Na wielu - zwłaszcza zagranicznych - forach czytam często, by nie bawić się w podgrzewanie wody do wysładzania tylko wysładzać zimną (a dokładnie taką z kranu o temp. pokojowej).
Czy faktycznie nie ma znaczenia temp. wody do wysładzania?
Czy ktoś w Bielsku-Białej lub okolicach (lub ew. ogólnie na południu Polski) używa Grainfathera G30 i byłby mi go w stanie pokazać w działaniu. Interesuje mnie bardzo, jak to wygląda w praktyce.