Nie
No dobra. Filtr mam ale wtedy nie wziąłem go ze sobą bo warkę robiłem u mamy na szybko.
Pisząc ten post, popijam piwo o którym tu mowa i jestem zdziwiony, bo po 4 dniach na cichej zapachu zepsutego mleka już prawie nie ma a piwo trochę się wyklarowało. Zlewając na cichą, napełniłem również jedną butelkę by obserwować jak się będzie klarować. Zauważyłem teraz że piwo z butelki jest dużo lepiej sklarowane niż z fermentatora. Czy ktoś mógłby to mi wyjaśnić? Dodam jeszcze że to nie pierwszy taki przypadek.