Trochę jednak muszę wiadomości zdobyć jak się do tego dobrze zabrać.
Na początku przymierzałem się do brew kita ale z czasem jak czytam to chyba nie ma sensu - to tak jakbym się chciał nauczyć gotować zupy i zaczynał od gotowych zupek chińskich.
Ja nawet nigdy nie próbowałem takiego domowego piwa - ale podobno dobre.
Z cierpliwością to może być rzeczywiści problem przynajmniej przy winie jakie robię mi jej brakuje :-) (jeszcze żadne nie dotrzymało roku)