no wiec tak:
piwo nie ucierpiało, tak jak kilku z Was pisało. podczas "manewrów" jedna butka upadla i zaczął się wytracać CO2 po chwili butelka zrobiła się twarda, . butelka którą otworzyłem była dobra,wg mnie mogla by być trochę bardziej nagazowana. może taki rodzaj piwa a może dlatego ze nie potrząsłem. no ale wstrząśnięte nie jest klarowne . aha i trochę mocne wyszło, tak na oko powyżej 6%.
a to co się całkiem zamroziło, osad z dna zaczął w małych grudkach przeciskać się do góry. mam nadziej ze opadnie z czasem.
pozdrawiam i dziękuje za pomoc