Szukam tych informacji z piwowarskiego powodu. Pragnę robić dobry słód dla dobrego piwa. Dobry również w sensie powtarzalny, bo jak zapewno wiecie to jest bardzo ważne.
Uważam ze spokojnie można nazywac słód pilzneńskim jezeli temperatura suszenia konczy sie na ok 80 stopniach C a użyty surowiec to nie jeczmien browarny (jary dwurzedowy) tylko pszenica. To byl moj taki skrot. Pozdrawiam.