Rano nie było kaca, uwierzycie? Po 13 piwach zwykle rano słyszę tupot białych mew, a tu nic. To znaczy chciało się pić, ale głowa nie bolała.
Kumple też są zdziwieni i zamówili sobie kolejną porcję piwka. Co polecacie na kolejny raz, żeby miało procenty i szybko w miarę się zrobiło, więc chyba też górnej fermentacji? Myślałem o pszenicznym, ale nie każdy lubi, mnie też muli jak wypiję z pięc Ciechanów.