Witajcie,
w środę uważyłem witbier. BLG początkowe 12, drożdże zadane w 24 st - wiem, ze trochę dużo ale nie chciało mi już niżej zejść. W piwie od początku nie widać żadnych oznak fermentacji - brak bulgotania, brak piany. Dzisiaj sprawdziłem BLG = 6, wiec wyglada na to, ze pracuje. Dodatkowo na powierzchni piwa widoczne jest coś dziwnego, co wyglada jak jakiś osad, czy to może być po skórce pomarańczy (dodawana do gotowania ale do woreczka) czy są to drożdże?
czy warto zadać drożdże od nowa czy czekać do końca fermentacji? Piwko jest dobre w smaku, zapach tez ok.