Jump to content

Porter Bałtycki 22Blg - trudności z fermentacją


Recommended Posts

Witam forumowiczów!

 

Mam drobny problem natury technicznej i zastanawiam się, co z tym fantem zrobić.

 

Dokładnie miesiąc temu popełniłem Porter Bałtycki 22Blg - około 80% słodów podstawowych i 20% dodatków (słody ciemne, karmelowe, biscuit, płatki owsiane), zacieranie  50min w 63°C, 20min w 72°C, wygrzew 5min. Gęstwa po lekkim piwie na W34-70, tygodniowa. Pierwszym błędem, który popełniłem a którego nie przewidziałem, to była temperatura na zewnątrz - piwko fermentuje sobie w garażu w lodówce ze styropianu, podłączyłem ogrzewanie i ustawiłem termometry na poziom 10°C (temperatura mierzona sondą wewnątrz fermentora). Temperatura zadania drożdży za wysoka zdecydowanie, bo przez brak czasu musiałem zadać w 15°C i chciałem pozwolić mu się schłodzić na zewnątrz. Przy temperaturze na zewnątrz rzędu 8-10°C niestety gęstwa wystartowała znacznie szybciej, niż się spodziewałem i następnego dnia rano miałem 16°C. To pierwszy błąd. Obniżyłem tego samego dnia temperaturę fermentacji do 10°C, piwo sobie fermentowało i po 2 tygodniach osiągnęło 13Blg. Jako, że zwykła dwunastka fermentowała mi ponad miesiąc w tych temperaturach, to nie martwiłem się zanadto.

 

I tu zaczyna się problem. Zmierzone dziś Blg pokazuje mi 12 Blg. Tydzień temu podniosłem temperaturę fermentacji do 11°C. Na wierzchu utrzymuje się piana drożdżowa i piwo cały czas sobie bulka, leniwie, ale wydaje się, że robi.

 

Opcje widzę następujące:

1. Podnieść temperaturę o stopień, zostawić na kolejny tydzień i zmierzyć Blg. Jeżeli będzie dalej schodziło - a niech leży i dwa miesiące.

2. Spróbować podnieść gęstwę przez zamieszanie w fermentorze, podnieść temperaturę.

3. Dodać świeżo namnożoną gęstwę W34-70 z innego piwa w ilości ok. 100ml.

4. Pieprzyć to, dodać gęstwę US-05 i podnieść temperaturę do 16°C.

 

Co byście doradzili? Bo ja tu widzę, że niestety drożdże powiedziały "STOP" zaraz po ochłodzeniu ich i zwyczajnie usnęły po przerobieniu kilku Blg, przez co fermentacja zachodzi bardzo powoli i skłaniam się ku opcji nr. 1 najbardziej.

 

Edit. chyba zrobię jeszcze FFT na drożdżach piekarniczych.

 

Edited by Grodzimił
Link to comment
Share on other sites

Zrobiłeś podstawowym błąd jakim jest zadanie drożdży w zbyt wysokiej temp. Drożdże ruszyły i uśpiłeś je obniżając temperaturę. Ja na Twoim miejscu wybrał bym opcję nr 1, a po tygodniu opcję nr 2 i podniósł temperaturę nawet do tych 12 stopni, będzie troszkę estrowo, ale trudno, wolałbym takie piwo niż niedofermentowane z potencjalnymi granatami.

Na przyszłość bez pośpiechu, jeśli czasu brakuje, zamknij fermentor i zadaj drożdże później.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.