Witam,
jakis czas temu zasypałam wiśnie cukrem, puscily sok, po tym zalalam wódką a w pozniejszym czasie spirytusem, cześć zostala w szklanym słoju reszta w plastikowych dużych butelkach, no i zaczął się problem bo w tych nieszczesnycj plastikach fermentuje. Po odkreceniu syczy i wylatuje gaz jak z napojów gazowanych. czy to jest jeszcze do uratowania?
czy mozna przelac do gąsiora na wino i dać sie odgazowac?
bedzie dobre?
czy już nic z tego nie będzie do wylania?