W sobotę zabutelokwane 39 L w zasadzie to półtora warki - jedna była "współdzielona"
Z racji tego że jestem chemikiem z wykształcenia , technologiem z zawodu i zajmuję się napojami od kilkunastu lat to jakbym zaczął od kitu to by mnie śmiechem zabili koledzy po fachu.
Wielu z nich skończyło fermentację na technologi spożywczej....
Trochę jakby zupę z torebki ugotować .
Kompletuję sprzęt i pewnie na 40L trzeba przejść bo sąsiedzi mnie dopadli....