Jump to content

Recommended Posts

Cześć, nazywam się Sebastian i od dłuższego czasu hobbistycznie zajmuję się "produkcją domową" rzeczy na które akurat mam ochotę :) Po kilku sezonach hodowli tytoniu, paru "warkach" podpiwku zabrałem się za piwowarstwo.

 

Poniżej będę opisywał swoje próby, może komuś albo mi w przyszłości przydadzą się te zapiski. 

 

 

#1 Coopers Sparkling Ale (01.05.2015)

 

Barwa: 9-10 EBC 

Goryczka: 44-55 IBU 

 

Składniki:

 

1. Brewkit Coopers Sparkling Ale 1,7kg

2. Płynny ekstrakt słodowy 1,7kg 

3. 30g Cascade (dodane 6g na cichą).

4. Drożdże nołnejmy z brewkitu

5. Woda z Bied®y

 

Brewkit rozpuściłem w garnku 8l z 3l wody, następnie dodałem ekstrakt i całość zagotowałem. Potem siup do fermentora bez kranika + dodanie wody w temperaturze pokojowej. Blg początkowe 11.

 

Błędy:

 

- Fermentor bez kranika - chciałem robić cichą więc chyba lepiej najpierw zalać do dobrze zdezynfekowanego fermentora z kranikiem? Potem na cichą do bezkranikowego a następnie do rozlewu znowu do kranikowego. 

- Temperatura zadania drożdży - (wcześniej uwodnionych nołnejmów z Coopersa) 27C temperatura pomieszczenia 20C. Mogłem wcześniej schłodzić wodę.

 

Tak więc drożdże zabrały się do pracy jak przodownik za komuny i prawie cały cukier zjadły w 12h, zostawiając jednak za sobą dużo syfu, przestało bulkać po 12h po 3 dniu Blg wynosiło 3. Temperatura pomieszczenia około 20C a brzeczka wciąż trzymała 25C. W pomieszczeniu było czuć wyraźny bardzo przyjemny zapach owoców. 

 

Po 5 dniach zlałem na cichą i dodałem aż 6g chmielu Cascade :) Wiem, że to śmieszne, ale bałem się o "zbyt intensywny aromat". 

 

Po następnych 5 dniach na cichej, butelkowanie (Blg końcowe 1,5). Wcześniej 0,5l wody plus 140g cukru stołowego, zagotowane i dodane do wymieszania z piwem. Piwo podczas rozlewu bardzo mętne, wyklarowało się po 2 tyg w butelce, na dnie dużo osadu wzbijającego się podczas nieostrożnego nalewania. Przy rozlewie bardzo smaczne o wyraźnym aromacie owoców. (zero aromatu Cascade).

 

Degustacja (po 2tyg):

 

Osobom poczęstowanym bardzo smakowało, jednak jak dla mnie piwo było nieudane. Zbyt wysoka temperatura fermentacji dała obfity bukiet wszelkiego rodzaju estrów (na szczęście bez rozpuszczalników i gum).

140g cukru, bardzo fajnie nagazowało piwo, piana wysoka drobno bąbelkowa, wyraźny lejsking, kolor bursztynowy, goryczka raczej niska aczkolwiek wyczuwalna niezalegająca. 

 

Piwo po kilku miesiącach, smakuje bardzo podobnie do Kasztelana niepasteryzowanego, oczywiście plus kilkadziesiąt razy więcej estrów a miało wyjść jak produkty Dr Brew... ;)

 

Generalnie uważam, że Brewkit byłby ok gdybym nie popełnił kilku błędów. No i drożdże dodane do zestawu chyba były trefne, piwo bardzo zmętniało a gęstwy na dnie, nawet po cichej było bardzo dużo. 

 

W następnym odcinku, Golden Ale z Gozdawy + Amerykańskie chmiele czyli to co obecnie fermentuje :)

post-12421-0-17636100-1441027937_thumb.jpg

post-12421-0-53322700-1441027937_thumb.jpg

Edited by Sebastian Kozioł
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.