Jump to content

Leaderboard

  1. anteks

    anteks

    Members


    • Points

      8

    • Posts

      9882


  2. Dawid Szatan

    Dawid Szatan

    Members


    • Points

      4

    • Posts

      39


  3. punix

    punix

    Members


    • Points

      4

    • Posts

      1914


  4. Łachim

    Łachim

    Members


    • Points

      4

    • Posts

      975


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/20/24 in all areas

  1. Ja dezynfekuje starsanem, przelewam z butelki do butelki i trzącham. Butelka na "choinkę" i nawet nie czekam aż dokładnie ocieknie tylko leję piwo na starsanową pianę
    3 points
  2. Na stronie CAMRA pojawiła się w przedsprzedaży nowa książka Andy'ego Parkera i Jamila Zainasheffa, The Modern Homebrewer. Mają być w niej m.in. przepisy, opisy składników, sprzętu i procesu. Można ją też dostać w sklepie internetowym kojarzącym się z dużą rzeką Premiera planowana na wrzesień. Jeśli ktoś czytał książki współautorstwa Jamila, to pewnie nie potrzebuje rekomendacji.
    2 points
  3. Budowa kadzi warzelnej w zasadzie zakończona Wybicie wzrośnie do 45 litrów może ciut więcej Ostatecznie umieściłem w niej fałszywe dno i do sterowania podłączyłem regulator temperatury PID z funkcją rampy czasowej. Spisuje się to nawet nieźle. Doregulowałem ręcznie parametry "P", "I" i "D" i jestem dość zadowolony - dochodzenie do zadanej temperatury idealne, natomiast po jej osiągnięciu przegrzewa o 1-2°C. Musze to jeszcze dopracować. Na razie testu robiłem na wodzie, zobaczymy jak spisze się przy zacierze. Musze wymyślić jeszcze jakąś deszczownicę i podpiąć jeszcze jeden czujnik temperatury - jak wyciągnę mieszadło po zacieraniu to razem z min usuwam czujnik z regulatora. A tak przepnę jedynie kabel z regulatora do drugiego czujnika i będę wiedział jaka temperatura jest w kadzi zaciernej.
    2 points
  4. Jak możesz sobie pozwolić na wydatek 100 zamiast 50 zł (mniej wiecej) to daj sobie spokój z Eterną czy Gretą (zwłaszcza z Gretą) i od razu idź w Grifo (HD bądź zwykłą, ja mam zwykłą). I tak to zrobisz. Ja Gretę wywaliłem po pierwszym butelkowaniu, jak mi nie zagięła połowy kapsli i zrąbała pół warki.
    2 points
  5. Właśnie otworzyłem testowo pierwszą butelkę rzeczonego Pilsa, którego zabutelkowałem 3 czerwca. I szok... piwo już jest smaczne i zapowiada się bardzo dobrze 😄 Na tym etapie większość moich ejli smakowało gorzej. Jest klarowne, osad na dnie butelki bardzo zbity, można nalewać prawie do końca. Piana na razie nietrwała. W zapachu i smaku zdecydowanie przeważa chmiel, słodowość w tle, jest wytrawnie tak jak chciałem, wyraźna goryczka (mimo że z kalkulatora wychodziło ok. 32 IBU). Wad jak DMS czy diacetyl nie wyczuwam. Owocowość gdzieś się przewija, zwłaszcza po ogrzaniu, ale ewidentnie pochodzi z chmielu. Czekam dalej i obserwuję zmiany, za 2 miesiące powinno być bardzo fajne piwo. Już nie mogę się doczekać kolejnego sezonu na dolniaki 🫠 Bardzo dziękuję wszystkim kolegom za cenne rady.
    2 points
  6. anteks

    Woda do grodziskiego

    https://browargrodzisk.com/technologia-warzenia-grodzisza/
    2 points
  7. Czy ja wiem? Pół kilo żyta przy zasypie 4,5 kilo to nie jest jakaś ilość utrudniająca filtrację.
    1 point
  8. Hmm, nie słyszałem, żeby wysoka temperatura refermentacji wpływała akurat na jakość piany. Może ktoś inny będzie miał jeszcze jakiś pomysł.
    1 point
  9. zasada

    lol :)

    AI wygwnerowalo piosenke country o piwie. Linki do podstrony i bezpośrednio do pliku; https://9gag.com/gag/an7NWKn https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/an7NWKn_460sv.mp4
    1 point
  10. Nagazowanie nie ma żadnego związku z leżakowaniem piwa po zakończeniu fermentacji. Zakładając, że fermentacja zakończyła się prawidłowo, znaczenie ma najwyższa temperatura po fermentacji (a przed butelkowaniem) i ilość surowca do refermentacji. Przy 40 g/25 l i temperaturach górnej fermentacji nagazowanie będzie śladowe. Nie mylmy szybkości nagazowania w butelkach z jego poziomem.
    1 point
  11. Kolega tutaj Wizi trzyma czasami piwa ponad roku do rozlewu i nawet przy tak ekstremalnym czasie piwa ma super dobre:) Oczywiście podstawa właśnie sterylność.
    1 point
  12. Dawid Szatan

    Klarowanie piwa

    1. Nie zaglądaj do fermentującego piwa. 2. Ocenianie smaku wciąż fermentującego piwa i przed nagazowaniem nie ma sensu. Na tym etapie piwo powinno być gorzkie w ciul i byle jakie. 3. Co do chmielu, to przelewając piwo do wiadra, z którego będziesz butelkował masz okazję odfiltrować resztki. Nie wiem co to za piwo, ile tego chmielu, ale jeśli sporo, a ty go nie odfiltrujesz, to możesz mieć gushing. Polecam hop spider/pończochę.
    1 point
  13. To o tyle dobrze. Uważaj też na kwiatki typu butelkować po 7 dniach.
    1 point
  14. Otworzyłem dzisiaj wyleżakowane przez pewnie jakieś 2 miechy lagery na WLP838 i w końcu jest to czego szukałem!!! Jest owa słodowość WYRAŹNA i NIEZAPRZECZALNA, którą można bez problemu pokazać każdemu i wytłumaczyć na tym o co mi biega. Tak więc wnioski takie: -zasyp (typy słodów) nie powinien mieć żadnego znaczenia, u mnie to był pilseński z Bruntala. -temperatura leżakowania nie ma większego znaczenia dla tego efektu - "leżakowałem" w skandalicznych 16-20 stopniach, zależnie od pogody -nie zawsze ten efekt będzie widoczny od razu po fermentacji, widocznie leżakowanie też ma tutaj wpływ, a może temperatura tutaj Do potwierdzenia: -czy sam słód pilseński ma tutaj znaczenie - sprawdzić z innymi słodami -sprawdzić po jakim czasie na leżakowaniu pojawia się ten efekt -sprawdzić powtarzalność procesu - niestety po pierwszej warce drugie piwo zejsrało się - ale jak się potem okazało to był problem w butelkach, nie mniej jednak drożdże zdążyły już pójść w kibel, a wszystko z czym miały kontakt do dezynfekcji. Póki co męczę WLP860 pod tym samym kątem, jak wymęczę je to znowu wrócę do WLP838. Jak na razie WLP860 po refermentacji nie dają tego efektu. Zobaczymy w miarę leżakowania - napiszę. Ogólnie polecam WLP838, nawet na najprostszym zasypie. Słodowość jest bardzo dobra, ale efekt orzeźwienia podczas picia jest mniejszy niż przy, dajmy na to, koncernowym lagerze. Piwo jest na pewno cięższe pomimo 2 BLG końcowych, ale też nie ulep. Nie mniej jednak ja bym radził zacierać jak najniżej się da, chociaż pewnie nawet i wtedy będzie ono słodowe. I mocno chmielić bo baza słodowa aż się prosi by siadła na niej jakaś goryczka. Niskochmielonych na goryczkę piw bym raczej na tym nie robił.
    1 point
  15. Na razie to walczymy z dwoma tytułami, więc ciężko rzec Ale kupię w/w tytuł i zobaczymy co i jak
    1 point
  16. Aethelwulf

    Piwo świerkowe

    Prawdę mówiąc, to pierwsze piwo świerkowe wyszło mi najlepiej, w kolejnych latach aromat uderzał w inne strony niż zamierzałem, tegoroczne właśnie jest w trakcie refermentacji :). Wszystko zależy od jakości pędów, pewnie też od roku i warunków pogodowych :D. Co do ilości - w aromacie czysty świerk, w smaku czysty świerk :D. Oto mi chodziło, dlatego też takie ilości zastosowałem. @Rhegedzastosował 350 g i zdominowało mu piwo. Moje ilości to raczej już ekstremum, ale to właśnie chciałem osiągnąć :P.
    1 point
  17. Jak nie siorbałeś z menzurki to nie msz się czym martwić
    1 point
  18. Tak i tak, z tym, że owies skleikuje się w zacierze, bo jego temperatura kleikowania to 53-59°C. 68-70°C
    1 point
  19. Oddam gęstwę Wyeast 3726 Farmhouse Ale po lekkim (10blg) piwie - zebrana przed chwilą. Bardzo żarłoczne te drożdże - te 10blg mimo zacierania "na słodko" to zeżarły do ok 0,5blg (w zasypie było 30% różnych płatków). IMO idealne do saison, do lekkich piw nie bardzo, bo mocno odfermentowują. Wg Wyeast mogą też być do Blonde lub do BGSA - ale nie robiłem to nie wiem 😉 Odbiór: Warszawa Wawer
    1 point
  20. Rheged

    Piwo świerkowe

    600 gram to jest ogrom. U mnie były młode pędy świerku 150 gram na 15 minut i 200 gram na 2 minuty gotowania i wyszło mocno świerkowe, wręcz dominujące, ale może to też była wina startowego BLG, bo wyszło mi raptem 10,5. Tu masz przepis dla porównania:
    1 point
  21. Nie, nie używam. Zrobiłem na lutrze trzy warki i przy trzeciej zeżarły bardzo mało i dały kwaśne posmaki. Puszczone były w temperaturze 22+ stopnie. Po pierwszej warce zbierałem oczywiście gęstwę. Po swoich doświadczeniach zrezygnowałem z tych drożdży, niemniej jednak nie wykluczam, że coś złego się stało w trakcie fermentacji po prostu.
    1 point
  22. Dołączę się do chóru - moim zdaniem słodowości jako takiej jest tam niewiele. Takiej typowej jęczmiennej, wyraźnie zbożowej. Ale piwo czyste - trzeba przyznać. Na wszelakie mocno chmielone ALE się nada. Trzeba by próbować kombinować ze słodami specjalnymi dla uzyskania tego co w lagerze istotne. Obecnie nie stosuje - męczę ciągle różnorakie lagerowe pod ciśnieniem coby uzyskać jęczmień w smaku...
    1 point
  23. Zabrzmiało jakbym sam miał taki sprzęt 🤔😀. Profeska 👍
    1 point
  24. Robiłem na lutrze (tyle że z omegi) pseudolagery, wychodziły wytrawne, mało słodowe, a takich nie bardzo lubię, ale pewnie poprawne. Z pewnością bardzo czysty profil. Osobiście wolę vossy, choć raczej do apy/ipy. A do lagera 2308 Jak to kveiki, gęstwy możesz używać i używać.
    1 point
  25. Robiłem na tym szczepie kilka piw. W IPA sprawdziły mi się najlepiej, zarówno w bardziej West Coastowym jak i Hazy Double IPA. Jedyna kwestia to temperatura fermentacji, bo w zbyt niskiej wychodziła mi siarka, podobnie gdy dawałem nawet słabe ciśnienie. IPA fermentowałem już dość wysoko, natomiast chmieliłem na zimno w niskiej temperaturze i wyszło zgodnie z założeniami czyste, dobrze odfermentowane i chmielowe. Mam jednak wrażenie, że ze względu na intensywność fermentacji w wysokiej temperaturze trzeba użyć więcej chmielu, zwłaszcza na zimno, bo jednak sporo aromatu może ulecieć.
    1 point
  26. Łachim

    Wybór kapslownicy

    Moja też trochę piszczała (nie pamiętam, z której strony), smar silikonowy załatwił sprawę.
    1 point
  27. Fradio

    Wybór kapslownicy

    Smar do łańcucha rowerowego całkiem spoko działa, tylko dosłownie kroplę bo zbiera syf. Kontaktu z piwem i tak nie ma.
    1 point
  28. INTseed

    Wybór kapslownicy

    Kupuj od razu grifo HD. Żadne ręczne.
    1 point
  29. Styropianowy box i zamrożone butelki z wodą.
    1 point
  30. Poczytaj: Poza tym, na YT robili takie rzeczy, m.in. Piwna Planeta i Piwna Kompania, poza nimi jeszcze ktoś.
    1 point
  31. punix

    Forest Ipa - jak zrobić?

    Nepomucen używa raczej pędów świerkowych. Trochę informacji np. tutaj:
    1 point
  32. Wkładałem bez żadnych koszulek Te z ikeły to był chyba największy badziew, sonda szybko zamakała
    1 point
  33. https://www.ikea.com/pl/pl/p/fantast-termometr-czasomierz-do-miesa-cyfrowy-czarny-20103016/?gad_source=1&gclid=EAIaIQobChMIvLCay4X7hgMVILZoCR1x5gsSEAQYASABEgKmBvD_BwE&gclsrc=aw.ds Taki już ma długą gilzę i alarm gdy temperatura osiąga nastawę używam już kilka lat.
    1 point
  34. Kup 20 szt https://a.aliexpress.com/_EJP5apD
    1 point
  35. mam chyba 10 szt, nawet używałem w Browarze
    1 point
  36. One fermentują i w 10 i w 23 stopniach. Temperaturę dostosowujesz pod piwo jakie chcesz uzyskać. IPA to spokojnie 10-12°C powinna lecieć. Temperaturę podnosisz jak fermentacja burzliwa zaczyna spowalniać. Najlepiej w tempie 1°C na dobę, aż do górnej granicy optimum dla szczepu.
    1 point
  37. Jest nam niezmiernie miło poinformować, że tytuł Grand Prix XVII Wrocławskiego Konkursu Piw Domowych trafia do Pawła Wilczyńskiego i Szymona Roszyka za piwo w stylu American Wheat! Serdeczne gratulacje! Paweł i Szymon będą mieli okazję uwarzyć swoje zwycięskie piwo w Browar Piwnica Świdnicka, a jego premiera będzie miała miejsce w przyszłym roku na jubileuszowym, 15. Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa. Zapraszamy do udziału w przyszłym roku - niebawem podamy informację o stylach, w jakich będziecie mogli konkurować w 2025 roku
    1 point
  38. Przy 1,5 g na butelkę gushing/granaty to prędzej kwestia niedofermentowania lub zakażenia niż zbyt dużej ilości cukru do refermentacji.
    1 point
  39. arek-lin

    Przechlodzenie

    Zostaw w spokoju. Nawet jakbyś do zera zszedł z temperaturą, to co najwyżej uśpił byś drożdże, ale nie zabił. Poza tym młode piwo po fermentacji ma w sobie rozpuszczony co2 więc będzie bulkać, choć nie fermentować. Cierpliwość to ważna cecha w piwowarstwie, nic nie robiąc, czasem więcej robisz (dobrego), niż grzebiąc i korygując ciągle. I pełni się zgadzam z tym co anteks napisał powyżej
    1 point
  40. anteks

    Przechlodzenie

    Zostaw a wolny czas poświęć na czytanie forum i obsłudze refrakometra
    1 point
  41. Ja akurat szedłem twoimi radami z poprzednich postów i dzięki bogu piwko było mega dobrze odfermentowane. Stało 1 tydz w ok 15-16, później 1tyg w 18 a na koniec 1 tyg w 25.Wtych 25 mam nadzieję że uwolniło sie sporo związanego co2. Bo rurka w sumie nie pracowała w ogóle w dzień zlewania:) Nie wiem czy na przyszłość nie zaczne odmierzać cukru do butelek bo jak mnie znowu takie zaćmienie złapie to spapram tylko część warki
    1 point
  42. Używam sita do węgla aktywnego takiego: https://czerwonadynia.pl/piwowarstwo/sitko-geste-do-filtracji-plukania-zlewania-o-srednicy-250mm Już od ponad roku. Mi się świetnie sprawdza czy przy oddzielaniu słodu po zacieraniu, czy chmielu. Potem jak się schłodzi brzeczka przełom opadnie na dno, dekantacja wężykiem silikonowym i cała robota. Napisze Ci na ostatnim przykładzie. Piwo Pale Ale i do chmielnia w 72 stopniach 50gr Rivaka na 30-40 min potem całość przez to sito(nie chłodzę brzeczki z chmielem) pięknie zbiera chmiel. Następnie schłodzenie w garnku i w zlewie a potem w winiarce pod przykryciem jak najniżej i dekantacja wężykiem już czystej brzeczki. Tylko ja akurat nie zacieram piwa w 100% bo mam tylko garnek 15 l zawsze dodaję 1-1.5 kilo ekstraktu a zacieram tak max 3-3.5 kg słodu. Czasami z brewkitu coś podziałam, bo mam różne przepisy, ale tutaj musowo dodatek z zacieranych słodów. To Pale Ale z brewkitu coopersa mocno pod modyfikowałem + 50gr właśnie tej Rivaki na hop stand miałem z bardzo niską zawartością AK dlatego taka ilość, bo już staram się coraz mniej goryczkowe piwa robić i piwo po około 20 dniach w butelkach wyszło rewelacyjnie jak dla mnie. A jestem krytyczny do swoich piw jak coś spieprzę to od razu obniżam ocenę o połowę;) Z drugiej strony pierwszy raz dałem dwie paczki drożdży suchych Lallemand New England i pełna kontrola temeperatury w winiarce. Czuć, że prawidłowa ilość drożdży zadanych do brzeczki to podstawa. Trochę już łapię doświadczenia i to jak zaczynałem a teraz to jak niebo a ziemia;) Też sporo podpowiedzi dostałem tutaj na forum.
    1 point
  43. CaptainBombel

    Cześć

    Hej, nazywam się Kacper, lat 32 mieszkam w Gdańsku. Jeszcze będąc na studiach robiłem pierwsze podrygi domowego warzenia piwa z puchy, ale w natłoku spraw codziennych temat trochę zaniedbałem. Ostatnio miłość do piwa odżyła i chcę zacząć ponownie zabawę z piwowarstwem. Myślę, że jestem typem człowieka, który żeby napić się piwa kupi sobie cały browar Zawodowo zajmuję się projektowaniem rurociągów i mam ambicję przelać trochę szeroko rozumianej "myśli technicznej" do mojej produkcji piwa, więc pewnie dużą część mojej uwagi poświęcę sprzętowi oraz DYI. Na sam początek chciałbym zbudować w piwnicy system HERMS. Co z tego wyjdzie? Nie wiem, ale mam nadzieję na ciekawą podróż. Tyle na sam początek. Miło mi powitać Szanowne Grono! Pzdr, Kacper
    1 point
  44. Dobra nieważne fermentacja ruszyła z godzinę temu 😁 za szybko spanikowałem. Dzięki wszystkim za pomoc
    1 point
  45. Konus

    Browar Trzy Korony

    Duża szansa, że drożdże zdechły i wiele więcej gazu nie będzie, wyższa temp niż standardowa fermentacyjna nic tutaj za bardzo nie zmieni. Jeżeli butelka była niepełna to było też więcej miejsca gdzie mógł się zebrać gaz zamiast w cieczy, warto by było sprawdzić standardową butelkę.
    1 point
  46. Dobra cena na InkBirda: https://www.pepper.pl/promocje/inkbird-itc-308-termostat-z-sonda-czujnika-ntc-inne-w-opisie-853061
    1 point
  47. Udało mi się kupić preparat PBW i udało się wyczyścić butelki nawet bez szczotkowania. Po zalaniu butelek roztworem z tym preparatem po 30 minutach butelki lśniały w środku czystością 😁
    1 point
  48. Od jakiegoś czasu przeglądam internety dotyczące fermentacji pod ciśnieniem. Temat mnie mocno zainteresował w związku z czym kupiłem sprzęt i zacząłem zgłębiać temat. Wydaje się że fermentacja pod ciśnieniem ma dużo zalet ale czy na pewno? Chciałbym zebrać w tym wątku nasze doświadczenia w tym temacie. Tytułem wstępu: Fermentacja w nadciśnieniu znana jest od lat 60-tych - kiedy to zaczęto stosować wysokie tanki w dużych browarach. W wysokim tanku przy dnie, z samego słupa piwa powstaje ciśnienie ok 1 bara (to tzw. ciśnienie hydrostatyczne). Każde 0.6 metra wysokości słupa piwa/wody daje ok 1 psi czyli ok. 1/15 bara. Tak więc w 10 metrowym tanku przy dnie mamy powyżej 16 psi czyli ponad jedną atmosferę. Tu od razu tu uwaga że w domowym piwowarstwie również powinniśmy na to zwracać uwagę. Przy wysokich fermentorach. Czasami ten 1 psi może zrobić różnicę. Wracając do tematu. Jest sporo filmów na youtubie i informacji w internecie o fermentacji po ciśnieniem ale mało jest informacji stricte "naukowych" z danymi itd. takich namacalnych danych, dowodów że coś jest lepiej a coś wychodzi gorzej a nie tylko obiektywna informacja youtubera. Niektórzy robią lagera w 5 dni niektórzy w 12. Mi nie chodzi o to żeby walczyć o te kilka dni tylko o nowy sposób podejścia, nowy fun. Poniżej skupię się na fermentacji lagerów pod ciśnieniem. Na "ejle" przyjdzie pewnie pora później. Trochę teorii: Drożdże lagerowe (Saccharomyces pastorianus) produkują mniej estrów w tradycyjnym sposobie fermentacji z 3 powodów: ponieważ jest to niejako inny gatunek drożdży niż drożdże ejlowe i jak wiemy zdolne są do fermentacji w dużo niższej temperaturze. 2. przez niską temperaturę rozwój i podział drożdży jest spowolniony/przyhamowany (w niższej temp. fermentacja zwykle trwa dłużej niż w wyższej) oraz 3. związane jest to głównie z innym metabolizmem aminokwasów i generalnie wolniejszym metabolizmem. Wolniejszy wzrost/rozwój - mniej estrów. W czasie fermentacji lagera w brzeczce mamy 2-3 podziały drożdży, w ejlach 5-6. Okazuje się że aby spowolnić podział/wzrost drożdży oprócz obniżenia temperatury można zwiększyć ciśnienie fermentacji i niejako przyhamować ich podział przez wywołanie lekkiego stresu. Przy dosyć wysokim ciśnieni i wysokiej temperaturze drożdże w pewnym momencie rozerwiemy i zabijemy. Za bezpieczne ciśnienie uważa się do ok 15 psi. Pamiętamy, że refermentacja w butelce czy kegu to też fermentacja pod ciśnieniem... Eksperyment: Znalazłem ciekawy podkast Brada Smith'sa (autor Beersmitha) z Johnem Blihmann'em (gość od znanego za oceanem sprzętu piwowarskiego) i Chrisem White'em (właścicielem White Lab). Link umieszczę na końcu. W 2018 roku panowie wpadli na pomysł i zrobili ciekawy eksperyment, mianowicie uwarzyli 20 galonów monachijskiego hellesa (wyszło pewnie coś koło 50 litrów brzeczki) i podzielili ją na 4 części. Fermantacja odbyła się w tych samych warunkach i w takim samym w stożkowym fermentorze zaopatrzonym w spanding valve (zawór regulujący ciśnienie wewnątrz tanka) Jednak Pierwsze piwo fermentowane było klasycznie w 10 C bez ciśnienia, drugie w 20C bez ciśnienia, trzecie w 20C pod ciśnieniem 1 bara i czwarte w 20C pod ciśnieniem 2 barów 1 - lager 2 - 20C 0 bar 3- 20C 1 bar 4 -20C 2 bary Wszystkie piwa zadane były 4 fiolkami WLP833. Wszystkie były identycznie natleniane a więc można założyć że jedynymi zmiennymi była temperatura i ciśnienie. Jak piwo było gotowe przesłano je do white labs na analizę chemiczna oraz przeprowadzono ślepy panel degustacyjny z sędziami. Generalnie chodziło o porównanie i zbadanie zawartości estrów, fuzli, alkoholi wyższych, aromatów owocowych, siarkowych, perfumowych, alkoholowych - czyli wszystkiego co jest w lagerach niepożądane. Wnioski: wszystkie piwa odfermentowały do 1.009 z analitycznego punktu widzenia (gęstość, kolor, alkohol, odfermentowanie) wszystkie piwa były do siebie podobne. nie wykryto maślanu etylu (ethyl butyrate) i octanu butylu piwa 2,3 i 4 przefermentowały mniej więcej tak samo szybko, najszybciej piwo 2 - bez ciśnienia w 20C. piwa 3 i 4 przefermentowały oczywiście dużo szybciej niż piwo nr 1. produkcja lagera trwała 8 tygodni, piwa 2,3 i 4 ok 2 tygodni - od początku fermentacji do zakegowania Zawartość estrów: Octan etylu: 1 - lager - 33 ppb 2 - 20C 0 bar - 40 3- 20C 1 bar - 23 4 -20C 2 bary - 19 Diacetyl: 1 - lager - 32 ppb (0-50 to akceptowalna ilość) 2 - 20C 0 bar - 10 3- 20C 1 bar - 13 4 -20C 2 bary - 12 Octan izoamylu (estry odpowiedzialne za posmaki bananowe itp) 1 - lager - 2.2 ppb 2 - 20C 0 bar - 2.8 3 - 20C 1 bar - 1.7 4 - 20C 2 bary - 1.3 IBU: lager - 21 2 - 16.5 3 - 21 4 - 21 Generalnie wyniki potwierdziły to co piwowarzy już wiedzieli wcześniej... Fermentacja pod ciśnieniem zmniejsza produkcje estrów. Najmniej estrów daje fermentacja pod ciśnieniem 2 barów. Wady: Wygląda na to że nie ma (?) Jednak bardzo istotna jest kondycja i ilość drożdży zwłaszcza przy fermentacji pod ciśnieniem 2 bar. Panel degustacyjny: w lagerze wyczuwalna była charakterystyczna siarka co dla niektórych testerów było czymś pozytywnym wszystkie piwa były smaczne większość sędziów wskazywała na próbkę 1 że to "prawdziwy" lager... piwo 2 wskazywane było jak piwo z największą ilością estrów (co jest naturalne) najbardziej wyczuwalna goryczka była w piwie nr 4 ale była ona zarazem najbardziej szorstka i "mętna - muddy" (nieprzyjemna) na finiszu - może dlatego. piwa 3 i 4 wskazywane były jako piwa czyste bez estrów. piwo 3 czyli fermentowane pod ciśnieniem 1 bara większość uznała za najlepsze choć niektórzy wskazywali na 4. później wyciągnięto wniosek że 1 bar to najlepszy kompromis. Podsumowanie fermentacji pod ciśnieniem - Mocno skrócony czas procesu produkcji piwa, szczególnie dla al'a lagera. - nie jest wymagana kontrola temperatury fermentacji - piwa fermentowane pod ciśnieniem w temperaturze pokojowej mimo wszystko różnią się od tradycyjnych lagerów i konkursów wygrywać nie powinny - można sporo eksperymentować i kombinować co jest zaletą np. z niższą temperaturą np. 15C, innym ciśnieniem, fermentować ejle pod ciśnieniem (kilka psi) ale za to w wysokiej temperaturze (25-30?) itd, itp - dodałbym jeszcze zalety zbiorników ciśnieniowych, chmielenie na zimno bez dostępu tlenu, beztlenowy transfer itd. Zapraszam do dyskusji Usuń (!) po skopiowaniu linka: (!)https://www.youtube.com/watch?v=R9V5MzB7auM
    1 point
  49. Drogi czytelniku! W niniejszym artykule chciałbym opisać Ci, jak w domowym zaciszu wykonać sterownik do fermentacji, oparty na oprogramowaniu BrewPiless. Jeszcze kilka tygodni temu nie miałem zielonego pojęcia o elektronice, a powstały sterownik został wykonany z pomocą wielu osób, między innymi użytkownikom tego Forum, dlatego proszę Cię, potraktuj ten artykuł bardziej jako dziennik lub relację z ciekawego projektu niż zalecenia i instrukcje. Jeśli jednak informacje tu zawarte okażą się dla Ciebie przydatne i pomocne - bardzo się cieszę. Wybacz mi, jeżeli użyte słownictwo nie będzie dostatecznie fachowe i coś poprzekręcam. O tym czym jest BrewPiless i jak go zainstalować nie będę pisał na łamach tego postu, a skupię się na budowie samego sterownika. Dla zainteresowanych przydatne linki: http://vito.tw/?p=460 - strona autora BrewPiless - Vito Tai'a oraz opis instalacji https://github.com/vitotai/BrewPiLess - kod źródłowy programu 1. Wemos D1 Mini Sercem sterownika jest Wemos D1 Mini z wbudowanym modemem WIFI, oparty na kontrolerze ESP8266. Posiada złącze USB przez które wgrałem oprogramowanie wg. poniższej instrukcji: https://thehoppyvalley.com/install-brewpiless-on-esp8266-or-esp32-with-windows/ Nie napotkałem żadnych problemów, cała procedura przebiegła bardzo pomyślnie. Na powyższym zdjęciu widoczne są goldpiny które wlutowałem w płytkę Wemosa. Niektórzy forumowicze namawiali mnie aby zrezygnować z przewodów na wtyczki i wszystko lutować. Jako niedoświadczony lutmistrz-elektronik zdecydowałem się na wtyczki z obawy przed lutowaniem oraz z pozostawienia sobie możliwości szybkiego podłączania i odłączania kolejnych przewodów w przypadku pomyłek czy awarii. Póki co wtyczki trzymają się ciasno i stabilnie i nie napotkałem na razie żadnych problemów. Być może z czasem to polutuję. Aby płytka nie wisiała w powietrzu, wydrukowałem dla niej podstawkę, którą następnie przykleiłem klejem na gorąco do dna obudowy. Link do projektu: https://www.thingiverse.com/thing:1848391 2. Przekaźniki Kolejnym elementem sterownika są przekaźniki. Do budowy Sterownika użyłem dwóch przekaźników 5V, pod które podłączyłem 2 gniazda zasilające, pod które zostaną podłączone: lodówka jako element chłodzący oraz mata grzewcza lub cokolwiek innego jako element podnoszący temperaturę. W wielu źródłach podkreśla się, że musi to być przekaźnik sterowany stanem niskim. Nie ma to zupełnie znaczenia, gdyż można to zdefiniować w konfiguracji programu. Jeśli chcesz, aby Twój sterownik obsługiwał tylko lodówkę, zastosuj pojedynczy przekaźnik. źródło: https://nettigo.pl/products/modul-przekaznika-2-kanaly-5v-wybor-sygnalu-sterujacego W dalszej części artykułu przedstawiony będzie schemat podłączenia przekaźnika. Kolorem niebieskim (IN1) przestawiony jest sygnał przyporządkowany do lodówki, a kolorem różowym (In2) przełącznik podgrzewania temperatury w komorze. Sposób podłączenia wyjść przekaźników nie wymaga chyba szczegółowego opisu. 3. Zasilacz Do zasilania układu użyłem zasilacza 5V, wymontowanego z ładowarki do smartfona. Dokumentacja BrewPilessa, zaleca użycie zasilacza co najmniej 1.5A. W moim sterowniku, Wemos zasilany jest bezpośrednio przez gniazdo mini USB. Podpowiadano mi, że można po prostu wpiąć ładowarkę w kostkę elektryczną bez wybebeszania jej wnętrza. Zdecydowałem jednak wyciągnąć zasilacz z obudowy i osadzić go w wydrukowanej podstawie. Podczas pierwszej próby, przylutowane przewody wyrwały delikatne ścieżki z płytki. Musiałem znaleźć inną ładowarkę, lecz ta była o 1mm szersza od poprzedniej i nie pasowała do wydrukowanej podstawy. Musiałem delikatnie zeszlifować pilnikiem krawędzie płytki, aby wykorzystać podstawkę. Tą również wkleiłem klejem na gorąco. Do wejścia zasilacza wlutowałem przewody z miedzianej plecionki zamiast sztywnego drutu. Wydrukowana obudowa Zasilacz z ładowarki smartfona w obudowie 4. Obudowa Wszystkie elementy sterownika schowałem w obudowie uniwersalnej Z15 o wymiarach 257mmx148mmx89mm. Początkowo byłem trochę zażenowany, że zamówiłem tak wielką obudowę dla tak małych podzespołów. Ostatecznie uważam, że ta obudowa jest w sam raz, a użycie mniejszej przysporzyło by mi, jako osobie początkującej w elektronice, wiele kłopotów. Obudowa Z15 pozwoliła mi na wygodną i swobodną pracę przy montażu elementów sterownika. Na tylnej ściance umieściłem kolejno: 1) gniazdo zasilania 250V z bezpiecznikiem i wyłącznikiem, na kabel zasilający do PC 2) 2 złącza skręcane 3 pinowe, do podłączenia sond temperatury 3) 2 gniazda elektryczne Do wycięcia otworów gniazd elektrycznych i gniazda zasilania użyłem multitoola z nałożoną mini tarczą, która świetnia poradziła sobie z cięciem plastiku. Otwory pod złącza skręcane wykonałem wiertłami płaskimi 16mm. Znalazłem w markecie budowlanym najmniejsze gniazda elektryczne i postarałem się, aby otwory w obudowie sterownika nie były zbyt luźne. Udało mi się osadzić gniazda dość ciasno, dzięki czemu nie widać brzydkich krawędzi na styku z gniazdami. To z czego nie jestem dumny to sposób przymocowania gniazd do ścianki obudowy. Nie chciałem przykręcać ich na przelot z powodów estetycznych. Zauważywszy, że gniazda osadzone są ciasno i stabilnie, zabezpieczyłem ich posadowienie klejem na gorąco. Wierzę, że mogłem zrobić to bardziej profesjonalnie, lecz takie rozwiązanie wydaje się zadowalające i wystarczające. Zobaczymy. Podczas montażu gniazd, pamiętaj, że wtyczka lodówki najprawdopodobniej jest wtyczką kontową. Ustaw je w obudowie tak, aby wpięta wtyczka lodówki w żaden sposób nie przeszkadzała podczas używania sterownika. Być może obrócę gniazdo przeznaczone pod lodówkę o 90st w bok, aby przewód wyprowadzony był w bok. Można również gniazda wbudować w górną część obudowy, co wydaję się bardzo rozsądne i umożliwiłoby to zastosowanie mniejszej obudowy, lecz dla mnie byłoby to chyba trudniejsze w montażu. Na froncie obudowy umieściłem przyciski o średnicy 16mm i wyświetlacz LCD. Aby wyświetlacz nie wystawał z obudowy, wydrukowałem tulejki dystansowe, które zostały wklejone klejem na gorąco do obudowy, a do nich przykręcony wyświetlacz. Front wyświetlacza z tulejkami dystansującymi Tył wyświetlacza z widocznym konwerterem I2C rz Na zdjęciu ekran włożony na sucho, przed montażem na dystansach. Dopiero po wycięciu, uświadomiłem sobie, że niepotrzebnie wyciąłem tak duży otwór. Mogłem przygotować otwór tak, aby obudowa ekranu "oparła się" na ściance obudowy Z15. Dodrukowałem prostą ramkę, która skutecznie przysłoniła nierówne krawędzie otworu obudowy, dodając całości walorów estetycznych. Front sterownika z zamocowaną ramką maskującą oraz przyciskami. 5. Wyświetlacz i przyciski Wyposażenie sterownika w ekran i przyciski sterujące jest opcjonalne, gdyż zarządzanie BrewPilessem może odbywać się całkowicie z poziomu przeglądarki internetowej. Wydało mi się to kolejnym ciekawym elementem projektu, dlatego zdecydowałem się na ich montaż. Zastosowany ekran LCD zasilany jest napięciem 5V i pozwala na wyświetlanie 4 linii po 20 znaków, a komunikuję się dzięki podłączonemu konwerterowi I2C. Linki do produktów poniżej: https://abc-rc.pl/pl/products/wyswietlacz-lcd-4x20-niebieski-ze-sterownikiem-kompatybilnym-z-hd44780-qc2004a-6311.html - wyświetlacz LCD https://abc-rc.pl/pl/products/konwerter-i2c-do-wyswietlacza-lcd-hd44780-6192.html - konwerter BrewPiless obsługuje również wyświetlacze SSD1306 OLED o wymiarach 128x64 oraz przycisk obrotowy zamiast zastosowanych przeze mnie osobnych przycisków. Wyświetlacz podłączyłem dzięki informacjom zawartym w tym artykule: http://uczymy.edu.pl/wp/blog/2017/01/08/wemos-d1-podlaczenie-wyswietlacza-lcd/ Tak, jak opisane jest to w powyższej instrukcji, zakupiłem konwerter napięcia. Ten okazał się wadliwy lub został przeze mnie uszkodzony podczas lutowania. Podłączyłem ekran bezpośrednio pod wyjście zasilające 5V z Wemosa. Działa. Na schemacie poniżej, ekran podłączony jest pod napięcie 3.3V, lecz użyty wyświetlacz zasilany jest napięciem 5V lub zastosowany być powinien wspominany konwerter 3.3V/5V. Moja wiedza w tej kwestii jest niepewna, dlatego będę wdzięczny za komentarze i podpowiedzi. Początkowo przez nieuwagę podłączyłem wyświetlacz bezpośrednio pod 3.3V i też działał. Gdyby po podłączeniu ekran nie wyświetlał żadnych danych, z tyłu konwertera I2C znajduj się potencjometr do regulacji kontrastu. Przyciski należy podłączyć wg następującego schematu: 1) Przycisk "UP" - pin D2 2) Przycisk "DOWN" - pin D3 Sygnały sterowania przyciskami załączane są stanem niskim, dlatego podłączamy je do masy GND. Jednoczesne wciśnięcie przycisków działa jak "enter". Schemat podłączenia Wemos D1 Mini. Źródło: http://vito.tw/?p=460 6. Czujniki temperatury Krótko o czujnikach temperatury. Do pomiaru temperatury należy użyć czujników o symbolu DS18B20. Na początku nie rozumiałem, dlaczego na schemacie są one zmostkowane kostką elektryczną. Czujniki działają w interfejsie One Wire. Każda z nich posiada swój unikalny numer seryjny, dzięki któremu Wemos potrafi je zidentyfikować. Należy pamiętać o wpięciu resystora 4.7k między przewodem sygnałowym a zasilającym. W celu umożliwienia sobie demontażu czujek bądź szybkiej ich wymiany, zastosowałem złącza zakręcane Gx-16 3 Pinowe. Następnym razem poszukałbym złącz o mniejszej średnicy, gdyż zacisk przewodu, zapobiegający wyrwaniu przewodu z wtyczki jest zbyt duży dla przewodu czujki temperatury i nie spełnia swojego zadania. W chwili obecnej zmuszony jestem zastosować pewnego rodzaju wypełnienie, aby opaska zacisnęła się porządnie na przewodzie. Źródło: https://abc-rc.pl/pl/products/zlacze-przemyslowe-zakrecane-gx16-3-pin-wtyk-z-gniazdem-15298.html Zdjęcie poniżej przedstawia wnętrze sterownika. Kolory przewodów podłączony do Wemosa w żaden sposób nie odnoszą się do schematów. Zastosowałem takie jakie miałem dostępne. Wnętrze sterownika Tulejki dystansowe, podstawa zasilacza, ramka maskująca zaprojektowane w programie Sketchup Drukowanie elementów sterownika
    1 point
  50. Tak więc po kolei: Drożdże do pierwszej warki zadałem w postaci rozsypania na pianę po napowietrzeniu, później jeszcze 2x gęstwa. Fermentacja 1 warki (Bitter) zaczęła się nisko od około 16,5°C, po 24h drożdże powoli zaczęły startować ale widać że sporo niższa temperatura niż zalecana przez producenta może być dla nich wyzwaniem. Po 1 dobie wstawiłem do otoczenia 18°C aby fermentacja przebiegła szybciej. Czapa piany spokojna, nie wychodziły z wiadra. W sumie drożdże zagrzały się do 19,7°C (sonda mierzyła temperaturę w piwie). Odfermentowanie z 9°Blg do około 3,2°Blg i zajęło im to 2 dni. Fermentacja 2 warki rozpocząłem już od 18°C brzeczki i otoczenia (Mild). Start dość szybki, w około 12h. Piana fermentacyjna również spokojna. W sumie drożdże osiągnęły temperaturę około 19,8°C. Odfermentowanie z 9,5°Blg do 3°Blg i zajęło im to 2 dni. Fermentacja 3 warki (Hazy Pale Ale) tak samo jak 2 warki, od 18°C brzeczki i otoczenia. Start ponownie w około 12h. Identyczna piana fermentacyjna, drożdże też osiągnęły max temperaturę około 20°C. Odfermentowanie z 10,5°Blg do około 2,5°Blg (zmierzone po chmieleniu na zimno). Drożdże odfermentowały w około 3 dni. Wspólną częścią wszystkich fermentacji jest ciekawe zachowanie drożdży. W zasadzie nigdy takiej reakcji nie widziałem. Po odfermentowaniu piana normalnie znika, piwo jest mętne (nawet te warki z zasypem nie powodującym zmętnienie). Następnie w miarę klarowania się, na wierzchu piwa zaczynał tworzyć się osad/piana w wysokości 1 cm. Tak jakby po fermentacji części drożdży osiadała a część unosiła się tworząc konglomeraty na wierzchu a piwo robi się dość klarowne (chyba że zasyp jest "hazy" to zostanie mętne). W pierwszym piwie delikatnie potrząsałem wiadrem aby osad z góry opadł, jednak osad zamiast opaść jedynie ponownie zmętnił piwo. Po takiej akcji nawet po tygodniu cold crash piwo już się nie wyklarowało, zostało trwale mętne. W drugim piwie, zlałem je delikatnie przez kranik aby nie naruszyć osadu z góry, piwo pozostało klarowne. W 3 piwie zasyp był "hazy" więc nie oczekiwałem klarowności. Wspomniany wyżej efekt "piany" po fermentacji wygląda tak: Niby jest izolat więc jest to w teorii 1 czysty szczep ale zachowanie w po fermentacji jest takie jakby były co najmniej 2 szczepy - jeden dobrze flokuje a drugi jest pylisty. Być może też to kwestia kolejnych pokoleń przy pączkowaniu drożdży - tak jakby "córki" miały inne właściwości niż "matki" - ale to tylko luźne przypuszczenie. W każdym razie zawsze zbierałem gęstwę tak by zebrać to to co jest na dole i na górze. Zapachy z fermentacji faktycznie są wyraźnie owocowe, morela brzoskwinia. Przypominają mi zapachy z fermentacji Wyeast 1469 West Yorkshire. Faktycznie we wszystkich piwach czuć wyraźnie estry owoców pestkowych. Nawet mimo tego, że fermentowałem wszystkie piwa dość nisko - od 18 do max 20°C. W piwie typu Mild średnio mi to pasowało, w Biterze już lepiej, w Hazy Pale Ale estry ładnie komponują się z zapachem chmielu. Nie było żadnych zapachów siarkowych. Odfermentowanie wszystkich piw nie było jakieś głębokie, jak pisze producent. Być może to kwestia zacierania bo wszystkie piwa zaczynałem od 66-68°C. Wszystkie piwa wyszły smacznie i byłem z nich zadowolony choć jak pisałem niekoniecznie takie ilość estrów w Mild mi pasowały. Na pewno do piw chmielonych na zimno ten szczep wpasowuje się super, 3 warka chmielona właśnie na zimno jest świetna. Jeszcze jedno luźne spostrzeżenie. Dużo pije piw lekkich w zakresie 9-11°Blg początkowego, bez żadnego efektów ubocznych na drugi dzień. Ale przy tych piwach, po 3-4 szklankach, czułem już minimalny efekt kaca. Być może to właśnie większa ilość estrów, aldehydu "zapachowo" w piwach nie czułem więc nawet jeśli był, to poniżej progu wyczuwalności.
    1 point
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.