Skończyłem butelkowanie. Typuję że drożdże nie podołały, dlatego że na dnie fermentatora została cienka warstwa gęstwy. Na 0,5l dodawałem 2g glukozy. Po wsypaniu glukozy do butelki z zielonym piwem, zaczęło się ono szybko pienić, więc musiałem wziąć do pomocy drugą osobę, żeby zapobiec wykipieniu piany z flaszki. Teraz pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość, mam nadziję że nie wyjdą granaty, albo piwo bardzo nisko nasycone. Dzięki za porady