Mam pytanie. Czytałem, że dobrze takie drożdże przemyć kwasem fosforowym (zabija bakterie, a jest stosunkowo łagodny dla drożdży). Ktoś ma może jakieś doświadczenie z tym związane? Konkretnie chodzi mi o stężenie, bo podejrzewam, że w stężonym to i drożdże nie pożyją no i jak to najlepiej zrobić. Jak płukać i czy odpłukiwać całkiem fosforowy wodą już po "procesie".