Jump to content

Recommended Posts

Witam !
Jestem nowicjuszem na forum, jaki w dziedzinie piwowarstwo. Ostatnio postanowiłem zrobić swoje pierwsze piwo. Kupiłem potrzebny sprzęt do zrobienia  piwa oraz składniki. Brewkit gozdawa golden ale. Cały osprzęt został wysterylizowany, wszystko zgodnie z procedurą, jednak fermentacja, która miała się rozpocząć do 48 h nie zaszła. Wczoraj, czyli po 11 dniach kilka razy zabulgotało i to wszystko co do fermentacji. I moje pytanie jest następujące. Czy w ogóle z zawartości fermentatra coś  jeszcze można zrobić, czy nadaje się tylko do wylania ? Co mogło być przyczyną braku fermentacji ? 
Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ale wiesz ze nie było fermentacji bo? 

Jaki ekstrakt był nastawiony a jaki jest teraz? Jak były zadane drożdże, jesteś pewien że ich na którymś etapie nie zabiłeś zbyt wysoką temperatura?

Jeśli drożdże nie ruszyły to po 11 dnach już bym się spodziewał paskudnego zapachu. Śmierdzi?

Link to comment
Share on other sites

Zadałeś pytanie w stylu "mój samochód nie jeździ, co mam zrobić?"

 

Jeśli jesteś nowy to po pierwsze naucz sie podstawowej rzeczy: jeśli zadajesz pytanie to postaraj się jak najlepiej przybliżyć potencjalnym pomocnikom sytuację w jakiej się znalazłeś.

 

-opisz krótko procedurę co po kolei robiłeś podczas przygotowania brewkia?

-napisz jakich użyłeś drożdży?

-PRZEDE WSZYSTKIM napisz w jakiej temperaturze zadałeś drożdże, w jakiej temperaturze przebiegała fermentacja?

-czy robiłeś pomiary °blg przed zadaniem drożdży i teraz?

-czy miałes cały czas oko na fermentor? (może przebulgotało po kryjomu a nawet nie wiesz o tym)

-czy fermentor był szczelny? Pokrywa zamknięta, woda w rurce itd?

 

Odpowiedz na moje pytania, a mysle ze odpowiedź na Twoje sie sama znajdzie.

Link to comment
Share on other sites

Może najprościej będzie zbadanie balingometrem ile zostało Ci cukru :) Tak, jak wyżej pisali - nie masz pewności czy wszystko było szczelne. a tym bardziej my nie mamy wiedzy czy naprawdę wszystko zrobiłeś zgodnie z dostarczoną procedurą.

Właściwie to witaj pośród Domowych Piwowarów. Wydatek na cały nowy sprzęt to trochu grosza jak mówią, ale przy odrobinie cierpliwości - będzie dobrze. Z mojego krótkiego doświadczenia mogę powiedzieć jedno - nic nie wylewaj, jeżeli tego już nie zrobiłeś. Wpierw znajdź cukromierz i sprawdź jaki jest poziom cukru. Jeżeli jest do 3 blg - to fermentacja przeszła. To, że nie widziałeś bulknięć może mieć kilka różnych powodów i to ze tego nie widziałeś - nie oznacza że jej nie było. Jeżeli po otwarciu fermentora nie buchnął w ciebie odór czy dziwny zapach kwasu - jest dobrze - czyli postępuj dalej - do fermentacji na cicho z dodatkiem chmielu na zapach - jeżeli tego nie ma - to sprawdź dokładnie - ile masz cukru i jeżeli jest te 2 blg - to rozcieńcz z cukrem i do butelek.

 

Edited by Tombatold
za krótko i mało treściwie.
Link to comment
Share on other sites

A więc tak. Zakupiłem taki oto zestaw: 
http://allegro.pl/gozdawa-piwo-23l-golden-ale-drozdze-slod-brewkit-i6594776930.html
Najpierw cały sprzęt do produkcji piwa został wymyty pirosiarczynem potasu ( fermentator, kranik, rurka, uszczelki, łyżki do mieszania, itd.). Następnie  wstawiłem puszkę z ekstraktem do gorącej wody, żeby zmiękł. Wlałem około 4 litrów wrzątku do fermentatora i rozpuściłem w nim ekstrakt oraz wsypałem kg cukru. Następnie dolałem zimnej wody do poziomu 20 litrów i wymieszałem. Później dodałem 3 litry gorącej wody, żeby usyskać 23 litry w fermentatorze i temperaturę  około 20 stopni C ( temperaturę mierzyłem metodą " na oko " ) .
Drożdże zalałem ciepłą wodą, około 20-25 stopni C i odczekałem około 10 minut i wymieszałem, następnie wlałem rozpuszczone drożdże do fermentatora i całość starannie wymieszałem. 
Zamknąłem fermentator, zainstalowałem rurkę z uszczelką i wlałem wodę do rurki. Ot cała moja robota. 
Zostałęm poinstruowany przez kolegę ( z większym doświadczeniem ), że na pewno nie przeoczę bulgotania, bo jest ono bardzo słyszalne i trwa kilkanaście godzin. Niczego takiego nie stwierdziłem. Nie wiem, może przeoczyłem, ale nie wydaje mi się. Co do stanu obecnego, to zawartość wiadra nie śmierdzi. 
Co powinienem zrobić ? Zlać na druga fermentację, czy wylać browarka ?
Pozdrawiam i dziękuję za okazaną pomoc !

 

Link to comment
Share on other sites

Witaj,

 

tak jak koledzy pisali, brak bulkania, to nie oznaka braku fermentacji (co2 lubi uciec bokiem). Zlej piwo na cichą, na dnie fermentora powinna być ładna ilośc najedzonych drożdży.

 

Najlepiej zmierzyć cukier, jeśli nie masz sprzetu, to musisz poprostu nabrać odrobinę piwa i spróbować. Gdyby fermentacja nie przeszła, piwo byłoby zepsute i nie byłbyś w stanie nawet powąchać.

 

Polecam zakup cukromierza albo refraktometru.

 

Wypiję piwo za Twoją fermentację i pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

czesc, tez pierwsza warke z brewkitu wlasnie uwarzylem i tez mi nie bulgotało. ale bleg mi spadlo do 1 wiec fermentacja sie odbtla...pozniej odryklem ze dwutlenek wegla wuchodzil nie przez rurke lecz przez nieszczelna uszczelke :). sprawdz blg a nastepnym razem ogladnij sobie filmik na yt jak warzyc z brewkitu zeby bylo super. 

 

 ja tez narobilem glupot, zadałem drodze przy 30 stopniach.

ale wyszło ok

P.S kup sobie termometr

 

Link to comment
Share on other sites

Idź do jakiegoś marketu budowlanego i kup bailingomierz,

Właściwie w każdym jest dział "winiarski i tam wiszą, koszt w granicach 11 złotych

Zmierzysz blg i się okaże na ile dokładnie masz wyskalowane to oko do pomiaru temperatur

 

 

Link to comment
Share on other sites

Cumbaj - to teraz niestety są wg mnie 2 drogi - skoro masz już ponad 11 dni fermentacji, piwo nie śmierdzi - to jest "gotowe" do dalszego procesu. Musisz sprawdzić pozostały cukier - bo od tego wszystko zależy. Nie chcesz mieć "granatów" a do tego może dojść, jeżeli dasz do butelki zielone piwo o za dużym składzie cukru - no może przesadzam - bo kurczaki - 11 dni z drożdżami to naprawdę tam powinny być śladowe ilości :naughty: no ale nie będziesz wiedział ile cukru dać do nagazowania w butelce. Możesz również potrzymać dodatkowo na zimnym, ale to bez sensu przy angliku - dodawać chmiel na zimno - musiałbyś go mieć :) a tego pewnie nie przewidziałeś.

PS.

Poczytaj w tym miejscu - Wiki z piwa.org - skarbnica wiedzy.

Przejrzyj takie blogi jak:

Strona od Dori; Różnie postrzegany bohater domowego piwowarstwa -Tomasz Kopyra.

Ja zacząłem od Tomka, wiki.piwo.org i później Dori znalazłem :) gdzieś po drodze twojbrowar.pl - ma opisy do chmieli więc dla mnie był ściągawką do komponowania smaku i zapachu piwa. Ostatecznie - zaprzestałem kupować z internetu - gdyż osobiście sklep piwowarski mam rzut beretem - odpadają koszty dostawy (taki centuś ze mnie ;) )

 

 

Link to comment
Share on other sites

Ok. Brakujące narzędzia zakupione, termometr i cukromierz. Cukromierz wskazuje 1 blg. Więc fermentacja zaszła. Teraz mogę zlać piwo na cichą i dodać chmielu ? 
Co chcesz osiągnąć zlewając piwo na cichą?

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Piwo na pewno nie będzie miało intesywnego smaku drożdżowego, to nie pszeniczniak :)

Jeśli masz zamiar warzyć kolejne piwo w niedługim czasie to przelej je  i tam dodaj chmiel, gdyż łatwiej ci będzie zebrać gęstwę,

Cicha fermentacja odbywa się po zakończeniu burzliwej i nie jest to zależne od pojemników :)

Link to comment
Share on other sites

A co z chmielem ? Wrzucić do fermentatora bez przelewania ?
Piwo może mieć intensywny smak drożdzy.
 
Tak chmiel na drożdże. Jak nie zbierasz gęstwy to nie ma potrzeby przelewania.

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

Dnia 11.09.2017 o 21:40, cumbajszpil. napisał:

A więc tak. Zakupiłem taki oto zestaw: 
http://allegro.pl/gozdawa-piwo-23l-golden-ale-drozdze-slod-brewkit-i6594776930.html
Najpierw cały sprzęt do produkcji piwa został wymyty pirosiarczynem potasu ( fermentator, kranik, rurka, uszczelki, łyżki do mieszania, itd.). Następnie  wstawiłem puszkę z ekstraktem do gorącej wody, żeby zmiękł. Wlałem około 4 litrów wrzątku do fermentatora i rozpuściłem w nim ekstrakt oraz wsypałem kg cukru. Następnie dolałem zimnej wody do poziomu 20 litrów i wymieszałem. Później dodałem 3 litry gorącej wody, żeby usyskać 23 litry w fermentatorze i temperaturę  około 20 stopni C ( temperaturę mierzyłem metodą " na oko " ) .
Drożdże zalałem ciepłą wodą, około 20-25 stopni C i odczekałem około 10 minut i wymieszałem, następnie wlałem rozpuszczone drożdże do fermentatora i całość starannie wymieszałem. 
Zamknąłem fermentator, zainstalowałem rurkę z uszczelką i wlałem wodę do rurki. Ot cała moja robota. 
Zostałęm poinstruowany przez kolegę ( z większym doświadczeniem ), że na pewno nie przeoczę bulgotania, bo jest ono bardzo słyszalne i trwa kilkanaście godzin. Niczego takiego nie stwierdziłem. Nie wiem, może przeoczyłem, ale nie wydaje mi się. Co do stanu obecnego, to zawartość wiadra nie śmierdzi. 
Co powinienem zrobić ? Zlać na druga fermentację, czy wylać browarka ?
Pozdrawiam i dziękuję za okazaną pomoc !

 

Mimo mojego skromnego doświadczenia dodam kilka uwag od siebie, bo moim zdaniem przynajmniej w kilku miejscach byłeś o krok od infekcji i/lub zmarnowania piwa (albo ja jestem dużo bardziej wyczulony na "widzenie" miejsc potencjalnych problemów ;))

1. w garze gotujesz wrzątek, do tego dolewasz brewkit i chwile gotujesz, przy okazji pozwala ci to zdezynfekować łyżkę czy co tam masz do mieszania

2. "na oko"..... to wiesz co się stało, albo masz dobre oko, albo dużo szczęścia że drożdże przeżyły

3. nie drożdże zalewa się wodą, a wysypuje się je na powierzchnię wody (np. do szklanki) a potem w miarę szczelnie zabezpiecza i czeka ~30min aż powstanie krem

4. na przyszłość jeśli nie "bulka" to widok piany (przezroczysty fermentator bardzo pomaga) jest dobrym wskaźnikiem startu fermentacji, jeśli problem masz w uszczelce rurki to silikon pomoże

5. unikaj przelewania, jak pisali koledzy wyżej, jeśli nie masz w planach wykorzystać ponownie drożdży to nic się nie stanie nawet jak i 3-4 tyg będzie piwo z drożdżami. większość moich warek butelkowałem prosto z fermentatora w którym przebiegała burzliwa, jedyny minus to konieczność dozowania cukru do butelki (najlepiej w postaci syropu), no pierwsze i ostatnie butelki zawsze mają więcej osadu na dnie (mi to nie przeszkadza, trzeba tylko umiejętnie lać do szklanki)

6. wylać zawsze zdążysz, pamiętaj że piwo domowe zawsze będzie inaczej smakować niż koncernowe, jednemu to pasuje innemu nie, ja w tym roku robiłem full lagera z brewkitu gozdawy, na początku był raczej mało pijalny, po 3 miesiącach jest dużo lepiej (nie muszę go już zużywać głownie do duszenia i marnowania mięsa :D)

 

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 11.09.2017 o 21:40, cumbajszpil. napisał:

temperaturę mierzyłem metodą " na oko "

Ot i wszystko pewnie zadałeś do jakiś 30-35 stopni i przefermentowało Ci w parę godzin Na przyszłość zadawaj drożdże do brzeczki o temp. 16-18 stopni (mierzonej termometrem nie na oko) a po tym piwie spodziewaj się bólu głowy  

Link to comment
Share on other sites

Z ciekawości zapytam co to były za drożdże bo nie znalazłem, albo mi umknęło.

Metoda na oko jest akceptowalna w pewnych granicach, wydaje mi się że ty troszkę przyszalałeś z przesunięciem tej granicy :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.