Podepnę się, bo mam podobny "problem". Fermentacja trwała ok. 3 dni w temperaturze ok. 24-25 stopni, w noc sylwestrową ustała, a temperatura spadła do 19 stopni, potem wzrosła do 21 i na tym poziomie się utrzymuje, ale już nic nie bulka. Czy po prostu już się zakończyła, czy też może spadek temperatury spowodował jej zatrzymanie i należy podgrzać odrobinkę i ewentualnie poruszać? Planuje do soboty trzymać to w zamknięciu i potem zmierzyć poziom cukru dzień po dniu, jak będzie dobrze to rozlewać.