Jump to content

Śrutowanie czy gniecenie ??


Harasim

Recommended Posts

Tak właśnie się zastanawiam: Co jest lepsze dla słodu śrutowanie czy gniecenie (przepuszczenie przez gniotownik - dwa obracające się wały) dla tych którzy nie wiedzą :smilies:

 

Bo ze śrutowaniem to jest różnie w zależności od śrutownika ziarna mogą być mniej lub bardziej (częściej bardziej) rozdrobnione, a w gniotowniku (przynajmniej w tym do którego ja mam dostęp) możemy płynnie regulować siłę ścisku.

 

Tak więc co jest lepsze ?

Link to comment
Share on other sites

Z tego co się orientuję to nie ma znaczenia jakiej metody używamy. Ważny jest efekt końcowy, czyli odpowiednio drobno połamany, roztarty częściowo na mąkę słód oraz łuska w jak najlepszej kondycji (nie połamana nie porozrywana...) Ja do śrutowania używam samoróbki gniotownika, którego koszt całkowity wyniósł chyba 10 zł.

Link to comment
Share on other sites

Tak właśnie się zastanawiam: Co jest lepsze dla słodu śrutowanie czy gniecenie (przepuszczenie przez gniotownik - dwa obracające się wały) dla tych którzy nie wiedzą :smilies:

 

Bo ze śrutowaniem to jest różnie w zależności od śrutownika ziarna mogą być mniej lub bardziej (częściej bardziej) rozdrobnione, a w gniotowniku (przynajmniej w tym do którego ja mam dostęp) możemy płynnie regulować siłę ścisku.

 

Tak więc co jest lepsze ?

Gniecenie jest lepsze, bo mniej niszczy łuskę.

Link to comment
Share on other sites

Tak właśnie się zastanawiam: Co jest lepsze dla słodu śrutowanie czy gniecenie (przepuszczenie przez gniotownik - dwa obracające się wały) dla tych którzy nie wiedzą :smilies:

 

Bo ze śrutowaniem to jest różnie w zależności od śrutownika ziarna mogą być mniej lub bardziej (częściej bardziej) rozdrobnione' date=' a w gniotowniku (przynajmniej w tym do którego ja mam dostęp) możemy płynnie regulować siłę ścisku.

 

Tak więc co jest lepsze ?[/quote']

Gniecenie jest lepsze, bo mniej niszczy łuskę.

:beer:

Chłopie, o czym Ty piszesz? To jakaś nowa teoria, żeby słód do robienia piwa zgniatać, a nie śrutować. Możesz to rozwinąć?

http://www.piwo.org/forum/p123886-10-11-2011-22-09-35.html#p123886

 

:)

zdania są różne, jak widać, najważniejsze żeby ziarno miało formę kaszki z jak najmniejszą ilością mąki (najlepiej wcale)

łuska była w całości, nie poszarpana.

Link to comment
Share on other sites

zdania są różne, jak widać, najważniejsze żeby ziarno miało formę kaszki z jak najmniejszą ilością mąki (najlepiej wcale)

łuska była w całości, nie poszarpana.

No ja z Wogoszem nie będę się spierał, on jest guru w temacie słodu.

 

Natomiast puszczając wodze fantazji, to najlepiej by było mieć idealnie całą łuskę, a reszta na mąkę. :smilies:

Link to comment
Share on other sites

by nad warstwą filtrującego złoża mieć nieprzepuszczalną gliniastą kluskę??

 

O dyskusji z Wogoszem nie warto dyskutować :smilies:

Link to comment
Share on other sites

by nad warstwą filtrującego złoża mieć nieprzepuszczalną gliniastą kluskę??

Dobra, każda skrajność jest zła. Także ta mówiąca "zero mąki". Wogosz we wspomnianym wątku wspominał...

Otóż najważniejsze jest właściwe rozdrobnienie słodu, aby powstała odpowiednia ilość mąki i śruty.
Link to comment
Share on other sites

He, ostatnio troszkę się obracaliśmy w poszukiwaniu śrutownika. Testowaliśmy różne maszyny używane przez rolników do rozdrabniania ziarna. Gniotowniki zdecydowanie się do słodu nie nadają. Dość suchy słód rozpada się na bardzo drobne cząstki. Zresztą Ameryki nie odkryliśmy, wystarczy poczytać u Kunze.

Edited by Hasintus
Link to comment
Share on other sites

O dyskusji z Wogoszem nie warto dyskutować
No ja z Wogoszem nie będę się spierał, on jest guru w temacie słodu

Aż strach się bać;)

Nie piszcie takich rzeczy, bo będę bał się zabrać głos na forum, a w sprawach słodu w szczególności.

Problem filtracyjności brzeczki jest dużo bardziej złożony i nie zależy tylko od stopnia ześrutowania słodu. Wielokrotnie pisałem, że na ten parametr składa się jeszcze jakość użytego słodu, odmiana jęczmienia. Sposób prowadzenia filtracji, czyli czynniki fizyczne też mogą mieć spory wpływ. Przy kiesko filtrującym się słodzie, zbyt intensywny wypływ brzeczki przez kranik powoduje powstawanie sporego podciśnienia pod warstwą młóta, co powoduje mocne zbijanie się warstwy filtracyjnej i dalsze spowolnienie fitracji.

Sam tego niedawno doświadczyłem. Robiłem jednego dnia dwa piwa, słody ześrutowałem na tym samym śrutowniku, jeden po drugim. Jedna brzeczka przefiltrowała się bez żadnych problemów, a młóto jak usuwałem było pulchne tak że mogłem wbić w nie palec. Przy drugiej filtracji (inne słody) bardziej się spieszyłem, chciałem aby trochę szybciej leciało i warstwa zbiła się tak, że filtracja stanęła, a w młóto ciężko było wbić łyżkę. Napewno ten drugi słód filtrował się znacznie gorzej, a ja pogorszyłem jeszcze sprawę próbując przyspieszyć spływ.

Proszę przyjąć do wiadomości, że szybkość filtracji nie zależy tylko od stopnia/sposobu ześrutowania słodu. Pisałem już o tym kilka razy, ale jakoś ta informacja się nie rozpowszechniła.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...