-
Postów
14 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
O buk
- Urodziny 1981.08.28
Piwowarstwo
-
Rok założenia
2015
-
Liczba warek
21
-
Miasto
Szczecin
Kontakt
-
Imię
Grzesiek
Ostatnie wizyty
1 200 wyświetleń profilu
Osiągnięcia buk
-
buk zareagował(a) na odpowiedź w temacie:
Trzyletnie składniki
-
Dzięki wielkie za odpowiedzi. Trochę za mało wyjaśniłem w pierwszym poście. Nie spodziewam się po tych piwach żadnych fajerwerków, czy nawet jakiejś poprawności. Chodziło mi tylko o to czy nie wyjdzie z tego trucizna. Będę działał dalej.
-
Cześć, miałem bardzo długą przerwę w piwowarstwie. Będzie ze trzy lata. Miałem/mam dużo słodów, chmieli i drożdży. Wszystko szczelnie zamknięte w suchym i ciemnym miejscu. Drożdże suche, były ważne do zeszłego roku. Te trzymałem w lodówce. Dwa dni temu uwarzyłem sobie Red IPĘ, wczoraj Malinowe. Przy śrutowaniu słodów wszystko było ok, suche, kruche i takie jak pamiętam wcześniej ale po wysładzaniu malinowego zauważyłem takie białe jakby kiełki Możliwe że słód zaczął rosnąć?? Mam w domu jeszcze z 15kg PA i z 10 pszenicznego, do tego jeszcze jakieś kolorowe słody. Też zamknięte, prosto ze sklepu, trzymane w tym samym pudle w suchym miejscu. Chmiele w próżni. IPA już bąbluje w dwóch fermentorach, czyli drożdże przetrwały. Uważacie, że będzie z tego piwo? Robić coś z pozostałych składników? Dzięki z góry
-
To zależy od prędkości przepływu. Możesz małą chłodnicą schłodzić płyn do niskiej temperatury ale musisz dobrać do tego odpowiednio niski przepływ brzeczki i duży zimnej wody. Im większa chłodnica, w sensie powierzchnia wymiany ciepła, tym większa wydajność (zakładając, że porównywane chłodnice są z tego samego materiału).
-
Mark Evans kiedyś prowadził serial "A car is born". Robił kilka samochodów w tym Cobrę z kita Serię całą miał ...is born, robił motocykle samochody samolot i helikopter.
-
Opowiadać niestety nie ma o czym. Ja zwiedzam tylko porty i lotniska. Dzisiaj marynarzowanie to nie to co kiedyś, przynajmniej w moim wypadku.
-
Chciałem być pilotem ale lekarz powiedział, że latać to ja mogę tylko jako pasażer Zostałem mechanikiem okrętowym. I bujam się po morzach i oceanach od dziesięciu lat. Teraz odliczam godziny ostatniej wachty. Za kilka godzin wysiadka, podróż do domu i kilka tygodni wolnego. Pozdrowienia z Gujany.
-
Tak tylko zapytałem. W instrukcji jest napisane, że to może być przyczyną. Mi się to nie przytrafiło.
-
Sprawdź czy przy myciu pompy nie rozłączyła się czujka temperatury. Może się poluzowało. Brzeczka faktycznie stygnie? Czy tylko komputer tak myśli? A z innej beczki. Jak drobno śrutujecie śłody? Czy te fontanny nie powstają dlatego, że wszystko jest za bardzo zbite? Filmu nie widziałem bo mam wszystko poblokowane. Tylko się domyślam. Z opisu rozumiem tylko, że albo jest jakieś przewężenie za pompą albo słód jest za bardzo zbity. I stąd wysokie ciśnienie.
-
Sporo bajerów do braumaistera można dokupić we Włoszech. Fakt, tanio nie jest. Ale mają sita zastępcze zamiast tych druciakow oryginalnych. Filtry zwiększające objętość zasypu, whirlpool I inne gadżety. Www.bacbrewing.com
-
Dzięki wielkie za odpowiedzi, będę próbował. Czytałem, że drożdże lubią sobie pospacerować przez zawór i że bezpieczniej jest podłączyć się do drugiego kega albo do obudowy filtra wodnego zalanych wodą powiedzmy w polowie i dopiero do nich zakładać spund zawór. Robić tak czy to już jest zbędna zabawa?
-
Ok, rozumiem. Jeśli zaciągnę z kega piwo z gęstwą to trudno. Tak jak pisałem, na początku chcę je przelać do butelki albo do butelek jeśli osadu będzie bardzo dużo. Piwo chcę robić dla siebie i jeśli będzie mętne to będzie. Technicznie jest to do zrobienia, lubię takie zabawy. Nie chcę podpaść bo wiem, że piwo wymaga czasu ale chodzi mi o to czy przy tej metodzie uda się zrobić pijalne i smaczne piwo we względnie krótkim czasie - unikając refermentacji czy sztucznego nagazowania. Nie mam kegeratora czy lodówki w której mógłbym to zrobić. Rozumiem, że brak możliwości oddzielenia gęstwy jest powodem dla którego ta metoda nie jest polecana czy są jeszcze jakieś inne?
-
Tego chciałem uniknąć wkładając pod rurkę płynu kapturek na butelki czy coś w tym rodzaju, no i odlać pierwsze trochę piwa do butelki. Nie chcę ucinać rurki.
-
Aż się boję odpisywać. Bo nie wiem czy rozumiem pytanie. Po fermentacji chciałem to wszystko przepchnąć do kolejnego kega, normalnie zdejmując zawór z fermentora i założyć go na keg docelowy, połączyć oba kegi przez złączki płynu, do pierwszego podłączyć butlę z gazem i pchać. Albo do butelek, przeciwciśnieniowo. I niech leży.
-
buk zareagował(a) na odpowiedź w temacie:
Fermentacja pod ciśnieniem
-
Dzięki za odpowiedź. Ja myślałem o regulowaniu ciśnienia w kegu nastawnym zaworem bezpieczeństwa z manometrem. Takim domowym spundapparatem. Później przelanie pod ciśnieniem do kolejnego kega albo bezpośrednio do butelek. Będę próbował, zobaczymy co z tego wyjdzie. Za długo pisałem post i nie widziałem, że dhanab również odpisał. Ja mam kegi po pepsi. Chciałem kilka pierwszych dni fermentować z zaworem prawie zupełnie otwartym a dopiero po dwóch trzech dniach zwiększać ciśnienie. Tak jak piszą na tych amerykańskich forach. Ciekawi mnie jednak to stwierdzenie, które znalazłem w polsce, że jest to niepolecana metoda, dlaczego?
