Dlaczego browary rzemieślnicze stosują takie dziwne etykiety, jakby plastikowe albo foliowe. Nie da się tego odlepić, a poza tym jaki to jest sens? Przecież one muszą być dużo droższe niż papierowe. Wypija się takie piwo i wyrzuca butelkę. Ktoś powie "można przecież użyć butelki z etykieta". Ale ja tak nie uważam. Raz dałem wujkowi swoje piwo z etykietą po piwie bodajże Rudy Alfons czy coś w tym stylu i powiedział, że takiego badziewia nie będzie pił, bo to niepoważne. Przecież tu powinno chodzić o to, żeby piwo smakowało, a nie o etykietę czy butelkę.