie chcę robić cichej fermentacji, bo nie chcę mieć sklarowanego piwa.. swoją drogą, znacie jakieś patenty na zmętnienie piwa, bo moje pszeniczniaki wychodzą nieprzyzwoicie klarowne .. Dzięki z góry za sugestie. Cheers . Link to comment Share on other sites More sharing options...
leech Posted August 13, 2012 Share Posted August 13, 2012 To raczej żywice chmielowe, a nie drożdże miałeś na areometrze. 5,1 Blg to dużo po 14 dniach fermentacji, zwłaszcza przy WB-06. Jaką masz temperaturę fermentacji? Link to comment Share on other sites More sharing options...
anteks Posted August 13, 2012 Share Posted August 13, 2012 Przy górniakach często drożdże oblepiają spławik Link to comment Share on other sites More sharing options...
korek Posted August 13, 2012 Author Share Posted August 13, 2012 (edited) Temperatura utrzymywała się na poziomie 22 stopni przez całą fermetacje, o ile wierzyć nalepianemu termometrowi z lekkim przebiegiem.. P.s. Bąble na wierzchu bardzo sprężyste/gumowe.. Edited August 13, 2012 by korek Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted August 13, 2012 Share Posted August 13, 2012 swoją drogą, znacie jakieś patenty na zmętnienie piwa, bo moje pszeniczniaki wychodzą nieprzyzwoicie klarowne Najprościej nalać z osadem z dna. Link to comment Share on other sites More sharing options...
korek Posted August 13, 2012 Author Share Posted August 13, 2012 Do szklanki? Próbowałem. Ciągle za mało mętne. jakieś inne pomysły? a tak na marginesie: jakiś czas temu byłem w Hanowerze i piłem tam jakiegoś lokalnego pilsenera, który był mętny jak wit, a smakował mocno chmielowo jak pilsner. Rewelacja!! Link to comment Share on other sites More sharing options...
Keleris Posted August 14, 2012 Share Posted August 14, 2012 (edited) olo333 miał na myśli pewnie, żeby zgarnąć trochę osadu z fermentora przed rozlewem. Ten pils smakował chmielowo, dlatego że dodano do niego dużo chmielu osady nie mają na to wpływu i ogólnie raczej nie zmieniają charakteru piwa, choć niektóre drożdże jak dostaną się do szklanki wyraźnie psują smak. Edited August 14, 2012 by Keleris Link to comment Share on other sites More sharing options...
korek Posted August 14, 2012 Author Share Posted August 14, 2012 To to ja wiem, że zmętnienie i chmielenie to dwie różne, niezależne od siebie rzeczy. Tak jak napisałem, była to tylko malutka dygresja. Czytałem też wcześniej , że dla wielu z Was piwo powinno mieć klar inaczej nie jest piwem, natomiast dla mnie to nie ma znaczenia za bardzo, chodzi bardziej chyba jak co pasuje do stylu /mętny ale na przykład nie przejdzie/. A ten hanowerski lokals był naprawdę pyszny ;-) . To mówicie ściągnąć trochę drożdży przed rozlewem? Nie wpłynie to bardziej na nagazowanie, bądź wybuchowośc piwa? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gawon Posted August 14, 2012 Share Posted August 14, 2012 może fermentacja tak dług trwa bo drożdże z gęstwy były w kiepskim stanie albo mało ich było żywych i się dopiero namnażały ,nie znam się bo wszystkie robiłem jak na razie na suchych ale tak mi się zdaje,też robiłem pszenice na WES niechmielonym tyle że na Mauribrew Weiss i wyszło super Link to comment Share on other sites More sharing options...
olo333 Posted August 14, 2012 Share Posted August 14, 2012 olo333 miał na myśli pewnie, żeby zgarnąć trochę osadu z fermentora przed rozlewem. Prawdę mówiąc, nie to miałem na myśli. Jeżeli drożdże wykazują zdolności do silnego kłaczkowania, to nawet jak zaciągniesz trochę osadu z dna to opadnie. Miałem właśnie na myśli takie nalewanie piwa do kufla, żeby wzburzyć osad z dna butelki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
crosis Posted August 14, 2012 Share Posted August 14, 2012 To mówicie ściągnąć trochę drożdży przed rozlewem? Nie wpłynie to bardziej na nagazowanie, bądź wybuchowośc piwa? Zależy jak to zrobisz. Możesz np zastosować prostą procedurę: przed rozlewem dekantujesz piwo do innego fermentora. Po tej operacji bierzesz trochę drożdży z dna i dodajesz do piwa razem z surowcem do refermentacji. Mieszasz i masz butelkowane mętne piwo. Oczywiście, w butelce zrobi się klarowne, ale wystarczy zamieszać przy nalewaniu z butelki i masz już mętne Link to comment Share on other sites More sharing options...
korek Posted August 15, 2012 Author Share Posted August 15, 2012 (edited) może fermentacja tak dług trwa bo drożdże z gęstwy były w kiepskim stanie albo mało ich było żywych i się dopiero namnażały W pierwszej dobie fermentacja była tak burzliwa, że piwo próbowało wyjść przez rurkę fermentacyjna, a wcale nie mam go nalanego pod sama pokrywkę.. Dziś jest 15ta doba fermentacji i dalej bulgota. Później zrobię pomiar i zobaczę co i jak.. Edited August 15, 2012 by korek Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now