Jump to content

Suchejroo

Members
  • Posts

    693
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    33

Everything posted by Suchejroo

  1. Widocznie zdążyło się w środku wychłodzić a kuchenka oddała ciepło przy garnku
  2. Temperatury się różnią, bo słód trzyma lepiej temperaturę. Powinieneś mieszać, dogrzewać i może też czymś porządnie zaizolować. Nie warzę w garnku, ale widziałem, że przy BIAB niektórzy po wsypaniu słodu wyłączają palnik i kurtką zimową oraz śpiworem izolują garnek na godzinę.
  3. Nie mechanicznym, a magnetycznym. Mimo to im szybciej się przekonasz tym będzie lepiej mieszadło kupisz na ali za 150zł wraz z pylonem co się kręci w kolbie, kolba za 60zł, suchy ekstrakt gotujesz z wodą w kolbie (możesz je prosto z palnika zanurzać w zimnej wodzie) chłodzisz, dodajesz drożdzę i za 2 dni masz bardzo dużo zdrowych drożdży Zobacz sobie na YT to naprawdę prosta sprawa. Jak nie chcesz kolby to słoik i mieszasz codziennie kilkkanascie razy słoikiem. I tyle
  4. Verdanty to bardzo dobre drożdże do NEIPA. Jedne z lepszych Pytanie czy będziesz kontrolował temperaturę? Czy te 20-21 to otoczenie? Ogólnie ten szczep średnio lubi wyższe temperatury, ja zawsze przy brytyjskich szczepach w NEIPA fermentuję w 18st. Do neipa jeśli chodzi o Kveiki to spradz może Hornindale. Te natomiast lubią 30st
  5. Moim zdaniem to jest pleśń - szczególnie trzecie zdjęcie. Piwo nawet jeśli w smaku dobre to nie ryzykowałbym zdrowia.
  6. Dzięki, no ja fermentuję sterownikiem napisanym przez siebie z ekranym dotykowym i mogę równolegle zarządzać 4 lodówkami na raz również tak samo mam swoje załączania lodówki podparte iSpindlem który mi pokazał ile razy na dobę załącza się agregat. Gdzie napisałem, że Twój model to lipa? Może warto wrócić do czytania ze zrozumieniem po prostu. Nie zamierzam ciągnąc nic nie wnoszącej dyskusji, po prostu znam osoby które kupiły lodówki do wina i trzymają w nich teraz uwarzone piwa, a kontrolę fermentacji dalej na sterowniku i lodówce. Po prostu jest to dokładniejsze i tyle. Jeśli ktoś chce sobie raz na jakiś czas coś uwarzyć dla własnego spożycia to spoko, jednak jeśli ktoś chce warzyć piwa konkursowe, dobre lagery z różnymi szczepami drożdży, z precyzją i powtarzalnością to lodówka ze sterownikiem (moim zdaniem) wygrywa.
  7. A ja nie zgodze się z Tobą. Ty operujesz na temperaturze otoczenia w winiarce, ja na temperaturze piwa. I właśnie to nie ja katuje agragat, bo przy takim włączaniu co wspomniałem, lodówka załącza się z 5 razy dziennie.
  8. Ogólnie inkbird jest bardzo dobry, STC-1000 też będzie tylko więcej roboty. Co do lodówki na wino - ja bym sobie odpuścił. Tam histereza może byc 2st, przy własnym sterowniku możesz ustawić sobie dowolnie co chcesz - 0.3stC histerezy masz dokładność bardzo dobrą, dobrą powtarzalność. Jak kasa nie jest dużym problemem, kup używaną chłodziarkę 150-180cm wysokości, później wymienisz na wieksze fermentory i masz juz przygotowane. Sterownik przepinasz między lodówkami (mniejsza większa) i luzik
  9. Właśnie kończę drugą warkę na WLP860. Pierwsze ciężko ocenić bo to pils ryżowy ze skórką limonki. Drugi natomiast helles, jednak pod ciśnieniem w 12st otoczenia. Póki co lekki siarkowodór został w kegu, ale ma najlepszy "lagerowy" smak. Ogólnie kryształ piwo przy whirlfloc + żelatyna. Mogę dać znać jak się ułoży
  10. No widzisz, warto jednak samemu się przekonać To drożdże "robią piwo" Warto jeszcze wspomóc się odpowiednią wodą, dobrym słodem i świeżym chmielem, a drożdże odwdzięczą się przyjemnym piwkiem
  11. Tak, jest napisane grubym drukiem, że do kontaktu z żywnością.
  12. Można ale po pierwsze w wodzie demineralizowanej, a po drugie trzeba mieć na to miejsce. Jakbym miał trzymac kolejne wiadro w mieszkaniu/piwnicy w bloku to dla mnie jest bez sensu. Oczywiście trzymam Star san w kegu zawsze na RO, ale nie jest to nie wiadomo jaki koszt przy rocznym użyciu by trzymać np kolejne wiadro do dezynfekcji sprzętu przy warzeniu. Wszystko zależy od potrzeb i możliwości (np składowania).
  13. ` No jak ktos chomikuje to tak. Używam za każdym razem świeży i litr starcza na rok, półtora.
  14. Co nie zmienia nawiązania do posta, że wszędzie pustki. Litrowy nie jest aż tak duży.
  15. jesli masz 1.010 to masz około 2,5BLG czyli prawidłowo.
  16. To się puknij Nie trzeba wydawać tyle by korzystać z dobrych drożdży, wystarczy użyć mózgu, więc dalej rób "pilsy" dla siebie do picia i nie wmawiaj innym bzdur
  17. Ja tak samo, od początku zacząłem z Weyermannem i nigdy nie używałem Vikinga. Dostaje z konkursów czasami i nie wiem co z tym zrobić - chyba na destylat. Druga sprawa WLP833 oraz WLP838 na pewno pójdą w słodowość. WLP830 to tak naprawdę ten sam szczep co W34/70, te moim zdaniem znacznie ograniczają słodowość.
  18. Właśnie kwestia słodowego lagera to jest w dużej mierze wybór drożdży. Dodatkowo woda, zasyp i zacieranie (dekokcja). Jeśli chcemy uzyskać pilsa wytrawnego to słód pilzneński i twarda woda. Przy bardziej słodowych lagerach woda miękka, więcej chlorków, zasyp z monachem, wiedeńskim lub nawet melanoidynowym. Wiedeński daje taką większą "słodycz" miodowość itp. Druga sprawa drożdże nie tylko te co dają bardziej słodowe piwo, ale i te które mają mniejsze odfermentowanie. Więcej dekstryn zostanie też w piwie co pozornie może wpływać na większą słodowość. Wiadomo jest to tylko namiastka informacji. Kolejnym aspektem może być dojrzewanie piwa. Lagerowanie może trwać nawet 6 miesięcy. Z każdym tygodniem piwo może się zmieniać. Kiedyś fermentowano nisko (start w 5°C i fermentacja w 8°C), nigdy nie fermentowano wyżej by pozbyć się diacetylu. W momencie jak wysokie krążki się kończyły, piwo przelewano do drugiego zbiornika, tam w ciągu miesięcy piwo w niskiej temperaturze z czasem pozbywało się diacetylu, aldehydu. Był to długi i pracochłonny proces. W tym przypadku drożdże muszą być w znakomitej kondycji i w dużej ilości. Proces ciężki do odtworzenia w domu.
  19. No ale co to zmienia? By wykorzystać filtrację mechaniczną to byś musiał mieć membranę bardzo drobną. Jeśli nie jest klarowne to są białka, polifenole itp. Środki klarujące działają na zasadzie łączenia np. białek ze sobą i gdy są odpowiednio cięższe opadają na dno. EDIT: Poza tym widzę, że to po chmieleniu na zimno. Rzadko klaruje się piwa chmielone na zimno - i bardzo mało rzeczy na to działa. To właśnie jest miks białek i polifenoli dodanych z chmielem na zimno. Czemu zależy Ci na klarowaniu takiego piwa? Zazwyczaj klaruje się pilsy, bittery. Przy piwach chmielonych na zimno normalne jest zmętnienie. Na przykład West Coast IPA bym klarował, ale to też wpływają na to drożdże. Bardzo duzo zmiennych i zależne co chcemy uzyskać.
  20. Czasami jak wlałem gorącą to mi się nie sklarowało - pytanie czy przypadek czy nie. Teraz jak potrzeba to pół łyżeczki żelatyny w pół szklanki ciepłej wody. Wstawiam do zimnej wody szklankę i po kilku minutach wlewam do kega. Po dobie klar.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.