Bes sensu ten pomysł, piwo z taką ilością martwych drożdży nie będzie zbyt trwałe smakowo.
Słodkość piwa możesz uzyskać z innego źródła niż smak miodowy. dodanie płynnego miodu do kufla, tak jak soku wydaje mi się najprostszym i najlepszym rozwiązaniem.
Największa strata czasu, to robienie rzeczy zbędnych. Ja nie robię nic zbędnego, robię to, co mnie jest potrzebne jak już zauważyłeś. Zgodnie z Twoimi przekonaniami powinieneś wylać ten nadwęglan, bo jedynym efektem byłby zysk czasu.
Lepiej się skupić na każdej części. NIkt tu nie napisał, że przykłada się tylko do czystości butelek. Oczywiście warto pisać jakie są priorytety w czystości i wtedy każdy może sobie wybrać jak bardzo mu zależy.
Płuczesz nadwęglanem, czyli też dezynfekujesz. Dla mnie łatwiej jest wsadzić 50 butelek do piekarnika niż każdą z osobna płukać.
Jeśli przeskoczyłeś już poziom Oryginala i chcesz dojść do Draughta, to nie pomoże Ci ekstrakt słodowy. Potrzebujesz zaopatrzyć się w piłeczki pingpongowe i termos ciekłego azotu.