Druga warka Dry Stout, przelana wczoraj 13.11.2015 na cichą, przez tydzień BLG się nie zmieniło tzn, z początkowych 15 zeszło do 3.Za jakieś 2 tyg w butelki!!! Oczywiście próbka z próbówki wypita w trakcie meczyku (niezłego skądinąd), Rewelacja!!! Miała być popełniana jutro trzecia warka ,American Premium Lager ,ale niestety przyplątało się jakieś choróbsko ,a niestety z katarem lecącym z nosa jak przy dobrej filtracji z kadzi, to żadna przyjemność,i trzeba przesunąć na za tydzień.
Pierwsze piwko z pierwszej własnej warki otwarte!! Smak,aromat,kolorek ok. niestety musi jeszcze trochę się nagazować ,żeby i pianę poprawić.No i "labelka" własnej (i Żonki) roboty.
No to pierwsza warka w butelkach!!! Brewkit Coopers Lager + płynny ekstrakt ciemny nie chmielony.Wyszło coś w rodzaju Dark American Lager, przy najmniej ja sobie tak nazwałem!!! Tylko dlaczego z nastawionych 23L w butelki wyszło 20L!!!??? aż tyle schodzi na próbki BLG i w gęstwie po przelaniu na cichą?!?!?
Wakacje 2015,pobyt u rodzinki w UK,siostrzeniec otwiera jego pierwsze piwko z brewkitów...i tak to się zaczęło!!!
Powrót do domu studiowanie internetu,kompletowanie sprzętu, czekanie na spadek temperatur.
Wreszcie pierwsza warka z brewkita! Coopers Lager plus ekstrakt słodowy ciemny (wiem bez sensu trochę ,ale sprzedawca akurat na stanie nie miał innego),
i warzenie raczej bez większego problemu,nie licząc stresu że drożdże uwodnione w za wysokiej temperaturze,jak się okazało stres niepotrzeb