pepe11 Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Czy ktoś ma doświadczenie ze stosowaniem ozonatora w pomieszczeniu gdzie warzymy piwo ? http://allegro.pl/polski-ozonator-do-klimatyzacji-generator-ozonu-7-i2774416872.html Link to comment Share on other sites More sharing options...
mahometus Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 (edited) Mam takie ustrojstwo i używam. Tzn mniejszej wydajności ok 600mg/h , ostało mi się po walce z teoretyczną alergią dzieciaka. Używam w kuchni wraz z wentylatorem przed warzeniem, ale na razie 2 razy więc na dłuższą metę to zobaczymy. Do tego co warkę 10 butelek sterylizuje tylko ozonem na próbę póki co to te testowe infekcji brak. Co ważne! nie daj boże sterylizować tym fermentatorów! Raz to zrobiłem, mimo że był umyty to lekki zapaszek był. Zaozonowałem go i teraz permanentnie wali starą skarpetą, mimo ACE, wietrzenia mycia podchlorynem itp. To w przypadku czystego gazowania, bo ten który gazowałem napełniony wodą i przez kamień napowietrzający jest ok. Edited November 18, 2012 by mahometus Link to comment Share on other sites More sharing options...
gigo Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 tu są fajne opisy jak to działa i jak można to zrobic samemu http://salwach.pl/ozone_generator http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=2071496&highlight=ozonator&sid= Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jacenty Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Niby ozonowanie powietrza sterylizuje pomieszczenie w którym jest stosowane, ale czy nie jest tak tylko w przypadku pomieszczeń zamkniętych? Mam wątpliwości czy jest w tym sens jeśli pomieszczenie nie jest odizolowane. Link to comment Share on other sites More sharing options...
pepe11 Posted November 18, 2012 Author Share Posted November 18, 2012 Niby ozonowanie powietrza sterylizuje pomieszczenie w którym jest stosowane, ale czy nie jest tak tylko w przypadku pomieszczeń zamkniętych? Mam wątpliwości czy jest w tym sens jeśli pomieszczenie nie jest odizolowane. Skoro dezynfekuje nawet dywany i różne zakamarki to z ustrojstwem z powietrza chyba też da radę , myślę przede wszystkim o warzeniu letnim i krytycznym momencie chłodzenia i przelewania brzeczki Link to comment Share on other sites More sharing options...
gigo Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Myślę że do piwowarstwa domowego takie urządzenie ma sens. Zrobienie go w warunkach domowych nie było by aż takie trudne i kosztowne a spróbować zawsze można. Link to comment Share on other sites More sharing options...
mahometus Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 (edited) Tylko ostrożnie z przebywaniem w zaozonowanym pomieszczeniu, wdychanie tego gazu jest bardzo nieprzyjemne. I jeśli chodzi o samoróbki to ostrożnie z osiąganym stężeniem. Edited November 18, 2012 by mahometus Link to comment Share on other sites More sharing options...
gigo Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 tak właśnie pisali na elektrodzie że przy ozonowaniu nie wolno przebywać w pomieszczeniu i później je dobrze wywietrzeć ze względu na szkodliwość ozonu Link to comment Share on other sites More sharing options...
pepe11 Posted November 18, 2012 Author Share Posted November 18, 2012 (edited) tak właśnie pisali na elektrodzie że przy ozonowaniu nie wolno przebywać w pomieszczeniu i później je dobrze wywietrzeć ze względu na szkodliwość ozonu to ja odpadam , już raz trułem owocówki , zachciało się letniego warzenia , zapodałem latającym francom stary muchozol i prawie sam zszedłem ! Naprawdę ostrzegam przed wejściem do małego pomieszczenia krótko po rozpyleniu tego świństwa ! Edited November 18, 2012 by pepe11 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Krzyko Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 A czy nie uważacie, że nie mniej skutecznym rozwiązaniem byłaby lampa UV - taka jakiej używają w służbie zdrowia? Włączyć to-to na noc przed dniem warzenia i po krzyku... Link to comment Share on other sites More sharing options...
gigo Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 lampa sterylizuje podobno tylko tam gdzie pada jej światło a ozonator przy włączonym wentylatorku ma większy zasięg bo ozon zawarty w powietrzu dociera wszędzie Link to comment Share on other sites More sharing options...
Krzyko Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 No cóż, na chłopski rozum wstawienie wentylatora do pomieszczenia z zamkniętymi drzwiami i oknami wymusi cyrkulację powietrza i efekt działania lampy powinien być ten sam... Link to comment Share on other sites More sharing options...
mahometus Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 (edited) Ja robię tak, odpalam ozonator w dniu warzenia kiedy wychodzę do pracy, ustawiam go na 30min (max pracy) wraz z wentylatorem pokojowym. Po powrocie świeżo, bez zapachów i chyba sterylniej . Czas rozpadu połowicznego ozonu to chyba ok 40 min więc po 2h na pewno go nie ma, z resztą czuć go wyraźnie kiedy coś jest. W sumie śrutuje też w kuchni więc takie zapobieganie.. Znowu światło lampy UV-C też do zdrowych raczej nie należy, więc tak czy siak na to samo wychodzi, trzeba wiać Edited November 18, 2012 by mahometus Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jacenty Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Biorąc wszystkie za i przeciw pozostanę przy swoim sposobie, żadnych wynalazków. Przerost formy nad treścią moim zdaniem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
pepe11 Posted November 18, 2012 Author Share Posted November 18, 2012 Biorąc wszystkie za i przeciw pozostanę przy swoim sposobie, żadnych wynalazków. Przerost formy nad treścią moim zdaniem. Z drugiej strony przy takim samym reżimie , w lato trzy infekcje były , po ochłodzeniu zero , może to ustrojstwo by pomogło Link to comment Share on other sites More sharing options...
polter Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 (edited) Z drugiej strony przy takim samym reżimie , w lato trzy infekcje były , po ochłodzeniu zero , może to ustrojstwo by pomogło Czyli najbezpieczniej to na tyle zwiększyć wybicie lub czestotliwość warzenia w sezonie "głównym", aby w lecie, zamiast ganiać muszki po warzelni, tylko spijać piwo Edited November 18, 2012 by polter Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jacenty Posted November 18, 2012 Share Posted November 18, 2012 Wciąż mnie dziwi skąd wzięło się przekonanie, że lato to koniec sezonu. Zima czy lato, średnio dwie warki miesięcznie warzę i zero infekcji (jedna kontrolowana, się nie liczy). I nie stosuję żadnych ozonatorów czy innych wynalazków, latem w otwartym garażu cały proces przeprowadzam. Link to comment Share on other sites More sharing options...
pepe11 Posted November 19, 2012 Author Share Posted November 19, 2012 Z drugiej strony przy takim samym reżimie , w lato trzy infekcje były , po ochłodzeniu zero , może to ustrojstwo by pomogło Czyli najbezpieczniej to na tyle zwiększyć wybicie lub czestotliwość warzenia w sezonie "głównym", aby w lecie, zamiast ganiać muszki po warzelni, tylko spijać piwo W sierpniu nowy kocioł doszedł i jak tu się było powstrzymać ? Warka za warką szła ! Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now