reeb Posted August 16, 2007 Share Posted August 16, 2007 nieco osmielony przez Dori... postanowilem popelnic 1-wszy post (wlasny oczywiscie), od co najmniej dwoch-trzech lat jestem biernym fanem pifka domowej 'roboty' a to za sprawa hmm.. pewnego znanego portalu-forum promujacego ten trunek oraz degustacji cudzych wyrobow mam nadzieje, ze czas i 'okolicznosci przyrody' pozwola dolaczyc -aktywnie- do grona warkowiczow pozdr. &P Link to comment Share on other sites More sharing options...
dori Posted August 16, 2007 Share Posted August 16, 2007 nieco osmielony przez Dori... postanowilem popelnic 1-wszy post (wlasny oczywiscie),od co najmniej dwoch-trzech lat jestem biernym fanem pifka domowej 'roboty' a to za sprawa hmm.. pewnego znanego portalu-forum promujacego ten trunek oraz degustacji cudzych wyrobow mam nadzieje, ze czas i 'okolicznosci przyrody' pozwola dolaczyc -aktywnie- do grona warkowiczow pozdr. &P Witam i mam nadzieję, że niebawem podzielisz się wrażeniami z pierwszego warzenia Link to comment Share on other sites More sharing options...
elroy Posted August 16, 2007 Share Posted August 16, 2007 Witamy serdecznie Baw się dobrze i pamiętaj, że w pomożemy przy warzeniu Link to comment Share on other sites More sharing options...
reeb Posted August 19, 2007 Author Share Posted August 19, 2007 ...i mam nadzieję, że niebawem podzielisz się wrażeniami z pierwszego warzenia u mnie 'niebawem' jest hmm... nieco wzgledne w kazdym badz razie PLAN jest, a to najwazniejsze. kwestia wygospodarowania czasu... ...pomożemy przy warzeniu na obecnym etapie licze na wsparcie mentalne jak na razie to czynie silne ruchy w kierunku dosprzetowienia warzelni ... po uprzednich wyczynach sprowadzono moje experymenta do poziomu garazu Link to comment Share on other sites More sharing options...
elroy Posted August 19, 2007 Share Posted August 19, 2007 po uprzednich wyczynach sprowadzono mojeexperymenta do poziomu garazu A cóż to wyczyniałeś w domu, że spotkała Cię taka kara ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
reeb Posted August 20, 2007 Author Share Posted August 20, 2007 uskuteczniam(lem) domowy wyrob wedlin mimo iz efekt koncowy jest akceptowany przez hmm... wszystkich domownikow, to w samym akcie stworzenia dzielnie sekunduje i popiera mnie jedynie kot... z wiadomych przyczyn Link to comment Share on other sites More sharing options...
jacorregis Posted August 20, 2007 Share Posted August 20, 2007 hhh wędlinka, piwko widzę że jesteś miłośnikiem domowej gastronomi chwali Ci się i to bardzo Link to comment Share on other sites More sharing options...
reeb Posted August 20, 2007 Author Share Posted August 20, 2007 to byl raczej akt desperacji przestalo mnie zwyczajnie bawic, to ze po dwoch dniach nie moglem znalezc 'marketowej' szynki w miejscu, w ktorym ja pozostawilem pomijajac fakt jej samoistnego 'przemieszczania' pozostala kwestia jej watpliwego aromatu i koloru... a piwo... Link to comment Share on other sites More sharing options...
dori Posted August 20, 2007 Share Posted August 20, 2007 z wędlinami mam to samo uczucie - co prawda nie bawię się w wyrób jakichś specjalnych wędlin tylko piekę schab czy, też karkówkę i mam do kanapek . Link to comment Share on other sites More sharing options...
reeb Posted August 20, 2007 Author Share Posted August 20, 2007 ... wyrób ... to zdecydowanie prostsze przynajmniej teoretycznie i nie jestes zdana na fanaberie drozdzy... aaaa i balingometr zbedny ... ale warto posiadac kota i garaz... tak na wszelki wypadek Link to comment Share on other sites More sharing options...
dori Posted August 20, 2007 Share Posted August 20, 2007 ... wyrób ... to zdecydowanie prostsze przynajmniej teoretycznie i nie jestes zdana na fanaberie drozdzy... aaaa i balingometr zbedny ... ale warto posiadac kota i garaz... tak na wszelki wypadek No nie wiem, dla mnie chyba jednak produkcja piwa jest prostsza Garażu się wkrótce dorobię, a i kotów sporo sie w pobliżu wałęsa Ja mam o tyle komfortową sytuację, że nikt mi się do kuchni nie wtrąca, wręcz przeciwnie mój mąż omija ją szerokim łukiem (no chyba, że idzie po piwko do lodówki ) Link to comment Share on other sites More sharing options...
reeb Posted August 20, 2007 Author Share Posted August 20, 2007 wręcz przeciwnie mój mąż omija ją szerokim łukiem (no chyba, że idzie po piwko do lodówki ) to tak jak ja i kot:) na GPS-sie jej nie ma... wiec nie istnieje piwo na wszelki wypadek tez trzymam w garazu Link to comment Share on other sites More sharing options...
dori Posted August 21, 2007 Share Posted August 21, 2007 to tak jak ja i kot:)na GPS-sie jej nie ma... wiec nie istnieje piwo na wszelki wypadek tez trzymam w garazu w to, że Ty omijasz kuchnię to jeszcze uwierzę, ale że kot robi to samo... Link to comment Share on other sites More sharing options...
reeb Posted August 26, 2007 Author Share Posted August 26, 2007 [...ale że kot robi to samo... w jego przypadku to kwestia bezpieczenstwa w garazu przynajmniej nie grozi mu watpliwa przyjemnosc wyladowania w zmywarce Link to comment Share on other sites More sharing options...
jacorregis Posted August 27, 2007 Share Posted August 27, 2007 A jakim cudem kot wylądował w zmywarce? bo chyba nie chciał się wykąpać Link to comment Share on other sites More sharing options...
reeb Posted August 27, 2007 Author Share Posted August 27, 2007 zadbal o to skutecznie krzys, moj 4-letni syn Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now