Trochę paniki miałem, juz miałem się zabierać do zlewania od góry, a tu sobie pomyślałem, że przekręcę jeszcze sobie ze 2 razy kranikiem, no i po drugim razie ruszyło, troche mułu zassało, ale przy drugim przelewaniu na butelkowanie pończocha powinna załatwić sprawę. Pierwszy raz skorzystałem z ostrego dyżury i jestem pod wrażeniem tak szybkiej reakcji. Dzięki! Niech piwo będzie z wami!