Na początku lutego uwarzylem Bohemian Pilsa, 13 Blg, FM30, starter. Następnie złapałem kontuzje i piwo stalo w piwnicy jakies 3 m-ce najpierw w temp ok 10 stopni, która powoli wzrosła do 17 stopni.
Dzisiaj otworzyłem fermentor i zlalem piwo. Zeszło do 3 BLG, nie czuje autolizy.
Jedyny problem to brak warstwy drozdzy. Jak zlewalem to właściwie widać było dno fermentora. Co się mogło stać?