u mnie po prostu , klasyczne jasne pełne, może koźlak, jakoś tak bez kombinactwa. Wędzone będę miał mięso, wina nie piję, jajka od kur, no nie wiem , po zimowych kombinacjach i przysmakach świątecznych o wielu smakach i aromatach raczej będę miał ochotę na właśnie klasyczne, zlagerowane , proste w smaku jasne pełne. Myślę że, to by był taki reset po tych wszystkich letnich APAch , IPAch, Porterach, po prosu wrócić do źrudła, oczyścić się, odsapnąć i....Znowu IPY...