Skocz do zawartości

kuna

Members
  • Postów

    49
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez kuna

  1. Jakiś czas temu kupiłem chłodnicę nierdzewną, żeby zastąpić moją miedzianą (Zwiększyłem wybicie, a nierdzewna jest większa. Dodatkowo irytowało mnie szorowanie miedzianej przed każdym użyciem z nalotu jaki na niej powstawał).

    Chłodnica leży już dłuuuugo i w końcu doczekała się żeby się nią zająć.

    Na miedzianą miałem naciągnięty wężyk igielitowy i ściśnięty opaskami zaciskowymi.

    Rozwiązanie łatwe i szybkie niestety takie "złącze", przy większym ciśnieniu lubiło sobie przeciekać.

    Przechodząc do sedna.... Wiem, że są złączki zaciskowe na rury, które pozwalają na przejście na gwint. Niestety nie znam nazwy tego ustrojstwa, a szukając "na ślepo" niestety nie udało mi się znaleźć nic konkretnego.

    Stosuje to ktoś z Was? Może macie jakieś inne patenty na czyste podłączenie wężyka do chłodnicy?

  2. Ze względu na małą stabilność 1,5 kg butli co2 z nakręconym reduktorem (w dodatku podwójnym) zastanawiam się nad opcją jego przeniesieniem i zamontowaniem np. na ściance szafki.

    Połączenie między butlą a reduktorem chciałem wykonać za pomocą wysokociśnieniowego węża (np. takim jak ten w linku http://www.jarexsc.pl/?53,waz-wysokocisnieniowy-co2).

    Nasuwa mi się jednak pytanie o bezpieczeństwo takiego rozwiązania (kolumna i keg jest w kuchni), a mianowicie o 50 bar w wężyku.

    Macie jakieś doświadczenie z takimi wężami?

     

     

    Edit:

    Oczywiście zapomniałem wkleić link  :D

  3.  

     

    W wolnej chwili mogę podesłać Ci kilka fotek.

     

    Przymierzam się do takiego rozwiązania.

    Jakiej grubości oringi skutecznie uszczelnią otwór w garnku?

    Wiadomo, że wszystko zależy od średnicy garnka, ale w przypadku naszych typowych garnków różnice nie powinny być zbyt duże (ja mam akurat 50l TADAR).

    Fotki Twojego rozwiązania byłyby miło widziane

  4. To może ja coś od siebie.

    Raz robiłem RISa filtrując od razu do gara, który stał na palniku, co by czasu zaoszczędzić.

    Ekstrakt generalnie duży, dodatkowo brzeczka przednia, czyli pewnie ze 30 Blg, zebrała się na dnie.

    Jak już wysłodziłem, to czekałem chyba z godzinę aż się zagotuje.

    W pewnym momencie myślę: "No ile jeszcze k.... będę czekał aż się to zagotuje? Zamieszam!!"

    Jak tylko włożyłem drewnianą łychę do zamieszania, to normalnie wybuch wulkanu.

    Garnek 50 litrów w którym było może ze 25 litrów brzeczki i z 5 litrów się wylało.

    W oczach było widać jak "lawa idzie w górę".

    Także z mojej strony jak najbardziej wierzę, że coś takiego mogło się stać.

  5. Odnośnie mętności brzeczki, może mały off topic, ale wydaje mi się, że ocierający się o temat.

    Ostatnia warka, wariacja na temat Sunny Wheat, ze względu na zwiększenie wybicia do 45 litrów, zadana do dwóch fermentorów.

    Słody: głównie Strzegom

    Drożdże: Nothingamy i S33 (wiem że trochę nie w stylu, ale chciałem się ich "pozbyć")

     

    Warka na Nothingamach klarowna i przejrzysta

    Warka na S33 wygląda jak dobrze zmętniony pszeniczniak

     

    Wniosek: Nasze domowe browary, w większości, nie są laboratoriami, gdzie można mieć w 100% powtarzalność procesu i zmieniając tylko jeden element, np. słód (a przynajmniej tak nam się wydaje, że tylko jeden się zmienia), móc wyciągać w 100% trafne wnioski

  6. Od kilku dni próbuję znaleźć coś w tym temacie, ale jakoś bez skutku.

    Przymierzam się do pierwszego kegowania piwa. Praktycznie cały potrzebny sprzęt mam uż skompletowany i paradoksalnie utknąłem na wężykach.

     

    Średnica króćca na reduktorze to 8mm, z takimi wężykami nie ma problemu. Można je kupić nawet w pierwszym z brzegu sklepie budowlanym.

    Problemem są króćce na szybkozłączkach od pepsi - średnica 7mm.

     

    Jakich wężyków używacie w swoich instalacjach? Jak rozwiązaliście problem dwóch różnych średnic? Jakieś redukcje?

    A jeżeli korzystacie z węży 7mm (myślę, że dałoby się je naciągnąć na krócieć 8mm) to gdzie kupiliście taki wężyk zbrojony? Nigdzie nie mogę znaleźć (są 6mm a potem 8mm).

     

    Będę wdzięczny za pomoc, bo praktycznie tylko węże (i napełnienie butli co2) dzielą mnie od kegowania.

  7. Jako, że stałem się szczęśliwym posiadaczem garnków "50tek" z Auchan i jako, że niedługo z racji przeprowadzki, warzelnia się znacznie powiększy, postanowiłem troszeczkę "zautomatyzować" proces i wspawać króćce pod zawory do garnków

    Czy ktoś z forumowiczów w okolicach Katowic (lub Tychów) modernizował swoje kadzie i może polecić jakiś punkt, gdzie spawają nierdzewkę?

    Z góry dziękuję za pomoc

  8. Witam koleżankę.

    Im więcej kobiecego pierwiastka tym lepiej. Być może dzięki Waszej obecności niewiasty, ton niektórych dyskusji (szczególnie w Piaskownicy :) ) będzie nieco bardziej delikatny :)

    Oczywiście życzę powodzenia z pierwszą warką i dużo wytrwałości. Chociaż moment na start nieco kiepski.

    Generalnie miesiące letnie są dla większości piwowarów domowych miesiącami "martwymi" ze względu na temperaturę na zewnątrz i różne paskudztwa w powietrzu. Nie mniej będę trzymał kciuki i dopingował!

    Pozdrawiam

  9. Stasiek, ja też warzyłem grodziskie 01.05. :) Moje poszło na cichą 08.05., 2°Blg.

    Czy będziesz klarował swojego grodzisza?

     

    Mój przy przelewaniu na cichą nie był zbyt mętny. Natomiast boję się, że przy tak słabym piwie, każda dodatkowa procedura to potencjalne źródło infekcji.

    Co o tym myślicie?

     

    To mój pierwszy grodzisz, może stąd te obawy.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.