Mam 4 kilo własnoręcznie wędzonego słodu.
Podstawą był słód pilneński, miał być wędzony torfem ale torf nie chciał się palić i wyszło bardziej wędzone olchą (szyneczka...).
Macie może jakiś pomysł co z tym da się zrobić?
Dodać mogę słody pszeniczne, płatki owsiane lub pszeniczne, monachijski ciemny, jakieś karmelowe jasne.